Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4283 posty 1949 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Czwartek, 14 grudnia 2017

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (1097) Wydarzeniem dnia była coroczna konferencja prezydenta Putina. Zapraszam na serwis bieżących informacji i komentarzy z ze świata.

* Po raz 13. Władimir Putin spotkal się z dziennikarzami na tak zwanej „wielkiej konferencji prasowej”. Wśród tematów, które poruszył prezydent Rosji, był między innymi: kampania wyborcza, sprawy międzynarodowe (wojna w Syrii i relacje z Donaldem Trumpem) oraz kwestie wewnętrzne (w tym opozycja). Według służb prasowych Kremla tym razem wydano 1640 akredytacji dziennikarskich.

 

* Na wielkiej konferencji prasowej rosyjskiej głowy państwa pierwsze pytanie zadał dziennikarz od radia „Goworit Moskwa”. Dlaczego wybiera się Pan na wybory? Żeby zwiększyć dochody obywateli – odpowiedział Władimir Putin. 6 grudnia Władimir Putin podczas spotkania z pracownikami fabryki GAZ poinformował, że zamierza po raz kolejny ubiegać się o stanowiska prezydenta w wyborach, które odbędą się w marcu 2018 r.W kolejnym pytaniu dziennikarze zwrócili uwagę na "brak poważnego kandydata" dla obecnego prezydenta. Dlaczego przez ponad 20 lat Pana rządów nie pojawił się żaden godny rywal? Czy Pan sam się nie nudzi?— spytał dziennikarz. Ja przecież nie mogę myśleć o tym, jak wychowywać sobie konkurentów. Ale zarówno polityczne, jak i gospodarcze środowisko powinno być konkurencyjne… Trzeba zaproponować swój plan działań, nie krzykliwy, ale realny. Taki, żeby ludzie w niego uwierzyli — odpowiedział  Putin. Zapowiedział, że wystartuje w wyborach jako kandydat niezależny. Oznacza to, że zgodnie z rosyjską ordynacją będzie musiał zebrać co najmniej 300 tysięcy podpisów. Prezydent Rosji poinformował, że ma już prawie gotowy program wyborczy, w którym stawia na uregulowanie trudnych kwestii socjalno-gospodarczych. Jeśli mówić konkretnie, to infrastruktura, ochrona zdrowia, oświata i bez żadnych wątpliwości wszystko musi być nastawione na  podwyższenie dochodów naszych obywateli - dodał Władimir Putin. Rosyjski prezydent odpowiadając na pytania dziennikarzy zapewnił, że jego kraj „sam  potrafi zadbać o swoje bezpieczeństwo”. Według Władimira Putina, Rosja przestrzega wszystkich międzynarodowych porozumień, dotyczących zbrojeń. Prezydent Rosji przypomniał, że jego kraj wydaje na zbrojenia znacznie mniej, niż Stany Zjednoczone. Jak wyjaśnił, Rosji nie stać na tak ogromne koszty, jakie ponosi amerykański budżet.

 

* Polski dziennikarz Andrzej Zaucha z TVN zapytał o kwestię katastrofy smoleńską i zwrot wraku tupolewa. Prezydent Rosji powiedział, że Polska powinna pozostawić za sobą tę tragedię i skupić się na wzajemnych relacjach.  Jesteśmy zmęczeni tym blefem. Mamy dosyć tych bzdur. Byłem wtedy premierem i nie miałem nic wspólnego z agencjami bezpieczeństwa i spraw zagranicznych. Skoro miała być eksplozja na pokładzie, to powiedzcie, skąd oni wylecieli. Z Moskwy? Nie, z Warszawy! Rosyjscy agenci mieli podłożyć bombę? Raczej powinniście spojrzeć na swoich ludzi, szukać u siebie - stwierdził Putin.  Ale przede wszystkim nie było żadnych eksplozji, jak potwierdzili eksperci z Rosji i Polski. Ktoś wszedł do kokpitu, piloci powiedzieli, że nie da się wylądować. Ta osoba wtedy stwierdziła: "nie powiem mu, że nie możemy lądować. Lądujecie" - powiedział prezydent. Współczujemy Polsce, to tragiczna historia. Ale robione z tego śledztwo wymyka się spod kontroli. Tak samo w kwestii wraku. Doszło do tragedii i tak powinniśmy to traktować. Nie powinniśmy spekulować, robić z tego sprawy politycznej. Dlaczego robią z tego sprawę polityczną? Dla politycznych zysków? - powiedział Władimir Putin zapytany o śledztwo smoleńskie. Relacje polsko-rosyjskie są ważniejsze od krótkotrwałych zysków niektórych sił politycznych. Zamknijcie ten rozdział, otwórzcie nowy. Spójrzcie na interesy Polaków. Niszczenie naszych relacji służy waszym interesom. My niczego nie chcemy od Polski, zależy nam tylko na poprawie stosunków. Dorośnijcie, musicie być bardziej dojrzali - powiedział Putin.

 

*Władimir Putin w odpowiedzi na pytanie o wydatkach na obronę przytoczył dowcip o nożyku i zegarku.Podczas corocznej konferencji prasowej prezydent Rosji Władimir Putin odpowiadał na pytania, dotyczące budżetu obronnego Rosji. W ramach swojej odpowiedzi przytoczył popularny dowcip.  Można powiedzieć, że to dużo. Ale jest znane powiedzenie, że ci, którzy nie chcą karmić swojej armii, będą karmić cudzą — powiedział Putin, dodając, że obecnie wydatki na obronność wynoszą około 2,8 bln rubli. Prezydent dodał, że na ten temat krążą także dowcipy, np. o byłym oficerze, który spytał syna, gdzie jego nóż, który mu podarował, na co syn mu odpowiedział, że zamienił go na zegarek.  Aha, mnie zabiją, mamę zabiją, twoją siostrę zgwałcą, a ty wyjdziesz i powiesz: Dobry wieczór, czas moskiewski — 12:30 — zażartował Putin. Prezydent Putin podkreślił, że należy zwracać  należytą uwagę na rozwój sfery wojskowej, jeśli „nie chcemy takiego rozwoju wydarzeń". Dziennikarz zapytał rosyjskiego lidera, czy wystąpienie z podstawowych umów dotyczących bezpieczeństwa nie doprowadzi do wzrostu wydatków zbrojeniowych i zmniejszenia świadczeń socjalnych w Rosji.  Zapewnimy naszemu państwu bezpieczeństwo bez angażowania się w nowy wyścig zbrojeń" — powiedział Putin. — Musimy zadbać o nasze bezpieczeństwo tak, żeby nie doprowadzić do załamania gospodarki — powiedział rosyjski prezydent. Putin podkreślił także, że Rosja nie wystąpiła z umowy dotyczącej systemów obrony przeciwlotniczej, choć wystąpiły z niej Stany Zjednoczone. Rosja nie wystąpiła też z Traktatu INF. Nie zamierzy zrywać traktatu СНВ-III — powiedział Putin.

 

*Podczas corocznej konferencji prasowej prezydenta Rosji Władimira Putina dziennikarz stacji ABC poprosił Putina o wyjaśnienia dotyczące kontaktów "ludzi Trumpa" z przedstawicielami rosyjskiego rządu.ABC News: Jak wyjaśni Pan Amerykanom kontakty między rosyjskim rządem i ludźmi z otoczenia Trumpa? Wszystko to wymysł ludzi, którzy usiłują nadać wyborom  bezprawny charakter. Nie rozumieją, że szkodzi to państwu i deprecjonuje wyborców, którzy oddali głos na Trumpa — odpowiedział Putin. Prezydent podkreślił, że w spotkaniach dyplomatów z politykami nie ma nic nadzwyczajnego. Poproszony o ocenę pracy Trumpa w ciągu ostatniego roku, Putin odpowiedział, że Rosja widzi „duże osiągnięcia". Jak urosły rynki! To świadczy o zaufaniu inwestorów do amerykańskiej gospodarki. Przy całym szacunku do opozycji Trumpa — to przemawia na jego korzyść — podkreślił Putin.

 

*Władimir Putin skomentował propozycje wprowadzenia w Rosji zakazu aborcji. W przytłaczającej większości wypadków decyzja o aborcji  należy do kobiety. Wprowadzenie pełnego zakazu zaowocuje podziemiem aborcyjnym i nielegalnymi aborcjami. A to byłaby wielka krzywda dla zdrowia kobiety i pozbawienie jej możliwości posiadania dzieci w przyszłości — powiedział Putin.

 

*Putin odpowiadał także na pytania dotyczące wzrostu gospodarczego w Rosji. Dzięki czemu rośnie rosyjska gospodarka?— pytali dziennikarze.  Wzrost następuje — to fakt. Wzrost 1,6% PKB. Przemysł samochodowy, chemiczny, farmaceutyka i oczywiście rolnictwo — wyliczał Putin. Przeżyliśmy dwa wstrząsy: gwałtowny spadek cen surowców energetycznych i sankcje. Mówię, że nie wywarły dużego wpływu, ale mimo wszystko wpływ wywarły — podkreślił prezydent Rosji.

 

* PrezydentPutin mówił o Grigoriju Rodczenkowie, którego zeznania stały się podstawą dochodzenia komisji MKOl w sprawie możliwych naruszeń przepisów antydopingowych ze strony rosyjskich sportowców.Putin przyznał, że mianowanie Rodczenkowa na dyrektora laboratorium antydopingowego było błędem. „Zarzuty opierają się na zeznaniach Rodczenkowa, a on „znajduje się pod kontrolą FBI". Dla nas to minus. Co mu tam FBI każe mówić i pod wpływem jakich preparatów się znajduje? Jak to się stało, że taka osoba znalazła się na czele antydopingowej struktury? Błąd popełnili ci, którzy do tego dopuścili. Ja wiem, kto to zrobił, ale teraz nie ma sensu o tym mówić" — powiedział Putin w czasie konferencji prasowej.

 

*Ksenia Sobczak, rosyjska prezenterka telewizyjna, która ogłosiła, że zamierza wystartować w najbliższych wyborach prezydenckich, zapytała Władimira Putina o sytuację z opozycją w Rosji. Ksenia Sobczakwyraziła opinię, że opozycjoniści w Rosji nie mogą czuć się bezpiecznie. Opozycjonista w Rosji — albo zostanie zabity, albo trafi za kratki. Czyżby władza obawiała się konkurencji" — zapytała Ksenia Sobczak.  Opozycja musi przedstawić jasny i przejrzysty program pozytywnych działań, a nie iść pod hasłem przeciwko wszystkim. Czy to pozytywne działania?— odpowiedział Putin pytaniem na pytanie. Władza nikogo się nie bała i nie boi — dodał Putin.

 

*Władimir Putin stwierdził, że stabilność norm i zasad konstytucyjnych jest nieodłączną częścią efektywnego rozwoju państwa.Prezydent Rosji oznajmił to na spotkaniu z sędziami Sądu Konstytucyjnego — podaje agencja RIA Novosti.  Zdaniem przywódcy państwa sędziowie wnoszą znaczny wkład w doskonalenie ustawodawstwa i swoimi decyzjami pod wieloma względami nadają kierunek rozwojowi prawnemu państwa. Putin podkreślił, że w ostatnich latach kultura prawna stała się bardziej dojrzała. „Wiadomo, że ustawy piszą ludzie, mylenie się jest rzeczą ludzką, a wasza rola polega właśnie na tym, by uważnie obserwować, jakie ustawy są przyjmowane, co jest w nich zawarte i jakie mogą być konsekwencje" — podkreślił prezydent.

 

*Stany Zjednoczone zamierzają zmniejszyć swoje wpłaty do budżetu Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w latach 2018-2019 o 250 milionów dolarów, informuje AFP, powołując się na źródła dyplomatyczne.Według dwóch rozmówców agencji Waszyngton już powiadomił członków ONZ o swoich zamiarach. Trzecie źródło AFP uściśliło, że w ten sposób finansowanie ONZ  zmniejszy się o 5%, co jego zdaniem „byłoby prawie niemożliwe do zrealizowania”. Rozmówcy agencji sprecyzowali, że podjęta przez USA decyzja może w szczególności wpłynąć na misje polityczne ONZ w Libii, Afganistanie i Palestynie. Jak zaznacza AFP, Unia Europejska, wręcz przeciwnie, prosi o zwiększenie budżetu organizacji o 170 milionów dolarów. „To klasyka. Zawsze są dwa obozy — USA i UE; jeden chce obniżyć budżet (ONZ), a reszta jest przeciwna” — dodało jedno ze źródeł agencji. O tym, że USA zamierzają zmniejszyć o ponad połowę wydatki na ONZ, wiadomo już od marca. Oczekuje się, że ostateczna decyzja w sprawie budżetu organizacji powinna zostać podjęta przed końcem tego roku.

 

*Prezydent Donald Trump oznajmił, że USA stoją u progu „nowego cudu gospodarczego".Według słów przywódcy Białego Domu, jeśli Kongres przed świętami Bożego Narodzenia (25 grudnia) skieruje do niego projekt ustawy o reformie podatkowej, Amerykanie będą mniej płacić już poczynając od lutego.  Trump podkreślił, że wzrost amerykańskiej gospodarki wynosi 3%, „gdyby nie było huraganów, można byłoby osiągnąć 4%". „Jeszcze dwa lata temu, gdy rozpocząłem kampanię, ta liczba wydawała się nieosiągalna. Będzie rosnąć. Od czasu wyborów stworzyliśmy 2,2 mln miejsc pracy. Poziom bezrobocia jest najniższy od siedemnastu lat" — dodał.  Jak oznajmił prezydent, przeciwnicy projektu ustawy twierdzą, że jest korzystny dla bogatych, lecz „nawet nie widzieli" ostatecznego dokumentu. Trump podkreślił, że ustawa jest dedykowana Amerykanom „z przeciętnym zarobkiem i firmom, które będą tworzyć miejsca pracy". Jednocześnie prezydent dodał, że również nie zapoznał się z ostatecznym tekstem. 

 

*Trump podpisał budżet obronny uwzględniający „powstrzymywanie Rosji".Prezydent USA Donald Trump podpisał budżet obronny państwa na 2018 rok finansowy, który formalnie rozpoczął się 1 października. Budżet został przyjęty z opóźnieniem z powodu długiego uzgadniania w Kongresie dwóch wariantów dokumentu, które przygotował Senat i Izba Reprezentantów. Ostateczny wariant został zatwierdzony 16 listopada. Budżet w wysokości 692 mld dolarów, nieco większy niż ten, o który ubiegała się administracja USA, przewiduje przeznaczenie 4,6 mld na inicjatywę wsparcia sojuszników w Europie w celu powstrzymania Rosji. W dokumencie wyjaśnia się, że była to odpowiedź na „agresję". Projekt ustawy przedłuża także zakaz współpracy z rosyjskim Ministerstwem Obrony i zobowiązuje Trumpa do powiadamiania Kongresu o wszelkich możliwych porozumieniach z Moskwą w sprawie uregulowania w Syrii. Poza tym budżet przewiduje pomoc wojskową dla Ukrainy w wysokości 350 mln dolarów, połowa tej kwoty może zostać przyznana dopiero po wdrożeniu reform w sferze wojskowej. Także przeznacza się 4,4 mld dolarów na obronę przeciwrakietową, w tym na rozmieszczenie dodatkowych rakiet przechwytujących na zachodnim wybrzeżu USA w celu ochrony przed zagrożeniem ze strony KRLD. Jednym z najważniejszych dla stosunków rosyjsko-amerykańskich punktów budżetu jest rozdział przewidujący finansowanie pracy naukowej w sferze rakiet średniego i krótkiego zasięgu. Kongres uzasadnił tę decyzję rzekomymi naruszeniami przez Rosję punktów traktatu dwustronnego zawartego w 1987 roku. Łącznie przyznaje się 58 mln dolarów na stworzenie rakiety bazowania naziemnego. Kongres USA zamierza zobowiązać prezydenta do przekazywania informacji o rosyjskich urzędnikach, przeciwko którym trzeba wprowadzić sankcje za traktat INF. Moskwa już zapowiedziała, że w przypadku wystąpienia USA z porozumienia odpowiedź Rosji będzie „błyskawiczna i lustrzana". Układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu został podpisany 8 grudnia 1987 roku podczas wizyty Michaiła Gorbaczowa w Waszyngtonie. Po raz pierwszy redukcja objęła całą klasę broni rakietowej o zasięgu od 500 do 1000 i od 1000 do 5500 km, w tym rakiety R-12 i R-14, które Związek Radziecki w 1962 roku rozmieścił na Kubie, co doprowadziło do słynnego kryzysu karaibskiego. W maju 1991 roku układ został całkowicie wypełniony, do tego czasu Związek Radziecki zniszczył 1752 pociski balistyczne i manewrujące bazowania naziemnego, USA — 859. Dokument ma charakter bezterminowy. Jednocześnie każda ze stron ma prawo rozwiązania układu, przedstawiając przekonujące dowody. Ostatnio Moskwa i Waszyngton coraz częściej wzajemnie oskarżają się o naruszenie traktatu INF. USA mówią o rzekomym tworzeniu przez Rosję nowej klasy broni i w odpowiedzi na to przyznają środki na własne opracowania.  Rosyjskie pretensje dotyczą dronów uderzeniowych i przeniesienia dozwolonych wyrzutni Mk-41 z okrętów na ląd, jak miało to miejsce w Rumunii i Polsce. Plany Trumpa odnośnie wzmocnienia sił zbrojnych kraju doprowadzą do zwiększenia wydatków na obronę w przyszłym dziesięcioleciu do rekordowego poziomu — czytamy w raporcie Biura Budżetowego Kongresu USA (CBO). „Na okres po 2018 roku CBO ustala, że cele administracji dotyczące sił zbrojnych przyczynią się do stabilnego wzrostu wydatków tak, by do 2027 roku budżet bazowy (w dolarach 2018) wynosił 688 mld dolarów, o ponad 20% więcej niż maksymalne wydatki w latach 1980." — czytamy w raporcie.  Zgodnie z dokumentem jest kilka czynników sprzyjających wzrostowi wydatków. Jednym z nich są wezwania do zwiększenia liczebności sił zbrojnych do 1,2 mln do 2027 roku, plany zwiększenia liczby okrętów wojskowych z 279 do 355, liczby pododdziałów myśliwców sił powietrznych z 55 do 60 a także prawdopodobne zwiększenia liczby żołnierzy piechoty morskiej.  

 

*Samoloty amerykańskich sił powietrznych w Syrii otworzyły ogień i oddały dwa strzały ostrzegawcze  po zbliżeniu się z dwoma rosyjskimi samolotami.O tym poinformowała agencja  The Independent. Według słów anonimowego amerykańskiego urzędnika amerykańskie myśliwce F-22 oddały dwa strzały ostrzegawcze po tym, jak rosyjskie samoloty Su-25 naruszyły wydzieloną strefę lotów stworzoną w celu zapobiegania przypadkowym incydentom. Biuro prasowe Centralnego Dowództwa (CENTCOM) USA także poinformowało o zbliżeniu rosyjskich i amerykańskich samolotów. „Dwa F-22 bardzo zbliżyły się do dwóch rosyjskich samolotów, w związku z czym zostały uruchomione kanały komunikacyjne do zapobiegania konfliktom między USA i Rosją  w celu omówienia tej sytuacji" — powiedział przedstawiciel CENTCOM. Według niego takie sytuacje czasami zdarzają się „kilka razy dziennie" i „nic nadzwyczajnego w tym nie ma". Innych szczegółów zdarzenia przedstawiciel Pentagonu nie podał.    

 

*Ministerstwo Obrony Rosji zaprzeczyło doniesieniom brytyjskich i amerykańskich mediów o przechwyceniu przez myśliwce F-22 USA dwóch rosyjskich samolotów szturmowych w przestrzeni powietrznej nad wschodnim brzegiem Eufratu w Syrii. „Niektóre amerykańskie i brytyjskie media kolejny raz próbują przedstawić pożądane za rzeczywiste. 13 grudnia dwa samoloty szturmowe Su-25 na pułapie 3300 metrów eskortowały konwój humanitarny w pobliżu miasta Al-Majadin (zachodni brzeg Eufratu). Od strony wschodniego brzegu rzeki zbliżyły się do nich amerykańskie myśliwce F-22. Ostrzeliwujące pułapki cieplne, F-22 przeszkadzały dwóm rosyjskim Su-25" — głosi komunikat resortu obrony. „Konwojujący na wysokości 10 000 metrów rosyjski myśliwiec Su-35S szybko zbliżyły się do F-22 od tyłu, po czym amerykańskie myśliwce opuściły ten obszar" — poinformowało ministerstwo.    

 

*Izrael zamyka granicę ze Strefą Gazy z powodów bezpieczeństwa - poinformowało biuro prasowe izraelskiej armii. Decyzja dotyczy dwóch przejść granicznych - towarowego Kerem Szalom i pieszego przejścia granicznego Erez.  Biuro prasowe sprecyzowało, że Izrael zdecydował się na podobny krok „w związku z incydentami, które dotyczą bezpieczeństwa i na podstawie rezulatów analizy sytuacji operacyjnej". Wojskowa służba prasowa poinformowała również, że izraelskie lotnictwo zaatakowało w Strefie Gazy trzy obiekty organizacji Hamas w odpowiedzi na nowe ostrzały rakietowe z terytorium enklawy. Do wymiany ognia dochodzi od ubiegłego tygodnia praktycznie codziennie po tym, jak zaczęły się masowe palestyńskie protesty przeciwko decyzji USA, które uznały Jerozolimę za stolicę Izraela. Prezydent Rosji Władimir Putin, komentując decyzję Trumpa podkreślił, że ten krok nie tylko nie pomaga uregulować sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale destabilizuje i tak już trudną sytuację w regionie i może przekreślić przyszłość palestyńsko-izraelskiego procesu pokojowego. Starszy pracownik naukowy Centrum Badań Arabskich i Islamskich Instytutu Orientalistyki Rosyjskiej Akademii Nauk, doktor historii Boris Dołgow w wywiadzie dla radia Sputnik podkreślił, że zamnknięcie granicy ze Strefą Gazy może doprowadzić do jeszcze większej radykalizacji nastrojów na tym terytorium.  Decyzja Trumpa doprowadziła do gwałtownej eskalacji napięcia na palestyńskich terytoriach, między innymi do takich redykalnych form protestu jak ostrzały terytorium Izraela. Działania izraelskich władz są zrozumiałe. Ale jasne jest również to, że zamknięcie Strefy Gazy negatywnie wpłynie na sytuację humanitarną w strefie — powiedział Boris Dołgow. Zdaniem eksperta oświadczenia Białego Domu o tym, że dzięki przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy uregulowanie na Bliskim Wschodzie nabierze obrotów, są pozbawione sensu.  Te oświadczenia nie wytrzymują krytyki. Jak taka jednostronna decyzja na korzyść Izraela może być nowym impulsem do jakichkolwiek negocjacji? Warto także przypomnieć, że ten krok ze strony Trumpa jest sprzeczny z postanowieniami ONZ, które zakłądają, że ostateczny status Jerozolimy powinien zostać określony podczas palestyńsko-izraelskich negocjacji. Rosja może pomóc w znalezieniu pewnego konsensusu, ponieważ cieszy się autorytetem zarówno w Izraelu, jak i w arabskich oraz muzłmańskich krajach — podkreślił Boris Dołgow. Tymczasem Organizacja Współpracy Islamskiej poinformowała, że po podjęciu przez Biały Dom decyzji  ws. Jerozolimy Waszyngton stracił status pośrednika w uregulowaniu bliskowschodniego konfliktu. Mówi o tym rezolucja, przyjęta na nadzwyczajnym szczycie organizacji w Stambule. Jej członkowie zaapelowali do wszystkich krajów o uznanie „państwa Palestyny i Wschodniej Jerozolimy za jego okupowaną stolicę" — cytuje tekst dokumentu turecka gazeta Hurriyet. Organizacja wezwała również Waszyngton do wycofania się z decyzji ws. uznania Jerozolimy za stolicę Izraela, uprzedzając, że w przeciwnym razie odpowiedzialność za konsekwencje będzie spoczywać na Stanach Zjednoczonych. Starszy pracownik naukowy Instytutu Orientalistyki Rosyjskiej Akademii Nauk Dmitrij Mariasis w wywiadzie dla radia Sputnik założył, że dalszy rozwój sytuacji będzie zależeć wyłącznie od planów Stanów Zjednoczonych. Donald Trump ogłosił, że jest to początek pewnej nowej strategii. Wygląda na to, że amerykańska administracja ma jakiś program. Na razie nie został on ogłoszony, jednak jeśli rzeczywiście istnieje, to sytuacja będzie się zaostrzać. Jeśli program jest taki, jak pierwsze posunięcie, które omawiamy już od tygodnia, sytuacja z pewnością nie ulegnie poprawie. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że były to po prostu puste słowa.W takim przypadku sytuacja może się uspokoić. Myślę, że najbardziej wyważone stanowisko w tej sprawie zajmuje Moskwa. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w kwietniu wydało oficjalne oświadczenie, że w przypadku (kontynuacji — red.) procesu pokojowego Rosja jest gotowa uznać Wschodnią Jerozolimę za stolicę przyszłego państwa arabskiego, a Zachodnią Jerozolimę za stolicę Izraela" — powiedział Dmitrij Mariasis.

 

*MSZ Syrii wysłało listy do RB ONZ i sekretarza generalnego ONZ, potępiające kolejny nalot na cywili międzynarodowej koalicji z USA na czele w prowincji Dajr az-Zaur. „Międzynarodowa koalicja dokonała kolejnej potwornej zbrodni, podczas gdy syryjska armia i jej sojusznicy osiągnęli sukces, pokonując PI. Samoloty koalicji pod pretekstem walki z PI w rzeczywistości osłaniają wycofanie się terrorystów do bezpiecznych miejsc i ochraniają ich" — cytuje dokument resortu spraw zagranicznych syryjska agencja narodowa SANA. Według danych agencji listy zostały wysłane w związku z atakiem rakietowym na wieś Al-Dżarzi Szarki w prowincji Dajr az-Zaur, w którego wyniku zginęło ponad 20 cywilów. 

 

*Irackie ministerstwo sprawiedliwości przekazało, że na południu Iraku wykonano 38 wyroków śmierci na byłych członkach terrorystycznej organizacji „Państwo Islamskie" - pisze The Independent.W irackich więzieniach przebywają obecnie dziesiątki tysięcy osób skazanych za działalność w szeregach PI. Zgodnie z krajowym ustawodawstwem za członkostwo w organizacji ekstremistycznej grozi kara śmierci albo dożywotnie więzienie. Obrońcy praw człowieka z Human Rights Watch uprzedzili na początku tego miesiąca, że irackie sądy wydają wyroki śmierci wobec byłych terrorystów z naruszeniem procesualnych norm — oskarżeni nie mają często możliwości zaskarżenia wyroku wydanego przez sąd pierwszej instancji. Przedstawiciele irackich władz natomiast utrzymują, że oskarżeni mieli możliwość złożenia apelacji. Poprzednia masowa egzekucja miała miejsce 25 września. Wówczas wykonano karę śmierci na 42 byłych terrorystach.

 

*Ekonomiści twierdzą, że największe straty w UE z powodu sankcji przeciwko Rosji ponoszą Niemcy.Niemiecki eksport ponosi największe straty  w UE związane z antyrosyjskimi sankcjami, pisze gazeta Frankfurter Allgemeine Zeitung, powołując się na badanie ekonomistów z Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii (IfW).  „Niemcy ponoszą prawie 40% strat w handlu wśród krajów Zachodu, podczas gdy inne główne podmioty geopolityczne… są dotknięte w znacznie mniejszym stopniu” — czytamy w badaniu. Według instytutu eksport Wielkiej Brytanii do Rosji spadł o 7,9%, Francji — o 4,1%, na Stany Zjednoczone przypada tylko 0,6% strat eksportowych. Miesięczny eksport Niemiec do Rosji w związku z sankcjami spadł średnio o około 727 milionów euro. Zauważono również, że tylko w 2015 roku straty zachodnich państw wynikające z ograniczeń w handlu wyniosły 44 miliardy dolarów, z czego 90% strat przypadało na UE.

 

*Wpływ sankcji na rosyjską gospodarkę sprowadza się do zera. Temat ten - podobnie jak cała presja Zachodu - staje się coraz mniej wrażliwy dla Moskwy, przyznają analitycy. Eksperci podkreślają, że sytuacja zasadniczo zmienia się dzięki dobrze dostosowanej strategii polityki zagranicznej Putina.Koniec roku tradycyjnie jest czasem podsumowań. Przyjęto mówić osobno o polityce zewnętrznej, krajowej i o gospodarce. Ale jeśli spróbujemy objąć spojrzeniem cały obraz, bliski związek tych sfer staje się oczywisty. Retoryka liberałów w Rosji sprowadza się do jednego stwierdzenia: w kraju wszystko idzie źle. Po co wam Syria, opuście ten Donbas, nie wiążcie się z Turcją i Iranem — w kraju jest wystarczająco dużo problemów! Zwolennicy takiej ideologii zapominają, że jeśli ugniesz się pod zewnętrzną presją, jutro w kraju będzie jeszcze więcej problemów i to znacznie poważniejszych. Rosja już to przechodziła w latach 90. Ale wkrótce liberałowie będą musieli zrezygnować ze zwyczajowych apeli pod adresem Zachodu (w stylu „a u nich jest lepiej…”). Pod naciskiem faktów politycy i eksperci w Europie, a nawet w USA, przyznają: strategia Moskwy w zakresie polityki zagranicznej przynosi swoje rezultaty. Zgodnie z prognozami amerykańskiej agencji wywiadowczej Stratfor w 2018 roku sankcje i konfrontacja polityczna między Rosją a USA będą kontynuowane. Ale dla Moskwy nie będzie to szczególnie wrażliwe. Analitycy podkreślają: próby odizolowania Rosji doprowadziły tylko do​​tego,że odsunęła się od zachodnich mocarstw i zaczęła aktywnie rozwijać relacje z innymi państwami. Po prostu przeniosła swoją uwagę na inne regiony świata. Tak więc zagraniczne sankcje będą miały mniejszy wpływ na rosyjską gospodarkę, a jej związki z innymi krajami będą się dalej umacniać, twierdzą amerykańscy eksperci. A co jeszcze mają do powiedzenia? Szczególnie po tym, jak Władimir Putin elegancko postawił kropkę na kolejnej stronie swojego planu. Wizytę rosyjskiego prezydenta w Syrii, Egipcie i Turcji zachodnie i izraelskie media opisały jako „zwycięskie bliskowschodnie tournee” i demonstrację „oszałamiającego sukcesu rosyjskiej polityki". Izraelska Haaretz wymienia rezultaty rosyjskiej operacji w Syrii. „Putin zachował na miejscu swojego sojusznika, umocnił strategiczny sojusz regionalny, włączający Iran, zagwarantował długoterminowe prawo Rosja do korzystania bazy lotniczej i bazy morskiej w regionie Morza Śródziemnego i umocnił swoją pozycję jako jedynego światowego lidera z rzeczywistym wpływem w regionie” — pisze gazeta. W bazie lotniczej Hameimim prezydent poinformował o zakończeniu operacji i wycofaniu rosyjskich wojsk. A potem się zaczęło! Ci sami panowie, którzy krzyczeli, że Rosja nie ma nic wspólnego z Syrią, teraz zaczęli narzekać, że Putin „wydał al-Asada”, przegrał wojnę, to wstyd dla kraju. Jednym słowem, tak jak wcześniej — bzdury. Rosja w 2017 roku wygrała. A jest to wygrana nie tylko geopolityczna, ale także ekonomiczna, zaznacza polityk i działacz społeczny Rusłan Ostaszko. „Marudy już niech lepiej milczą. Takiego efektywnego z ekonomicznego punktu widzenia wykorzystania rosyjskiej armii poza Rosją prawdopodobnie nigdy nie było. A teraz dopiero zaczynamy zbierać korzyści z udanych działań rosyjskich wojskowych i dyplomatów” — podkreślił politolog. Wiele symboli rosyjskiego zwycięstwa w Syrii, zdaniem eksperta, można dosłownie zmierzyć w pieniądzach — jak to lubią robić niektórzy dżentelmeni. Jednak liczenie w kategoriach pieniężnych  wyników operacji wojskowych nie jest wstydem. „Najważniejszy symbol: Damaszek — jest nasz, a al-Assad pozostaje u władzy, co oznacza, że​​będziemy mieć decydujący wpływ na to, jak władza zostanie rozdzielona w powojennej Syrii, co z kolei oznacza,że​​nasze, w tym państwowe firmy, będą miały wiele przywilejów. W Syrii jest ropa naftowa, a na syryjskim szelfie jest gaz” — wyjaśnił Ostaszko. Niektóre rezultaty można wyrazić w liczbach rzeczywistych. Nie będzie katarskiej gazowej rury do Europy — a zatem dochody Gazpromu z eksportu gazu do Europy pozostają bezpieczne. W wyrażeniu pieniężnym jest to około 2,1 biliona rubli rocznie. Ponadto Turcja i Arabia Saudyjska kupują teraz rosyjską broń, a nie amerykańską. Wszyscy rozumieją, że byłoby to absolutnie niemożliwe bez tego sukcesu, jaki rosyjska armia odniosła w Syrii. Tylko umowa z Turcją opiewa na 2,5 miliarda dolarów. Rosja jest obecnie głównym autorytetem na Bliskim Wschodzie i to właśnie ona, a nie USA czy Francja, dostała nowy kontrakt na budowę nowej gigantycznej elektrowni jądrowej w Egipcie. Wartość inwestycji — 26 miliardów dolarów. A jeszcze rozważany jest kontrakt na budowę elektrowni jądrowej w Arabii Saudyjskiej, prawdopodobnie kolejne 35-40 miliardów. Oto taka geopolityczna gospodarka…

 

*Szef Czeczenii Ramzan Kadyrow oświadczył, że Czeczeni są piechurami prezydenta Rosji Władimir Putina i pójdą pieszo wszędzie tam, gdzie rozkaże.W czasie dorocznej konferencji prasowej Putina jeden z korespondentów zapytał o możliwe formy pomocy dla osieroconych syryjskich dzieci i wspomniał mimochodem, że sam jeździł po Syrii w lutym, był też w bazie lotniczej Hameimim. Po wysłuchaniu historii dziennikarza pochodzącego z Czeczenii Putin zauważył, że „tylko Czeczeni  mogą podróżować tam pieszo".  „Tak jest. Dlatego,  że my jesteśmy piechurami prezydenta Rosji, jesteśmy gotowi pieszo pójść tam, gdzie prezydent rozkaże. Najważniejsze jednak, że prezydent zauważył naszą pracę mającą na celu powrót dzieci z Syrii. Podkreślił znaczenie i konieczność zaangażowania specjalistów z Północnego Kaukazu w kwestię powrotu obywateli Rosji" — napisał Kadyrow w Telegramie, zauważając, że nie ma prawa porzucać dzieci. „Dzięki prezydentowi Rosji rosyjskie dzieci zostały ocalone od piekła. To bardzo ważne dla naszego kraju, bo jeśli nie będziemy dbać o powrót i normalne życie naszych obywateli, to nasi nieprzyjaciele mogą wykorzystać nasze dzieci, naszych obywateli przeciwko naszemu państwu. Nie przestajemy pracować nad powrotem rosyjskich obywateli z Syrii i Iraku" — napisał czeczeński lider. Ocecniez pomocą czeczeńskich władz z Iraku i Syrii powróciło do ojczyznę około 100 kobiet i dzieci. Chodzi o mieszkańców Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Baszkirii, Tweru, Niżniewartowska, a także obywateli Kazachstanu i Uzbekistanu. Wszystko zaczęło się po tym, jak szef Czeczenii Ramzan Kadyrow opublikował na początku sierpnia w Instagramie filmik nagrany przez korespondentów RT w sierocińcu w Bagdadzie i opowiadający o rosyjskich dzieciach, których rodzice dołączyli do „Państwa Islamskiego", wywieźli je z kraju i porzucili po wyzwoleniu irackiego Mosulu. Kadyrow wyraził nadzieję, że krewni tych dzieci poznają je i napiszą na specjalny adres.

 

*Wojna informacyjna przeciwko Rosji jest związana z dążeniem do ograniczenia jej suwerenności.Oznajmił to rzecznik prasowy prezydenta Dmitrij Pieskow na antenie telewizji Rossiya 24. Według niego ci, którzy inicjują konfrontację, starają się zadusić zdolność Moskwy do komunikowania swojego stanowiska na arenie międzynarodowej a także jej rosnące możliwości prostowania zakłamanych wiadomości rozprzestrzenianych na temat Rosji. Pieskow zauważył, że wiele zagranicznych mediów ukazujących się w Rosji jest upolitycznionych, lecz nadal pracuje i nikt nie stoi im na drodze. „Chyba to to, z czego jesteśmy dumni. Oraz to, na co zwracamy uwagę naszych partnerów, jakie tu są warunki pracy dla zagranicznych mediów" — dodał rzecznik prasowy. Podkreślił, że ustawa o agentach zagranicznych nie przeszkadza w pracy zagranicznych dziennikarzy, a jedynie ją reguluje. Pieskow także zauważył, że telewizja RT ma do czynienia z kontrowersyjnym stosunkiem w szeregu państwach, między innymi we Francji. Ten temat był poruszany podczas spotkania Władimira Putina i Emmanuela Macrona w Wersalu. Francuski przywódca przyznał, że jest to związane z jego osobistym stosunkiem do rosyjskiej telewizji. 

 

*  Duma Państwowa Rosji oświadczyła, że pomoc wojskowa Zachodu Ukrainie może pogorszyć sytuację w Donbasie.„Pomoc wojskowa Zachodu Ukrainie może pogorszyć sytuację w Donbasie i opóźnić realizację porozumień z Mińska” — powiedział szef Komisji Dumy Państwowej ds. Międzynarodowych Leonid Słucki.  „Decyzja Kanady o umożliwieniu dostaw śmiercionośnych broni na Ukrainę, jak również wzrost wydatków budżetu obronnego Stanów Zjednoczonych na pomoc Kijowowi, pokazuje, że Zachód nie jest zainteresowany pokojowym rozwiązaniem konfliktu w Donbasie” — cytuje RIA Novosti deputowanego. Podkreślił, że taka „pomoc wojskowa będzie tylko pogorszać sytuację w południowo-wschodniej części Ukrainy i opóźni realizację porozumień z Mińska”. „Najniebezpieczniejszą rzeczą w tej decyzji jest nieuchronny wzrost liczby ofiar z powodu użycia broni śmiercionośnej w Donbasie. Przeciwko komu będzie wycelowana amerykańska i kanadyjska broń na Ukrainie? Oczywiście przeciwko ludności cywilnej. Ale zachodni politycy wciąż nie dbają o śmierć osób starszych, kobiet i dzieci. Zamiast podejmować wszelkie wysiłki i wywierać presję na Kijów, aby wypełnił porozumienia z Mińska, oni tylko rozgrzewają stopień konfliktu pod wdzięczne oklaski Poroszenki” — podsumował. Wcześniej poinformowano, że Kanada zatwierdziła dostawy śmiercionośnej broni dla Ukrainy. Przewodniczący Rady Narodowej proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej Denis Puszylin skrytykował tę decyzję Kanady.

 

*Obrót handlowy między Rosją i Ukrainą w okresie od stycznia do października 2017 wyniósł 10,1 mld dolarów, wykazując wzrost o 23,1% w ujęciu rocznym - wynika z danych Federalnej Służby Celnej Federacji Rosyjskiej.Jak podkreślono, eksport z Rosji na Ukrainę wyniósł 6,21 mld dolarów (wzrost o 21,8%), a import do Rosji z Ukrainy  — 3,89 mld dolarów (wzrost o 25,2%). Udział Ukrainy w obrocie handlowym Rosji w okresie od stycznia do października nie zmienił się i utrzymuje się na poziomie 2,2%. Wcześniej Państwowa Służba Statystyczna Ukrainy informowała, że pomimo sankcji obrót handlowy między Ukrainą i Rosją wzrósł — eksport o 25%, a import ropy naftowej o 80%. Według danych urzędu Rosja znalazła się trójce liderów wśród krajów, które inwestują w gospodarkę Ukrainy, zajmując o jedno miejsce wyżej w porównaniu z ubiegłym rokiem. I po co te sankcje?

 

 

*Minister spraw zagranicznych Ukrainy oznajmił, że Kijów spełni wymogi Komisji Weneckiej. Klimkin pisze o tym na swojej kolumnie w gazecie „Europejska Prawda". „Jak zaleca komisja, te tezy i dokumenty będą przygotowywane w ścisłym kontakcie z samymi wspólnotami narodowymi" — oznajmił Klimkin.  Poza tym oświadczył, że Komisja Wenecka stwierdziła, że ukraińska ustawa, będąc ustawą ramową, pozostawia wystarczającą przestrzeń dla pełnowartościowej nauki języka ojczystego przez uczniów należących do mniejszości narodowych. Poza tym Klimkin podkreślił, że ustawa wzbudzająca niechęć Budapesztu będzie korzystna dla zakarpackich Węgrów, którzy z powodu braku znajomości języka ukraińskiego nie integrują się w społeczeństwie i są zmuszeni do opuszczenia kraju.Ponadto szef MSZ Ukrainy postanowił uspokoić obrońców języka rosyjskiego i powiedział, że na Ukrainie nic mu nie grozi. „Chcę uspokoić wszystkich zaniepokojonych: językowi rosyjskiemu na Ukrainie nic nie grozi. Jak i w czasach Związku Radzieckiego często go słychać na ulicach dużych miast, jest szeroko obecny w ukraińskiej telewizji, do tej pory dominuje w mediach drukowanych" — zauważył. Według niego ostrzeżenie Komisji Weneckiej dotyczące prawdopodobnej dyskryminacji języka rosyjskiego w edukacji ukraińskiej w porównaniu do języków UE może wyglądać jako formalnie uzasadnione.  „Ale to jedynie po raz kolejny potwierdza, że wspólnota międzynarodowa od dawna powinna zorientować się w trudnej sytuacji językowej, która powstała na Ukrainie w ciągu stuleci rosyjskiej panowania. Przede wszystkim trzeba ustalić, jaki jest realny status i realna rola języka rosyjskiego w naszym państwie" — oznajmił Klimkin. Wcześniej Komisja Wenecka wezwała Ukrainę do wniesienia zmian do artykułu 7. ustawy O edukacji. „Nowa ustawa nie daje żadnych rozwiązań dla języków niebędących językami urzędowymi UE, w tym dla języka rosyjskiego — najszerzej używanego języka nieurzędowego. Trudno usprawiedliwić mniej przychylny stosunek do tych języków, dlatego porusza to kwestię dyskryminacji" — podkreślono w decyzji Komisji Weneckiej.  Komisja wezwała do wprowadzenia zmian do art. 7 ustawy Ukrainy o edukacji i jej zastąpienia bardziej zrównoważoną.  

 

*Opinia eksperta ds. transportu Alieksieja Zacharowa na temat „zakazu" kursowania ukraińskich pociągów do Rosji.Władze Ukrainy chcą zlikwidować połączenie kolejowe z Rosją — poinformował minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelian na antenie stacji „112". Według polityka rząd podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie w 2018 roku po przeanalizowaniu sytuacji przez Koleje Ukraińskie („Ukrzaliznycia"). „Są dwa rodzaje pociągów —  towarowe i pasażerskie. Jeśli chodzi o pasażerskie to posiadamy tylko jeden pociąg rosyjski, który kursuje na trasie Kiszyniów — Moskwa i kilka ukraińskich, które jadą do Moskwy" — dodał Omelian. Minister poinformował również, że straty Kijowa w związku z zawieszeniem kursów rosyjskich pociągów przez Ukrainę wyniosą jedną hrywnę. Wcześniej Koleje Ukraińskie i Koleje Rosyjskie porozumiały się ws. praktycznie bezpłatnego tranzytu składów towarowych i pasażerskich. 11 grudnia w pełnym wymiarze zaczęła funkcjonować droga kolejowa z pominięciem Ukrainy. Decyzję ws. jej budowy podjęto z powodu pogorszenia się stosunków z Kijowem w 2014 roku. Omelian poparł ten krok, oświadczając, że rosyjskie pociągi mogą „jeździć wszędzie, oprócz Ukrainy". Na antenie radia Sputnik niezależny ekspert ds. transportu Alieksiej Zacharow skomentował oświadczenie ukraińskiego ministra.  „Wszyscy doskonale wiedzą, że bardzo dużo Ukraińców pracuje w Rosji. Wszyscy doskonale wiedzą również to, że wielu Ukraińców zdobywa w ten sposób środki do życia na Ukrainie. Dlatego mówić o likwidacji połączenia transportowego w takiej sytuacji może tylko człowiek, który nie jest do końca normalny. Oczywiście, ludzie będą jeździć przez Białoruś lub dojeżdzać pociągami do miejscowości w pobliżu rosyjsko-ukraińskiej granicy, a później lokalnymi środkami transportu przemieszczać się po terytorium Ukrainy, jednak jest to drożej i dalej. Nie da się po prostu komentować tak irracjonalnego oświadczenia" — powiedział Alieksiej Zacharow.

 

*Saakaszwili oznajmił, że Kijów jest gotów kupić mu bilet na Malediwy.Były prezydent Gruzji, były gubernator obwodu odeskiego Micheil Saakaszwili twierdzi, że ukraińskie władze chcą pozbyć się go za wszelką cenę, nawet kupić bilet choć do Holandii, choć na Malediwy.  „Łucenko (prokurator generalny Ukrainy) wczoraj powiedział: posadzimy go, ale sam może wyjechać z kraju… Jeśli nie wyjedzie, ekstradujemy go do Gruzji. Czy widzieliście gdzieś taki precedens? Czyli mówią mi: «Jeśli nie chcesz mieć dużych  kłopotów, kupimy ci  bilety do Holandii, lub nawet wycieczkę na rok na Malediwy, do 2019, tylko zostaw nas w spokoju» — cytuje Saakaszwilego strona telewizji NewsOne. Saakaszwili został zatrzymany w Kijowie 5 grudnia w ramach postępowania w sprawie udzielenia pomocy członkom organizacji przestępczych i ukrywania ich działalności. Zwolennicy odbili go u służb porządkowych, po czym wyruszyli na wiec w centrum Kijowa.  

 

*Przywódcy UE zlecili poprawę mobilności wojskowej na granicach sojuszu.Przywódcy państw i rządów UE zlecają aktywizację pracy nad zapewnieniem swobodnego ruchu wojsk i sprzętu wojskowego w granicach UE. Czytamy o tym w projekcie dokumentów podsumowujących dwudniowy szczyt organizacji, który odbył się w dniach 14-15 grudnia w Brukseli. „Szczyt  zleca wysokiemu przedstawicielowi ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Federice Mogherini , Komisji Europejskiej i państwom członkowskim (UE) promowanie pracy w zakresie zapewnienia mobilności wojskowej zarówno w ramach stałej współpracy strukturalnej (PESCO), jak i w kontekście współpracy UE-NATO" — czytamy w dokumencie, z którym zapoznał się korespondent RIA Novosti. PESCO pozwala na wspólne grupowanie sił i środków oraz przeprowadzenie operacji w sferze obrony i bezpieczeństwa. W listopadzie 23 państwa członkowskie UE, w tym niewchodzące w skład NATO Austria, Cypr, Finlandia i Szwecja, oficjalnie powiadomiły UE o zamiarze przystąpienia do realizacji PESCO. Później dołączyły do nich jeszcze dwa państwa. Z udziału w PESCO zrezygnowała tylko Wielka Brytania, Dania i Malta. Komisarz ds. transportu Violeta Bulk poinformowała wcześniej, że Komisja Europejska (KE) w marcu przyszłego roku zaprezentuje plan działań na rzecz usunięcia przeszkód technicznych i biurokratycznych na drodze do osiągnięcia swobodnego ruchu wojsk i sprzętu wojskowego w granicach UE dla „szybkiego i efektywnego reagowania na kryzysy wewnętrzne i zewnętrzne". Według słów komisarza UE obecnie na mówienie o tym, jakiego finansowania będzie wymagała realizacja tych planów, jest za wcześnie. Bulk poinformowała, że plan działań na rzecz poprawy „mobilności wojskowej" zostanie opracowany pod jej osobistym nadzorem oraz nadzorem szefowej dyplomacji unijnej UE Federiki Mogherini.  

 

*Prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė ma osobisty powód do tego, żeby nie lubić Rosji - powiedział w wywiadzie dla Sputnik Lietuva dziennikarz, publicysta i doradca polityczny Anatolij Wasserman.„Jeśli mówić o obecnym prezydencie Litwy, to ma ona osobisty powód do tego, żeby życzyć Rosji wszystkiego, co najgorsze, w tym najróżniejszych świństw związanych z Ukrainą" — powiedział Wasserman. „Jak wiadomo w okresie Związku Radzieckiego Dalia Grybauskaitė była nie tylko komsomołką i działaczką partyjną, ale też tajną współpracowniczką Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) ZSRR" — przypomniał dziennikarz. Wasserman podkreślił, że w tamtym okresie oznaczało to „w pierwszej kolejności donosicielstwo na kolegów". Zdaniem politologa teraz litewskiej prezydent przykro wspominać tamte lata. „Dlatego usiłuje wybić te wspomnienia zarówno ze swojej głowy, jak i ze świadomości społecznej, demonstrując na wszelkie możliwe sposoby swą nieprzychylność do wszystkiego, co rosyjskie. Okres radziecki kojarzy jej się z Rosją ze wszystkimi tego konsekwencjami" — zakończył Wasserman. Z kolei prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė powiedziała na antenie krajowego radia, że antyrosyjskie sankcje Unii Europejskiej muszą być przedłużone.  „W ciągu ostatnich trzech lat sytuacja ani drgnęła, nie ma żadnych postępów, dlatego mam ogromną nadzieję, że sankcje zostaną przedłużone" — zauważyła prezydent Litwy. Jej zdaniem sankcje dają owoce. „Sankcje działają i są bardzo znaczące, obejmują i ograniczają możliwości osiągania przez rosyjskie banki i przedsiębiorstwa kredytów i technologii, ograniczają w swym rozwoju sektor energetyczny" — dodała Grybauskaitė.

 

*Mołdawski rząd poparł inicjatywę ustawodawczą dotyczącą wpisania języka rumuńskiego do Konstytucji.Inicjatywę zgłosiła grupa deputowanych reprezentujących proeuropejską opozycję. Również opowiadają się za wejściem Mołdawii w skład Rumunii. Prezydent Mołdawii Igor Dodon jest kategorycznie przeciwny. Według niego stanowi to naruszenie Konstytucji, lecz Sąd Konstytucyjny poparł inicjatywę rządu. Tę decyzję w wywiadzie dla portalu  ukraina.ru  skomentował ukraiński politolog Rusłan Bortnik. To dawna historia. Obecnie w Mołdawii społeczeństwo jest podzielone na część prorumuńską i promołdawską. W Mołdawii są podejmowane próby całkowitej rumunizacji państwa. Zrobienia z niej części Rumunii w kontekście kulturowym, społecznym i gospodarczym. Oczywiście Mołdawii nie grozi żadne wejście do UE ani w całości, ani w części, nikt jej do UE nie przyjmie. Jednak rozszerzenie rumuńskich wpływów na to terytorium jest bardzo prawdopodobne. Większość mołdawskiej elity od dawna ma rumuńskie paszporty. Tym sposobem Mołdawia faktycznie niszczy suwerenność i niezależność własnego kraju. Zamiast by wzmacniać język narodowy, suwerenność narodową politycy rumunizują państwo — powiedział. Sąd Konstytucyjny Mołdawii 5 grudnia 2013 roku nadał językowi rumuńskiemu status języka urzędowego. Podstawą do takiej decyzji jest wniosek Sądu Konstytucyjnego, iż Deklaracja Niepodległości Republiki Mołdawskiej uznająca rumuński za język urzędowy ma większą moc prawną niż Konstytucja, w której jest zapisany mołdawski. Powołując się na to, grupa deputowanych zainicjowała rozpatrzenie projektu ustawy o wniesieniu poprawek do konstytucji. Sąd Konstytucyjny 31 października pozytywnie rozpatrzył tę inicjatywę. 

 

*Kim Dzong Un zamierza przekształcić KRLD w najpotężniejsze mocarstwo jądrowe.Przywódca KRLD postawił Północnym Koreańczykom cel przekształcenia kraju w „najpotężniejsze na świecie mocarstwo jądrowe i wojskowe". Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un oświadczył na zjeździe pracowników przemysłu obronnego, że zamierza przemienić państwo w „najpotężniejsze na świecie mocarstwo jądrowe i wojskowe" — podaje agencja KCNA. Jak podkreślił północnokoreański przywódca, Pjongjang odnosi sukcesy w sferze produkcji nowych rodzajów broni. Wytyczył długoterminowe cele a także wyznaczył zadania strategiczne dla rozwoju przemysłu obronnego. „Wytyczył także kurs na dalszą gloryfikację naszego państwa i przekształcenie go w najpotężniejsze mocarstwo jądrowe i wojskowe na świecie" — czytamy w komunikacie agencji. Kim Dzong Un oznajmił, że przemysł obronny państwa pozwala obecnie na wyprodukowanie każdego rodzaju broni. Nazwał on historycznym zwycięstwem partii i narodu sukcesy w pracy nad stworzeniem bomby atomowej i wodorowej a także międzykontynentalnej rakiety balistycznej Hwasong-15 — podkreśliła KCNA. Tymczasem sekretarz stanu USA Rex Tillerson oznajmił, że USA są gotowe „w każdej chwili" rozpocząć bezpośrednie negocjacje z Koreą Północną, ponieważ stanowi bezpośrednie zagrożenie dla USA. 

 

*Rosyjska ambasada podała cel wizyty delegacji Ministerstwa Obrony w KRLD.Delegacja Ministerstwa Obrony Rosji uczestniczy w pierwszym posiedzeniu wspólnej komisji wojskowej Rosja-KRLD w Pjongjangu, wojskowi omawiają kwestię realizacji porozumienia międzyrządowego o zaprzestaniu stwarzającej zagrożenie działalności wojskowej. Poinformowała o tym rosyjska ambasada w Korei Północnej.  „Zgodnie z wstępnie osiągniętym porozumieniem  w Pjongjangu  odbywa się pierwsze posiedzenie wspólnej komisji wojskowej poświęcone przebiegowi realizacji porozumienia międzyrządowego o zaprzestaniu zagrażającej działalności wojskowej" — czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie misji dyplomatycznej na Facebooku.

 

*Amerykańska firma Walt Disney jest bliska nabycia aktywów holdingu 21st Century Fox Ruperta Murdocha za sumę około 60 miliardów dolarów, donosi gazeta The Wall Street Journal (WSJ), powołując się na źródła. Kwota ta obejmuje również zadłużenie struktur 21st Century Fox. Transakcja może zostać ogłoszona jeszcze dzisiaj.Walt Disney, według WSJ, otrzyma studio filmowe i telewizyjne Twentieth Century Fox, szereg kanałów kablowych, w tym sportowych, a także kluczowe międzynarodowe aktywa. Stacja telewizyjna Fox News nie zostanie sprzedana. Inwestorzy 21st Century Fox po transakcji będą posiadać około 25% powiększonego Walta Disneya. Wcześniej firma Comcast Corp. zrezygnowała z planów zakupu większości aktywów 21st Century Fox. Przedstawiciele Comcast wyjaśnili, że przeprowadzili ocenę opłacalności transakcji, po czym podjęli decyzję o niekontynuowaniu negocjacji. Poinformowano, że także rodzina Murdocha chciałaby zawrzeć umowę właśnie z Disneyem, ponieważ woli płatność akcjami Disneya niż Comcast.

 

*Przedsiębiorcy z Irlandii zamierzają zainwestować około stu milionów euro w realizację projektów na Krymie - pisze gazeta „Izwiestia".Jak mówi irlandzki biznesmen Patrick Duffy, w najbliższym czasie do Rosji przyjedzie delegacja biznesmenów z Irlandii. Duffy podkreślił, że irlandzcy biznesmeni są nadzwyczaj zainteresowani inwestycjami w sektor hotelarski Krymu, a także w technologie medyczne, sektor spożywczy, rolniczy i oświatowy. W 2016 roku wymiana handlowa między Rosją i Irlandią wyniosła ponad 1 miliard dolarów. Wcześniej pojawiła się informacja, że rząd FR  przeznaczył  dla Krymu 200 mln rubli na winnice i hodowlę bydła.

 

*Wygląd wielozadaniowego atomowego okrętu podwodnego piątej generacji „Husky” został określony, powiedział RIA Novosti szef działu robotyki Petersburskiego Morskiego Biura Budowy Maszyn „Malachit” Oleg Własow.„Prezentujemy go naszemu najważniejszemu klientowi. W tym przypadku głównodowodzącemu Marynarki Wojennej. 20 grudnia głównodowodzący przyjeżdża do nas, przedstawimy mu wszystkie dane techniczne” — powiedział Własow. Podczas uroczystości wodowania okrętu podwodnego „Książę Włodzimierz” głównodowodzący Marynarki Wojennej Władimir Korolow obiecał, że prace nad projektem okrętu podwodnego „Husky” zostaną zakończone w przyszłym roku. Budowa okrętu podwodnego planowana jest w programie państwowego uzbrojenia na lata 2018-2025. Mało jest informacji na temat projektu, ale wiadomo, że ten okręt podwodny będzie mógł przenosić najnowszy hipersoniczny pocisk manewrujący „Cyrkon”. System rakietowy Cyrkon  to najnowsze opracowanie rosyjskich projektantów. Według informacji z otwartych źródeł jego tworzeniem zajmuje się „NPO Maszynostrojenija”. Informacje o charakterystyce technicznej „Cyrkonu" utrzymywane są w tajemnicy. Przypuszczalnie jego zasięg może wynieść 300-400 kilometrów, prędkość — około 5-6 Macha. Typowe prędkości współczesnych szturmowych pocisków rakietowych rosyjskiej floty wynoszą 2-2,5 Macha.

 

*Naukowcy odkryli na powierzchni oceanu niezwykłe „kręgi dymne". Badanie naukowe na ten temat zostało opublikowane w czasopiśmie Geophysical Research Letters.Specjaliści z Uniwersytetu w Liverpoolu odkryli to zjawisko po przeanalizowaniu pomiarów pochodzących z satelitów, a także temperatury powierzchni wody w Morzu Tasmana u  wybrzeży Australii oraz w południowym Atlantyku. Naukowcy przypuszczają, że kręgi są odmianą wirów oceanicznych, których średnica może osiągać kilkaset, a nawet tysiące kilometrów. Podobne gwałtowne napływy powietrza zdarzają się na morzach dość często. Jednak „kręgi dymne" kręcą się w odwrotnych kierunkach i pod względem prędkości dziesięciokrotnie przewyższają wszystkie znane typy wirów. Oprócz tego mogą nadzwyczaj szybko przenosić zwierzęta morskie na duże odległości.

 

*Rosyjscy sportowcy wezmą udział w przyszłorocznej Olimpiadzie pod neutralną flagą. Zgromadzenie Olimpijskie Rosji zezwoliło na uczestnictwo rosyjskich sportowców w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2018 w neutralnych barwach. W Moskwie odbyło się posiedzenie Zgromadzenia Olimpijskiego, na którym podjęto decyzję ws. uczestnictwa rosyjskich sportowców w Olimpiadzie 2018 w południowokoreańskim Pjongczangu.  Organizacja pozytywnie rozpatrzyła wnioski rosyjskich sportowców, w których wyrazili gotowość do występu na Olimpiadzie w neutralnych barwach.  Rosyjscy sportowcy, których uczestnictwo powinna potwierdzić specjalna komisja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), będą mogli wystąpić w Pjongczangu  tylko jako "Sportowcy-olimpijczycy z Rosji" pod olimpijską flagą.    Komitet Wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego pod kierownictwem Denisa Oswalda i Samuela Schmida, którzy ponownie sprawdzili próby antydopingowe rosyjskich sportowców z Olimpiady-2014 w Soczi, 5 grudnia podjął decyzję ws. dopuszczenia „czystych” zawodników z Rosji do Olimpiady 2018 w Pjongczangu pod flagą olimpijską w statusie „sportowców-olimpijczyków z Rosji”. Jak oświadczył minister sportu Rosji Paweł Kołobkow „wszystkim sportowcom, którzy wezmą udział w Olimpiadzie lub z jakiś przyczyn nie będą w niej uczestniczyć, zostanie udzielone wsparcie – zarówno prawne, finansowe, jak i moralne ze strony ministra sportu. Jestem przekonany, że nasi sportowcy, którzy wyrażą chęć uczestnictwa w igrzyskach otrzymają całkowite poparcie i zostanie im zapewnione wszystko, co niezbędne dla uczestnictwa w zawodach”. Na Olimpiadzie będzie mogło wystąpić 208 rosyjskich sportowców – poinformowała na Facebooku wiceprzewodnicząca Komisji ds. Międzynarodowych Dumy Państwowej, mistrzyni olimpijska Swietłana Żurowa. Wcześniej przewodniczący Komitetu Olimpijskiego Rosji Aleksander Żukow przekazał, że potencjalne licencje, potrzebne do uczestnictwa w Igrzyskach Olimpijskich-2018 posiada już 200 rosyjskich sportowców. „Jednak są one potencjalne, ponieważ konkurencyjny skład będzie wybierać Międzynarodowy Komitet Olimpisjki. Nie należy wybiegać naprzód i podawać dokładnej liczby rosyjskich uczestników” – powiedział Żukow, cytowany przez portal R-Sport.Mistrzyni świata w lekkiej atletyce, Zasłużona Mistrzyni Sportu Iołanda Czen w wywiadzie dla radia Sputnik wyraziła swoją opinię na temat tej sytuacji: Sport bez polityki nie istniał nigdy. Kiedy zostaliśmy członkami ruchu olimpijskiego w 1952 roku, kiedy pojechaliśmy na naszą pierwszą Olimpiadę w Helsinkach, był to już poważny krok polityczny. Wówczas niesamowicie zaangażowaliśmy się w tę walkę. Bojkoty z 1980 i 1984 roku były polityką. I obecnie nic się oczywiście nie zmieniło. To bezwzględna polityka i przebiegła dyplomacja. Właśnie dlatego nie możemy uznać decyzji naszych sportowców za indywidualne. Wszyscy sportowcy w ciągu całego istnienia Związku Radzieckiego i Rosji rozumieli, że są częścią swojego kraju. Należy zdawać sobie sprawę, że decyzja, którą podjęli nasi sportowcy i kierownictwo sportowe jest rozsądna i uzasadniona. O żadnych osobistych ambicjach nie może być nawet mowy – podkreśliła Iołanda Czen. Zdaniem mistrzyni olimpijskiej sportowcy poradzą sobie z presją.  Nasi sportowcy zarówno w ZSRR, jak i w Rosji zawsze byli i są przygotowani na tego typu sytuacje. Na przestrzeni lat z różnych powodów rzucano nam kłody pod nogi. Chciałabym w tym miejscu przypomnieć wspaniały występ  legendarnych rosyjskich łyżwiarzy figurowych Iriny Rodinej i Aleksandra Zajcewa na Mistrzostwach Świata w 1973 roku, którzy wystąpili bez muzyki – i nie była to awaria techniczna. Nasi sportowcy zawsze są gotowi do działania w sytuacjach stresowych. Sport uczy szybkiego podejmowania decyzji i bycia w ciągłej gotowości do wszelkich nieprzewidzianych sytuacji podczas ważnych zawodów. Właśnie dlatego nasi sportowcy zwyciężają – powiedziała Iołanda Czen.

 

*Do nadejścia nowego 2018 roku pozostało zaledwie kilkanaście dni. Znani prorocy i wróżki mówią, że rok 2018 będzie bogaty w wydarzenia. Niektórzy z nich przepowiadają dobrobyt i rozkwit mieszkańcom Ziemi, podczas gdy inni mówią o straszliwej śmierci naszej planety.Na początku nowego roku jasnowidzowie oczekują przybycia na Ziemię przedstawicieli najstarszych obcych cywilizacji. Wylądują na terytorium Stanów Zjednoczonych, aby nawiązać kontakt z Ziemianami. Ta wizyta, według niektórych proroków, wywoła wybuch groźnej infekcji wirusowej, na którą nie będzie szczepionki. Dlatego części ludzkości grozi zagłada od nieznanej choroby. Astrolog Paweł Globa przewiduje smutny los amerykańskiego systemu finansowego. Upadek Sojuszu Północnoatlantyckiego i wzrost bezrobocia doprowadzą do zniszczenia mitu idealnego życia w Ameryce. USA poświęcą własną walutę — dolara, aby zapobiec całkowitemu upadkowi kraju. Dla Rosji Paweł Globa przygotował korzystną prognozę. Uważa, że​​w 2018 roku kraj dokona gwałtownego skoku w rozwoju i przezwycięży wszystkie niepowodzenia z przeszłości. Rozpocznie się zwiększone finansowanie przemysłu i edukacji, a specjaliści w tej dziedzinie będą mogli liczyć na przyzwoitą pensję. Ponadto, zgodnie z prognozą astrologa, Moskwa utraci pozycję głównego miasta Rosji. Centrum biznesowe państwa przeniesie się na Syberię. Francuska wróżka Kaede Uber, która jest nazywana spadkobierczynią bułgarskiej jasnowidz Wangi, przygotowała proroctwo dla Ukrainy na 2018 rok. 15-letnia dziewczynka zapewnia, że​​mieszkańców Ukrainy czeka kolejna rewolucja. W kraju nastąpi brutalny zamach stanu, który pochłonie wiele istnień ludzkich. Astrolog z Odessy Wład Ross twierdzi, że odszyfrował przepowiednie Nostradamusa, które potwierdzają wysokie prawdopodobieństwo wybuchu  III wojny światowej w 2018 roku. W przezwyciężeniu światowego konfliktu pomoże Rosja, którą czeka gwałtowna zmiana władzy i ożywienie na tle wojen gospodarczych między USA a Chinami. Kolejną przerażającą prognozę nadchodzącego czasu przedstawiała Matrona Moskiewska. Przepowiedziała, że ludzi czeka „wojna bez wojny”, która pochłonie wiele ludzkich istnień. Eksperci wciąż nie mogą dojść do wspólnej opinii na temat tego, co miała na myśli Matrona. Istnieją wersje o klęskach żywiołowych, upadku meteorytu lub atakach chemicznych na dużą skalę. „W wyniku tego strasznego wydarzenia świat stanie się inny” — zapewniała wyrocznia.

 

 

KOMENTARZE

  • Czytalem dzisiejsze wiadomosci oficjalne i byly mdle.
    Panskie wiadomosci z tych samych faktow czyta sie jak ciekawa powiesc przygodowa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930