Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4048 postów 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kaczyński namaścił następcę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Antonina Świst tak ocenia wczorajszą konwencję Solidarnej Polski…

Po wczorajszej konwencji Solidarnej Polski w Warszawie raczej nikt nie ma już wątpliwości. Sukcesję w PiS obejmie po Prezesie Zbigniew Ziobro.

Dyplomatyczne sygnały, które wysyła światu Prezes, nie pozostawiają miejsca na wątpliwości i domysły. Nie tylko spotkał się ze Zbigniewem Ziobrą w piątek przed swoją wizytą w Pałacu Prezydenckim, ale też pojawił się na konwencji Solidarnej Polski jako gość honorowy. Siedział w pierwszym rzędzie — dokładnie pomiędzy Zbigniewem Ziobrą a Beatą Kempą. I bił brawo aż puchły mu ręce, kiedy minister sprawiedliwości przemawiał.

Wczorajszy wieczór zdecydowanie należał do Ziobry. Szef Ministerstwa Sprawiedliwości triumfował. — Dwa lata rządzenia nastąpią dokładnie 16 listopada. Kiedy zaczynamy się już powoli nad tym zastanawiać, są one najlepszym dowodem, że to był sukces, że oczywiście wiele jeszcze pozostało nam do zrobienia, że wiele zapewne jeszcze moglibyśmy zrobić lepiej, ale z całą pewnością możemy powiedzieć już dziś z perspektywy tego czasu jako politycy obozu Zjednoczonej Prawicy, że mamy powody, by dzielić się też sukcesem — przemawiał, kadząc Prezesowi i partii rządzącej co niemiara. — Cieszę się niezmiernie z tego, że Solidarna Polska jest częścią tego obozu wielkiej zmiany, tej ciężkiej pracy, którą wspólnie podjęliśmy w imię wartości i idei, które nas łączą. I że nasi przedstawiciele w rządzie, w parlamencie wkładają swoją cegiełkę do tej dobrej zmiany, która w Polsce następuje.

Ziobro zapowiedział kolejne reformy, które zamierza wdrożyć jego resort. Wśród nich jest rozszerzenie granic obrony koniecznej obywateli, zmiana zapisów o konfiskacie skradzionych dóbr przez państwo, a także nowe przepisy dotyczące pracy więźniów. Ziobro chce, aby „zarabiali na swoje utrzymanie" w zakładach karnych. De facto zapowiedział też nową falę aresztowań: — Dzisiaj ci, którzy dopuszczali się przekrętów, którzy czuli się bezkarni lądują w więzieniu. Już kilkanaście osób usłyszało zarzuty, w aresztach siedzi szereg osób, w tym wpływowi biznesmeni i adwokaci. Zapewniam państwa, że to dopiero początek. Będą kolejni — grzmiał. — To przestępcy mają się bać, to oni mają mieć złe sny, nie uczciwi ludzie.

Prezes nie pozostał dłużny przewodniczącemu Solidarnej Polski — chwalił Ziobrę i podkreślał, że zwycięstwo wyborcze w 2015 oraz niewątpliwe sukcesy wprowadzonych przez PiS reform zawdzięcza jedności prawicy. I, jak zwykle, ogłosił, że „walka trwa": — Mamy trudności: te, które można było przewidzieć, że one wystąpią. I mamy także te niespodziewane.

Co miał na myśli? Zapewne przejściowe „kłopoty" z nieposłusznym prezydentem. Piątkowe wieczorne spotkanie Duda-Kaczyński trwało 2 godziny. Prezydent miał upierać się przy rozwiązaniach, które zaproponował w swoich projektach ustaw dotyczących reform sądownictwa. Jak poinformował rzecznik Dudy, Krzysztof Łapiński, „prezydent powtórzył, że jego warunki brzegowe, z których nie ustąpi, są znane i dotyczą kwestii przechodzenia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, wyboru KRS — rzeczy, o których pan prezydent wielokrotnie dotąd mówił. Klub PiS niedługo zgłosi poprawki do dwóch projektów prezydenckiej reformy sądownictwa".

Natomiast „Gazeta Wyborcza" pisze, że w piątek w Belwederze nie doszło do porozumienia, wzmocniły się zaś antagonizmy, które wybuchły przy okazji prezydenckich wet. W tej rozgrywce Duda cały czas traci punkty na rzecz Ziobry — świadczy o tym teatr, który prezes PiS odegrał na konwencji Solidarnej Polski. Na dziś jest oczywiste, kto przejmie w PiS schedę po Kaczyńskim. Ale sytuacja jest rozwojowa.

 

 

KOMENTARZE

  • Z pewnością ta tendencja była widoczna wcześniej, gdy PiS chciało całość wymiaru sprawiedliwości
    a więc prokuraturę i sądownictwo przekazać Ziobrze. Dziś te zagrania należy traktować jako sposoby zmęczenia Dudy, w przyszłych wyborach poprzemy Ziobrę, a nie Dudę.
    Prawdą jest, że Ziobro jest deską ratunkową Kaczyńskiego, gdy opcja "marionetka" po raz drugi nie wypaliła. Dziś nie ma wątpliwości plan sukcesu, nowe pokolenie Duda - Szydło przejmuje władzę się wypalił. Może "nowe pokolenie" Ziobro będzie miał szanse.
  • Kaczyński namaścił Ziobrę na następcę
    .
    - JEŚLI TAK, TO TO MOŻE BYĆ PIERWSZY TRAFNY WYBÓR "BETONO-KONSERWY"
    ... tak nazywałem Kaczyńskiego przed 10 kwietnia 2010 r. / Po 10.04 sytuacja wymogła konsolidację, ... ale to już przeszłość.

    Kaczyński na Prezydenta, ... Ziobro na Następcę! :D Jestem za!
  • ???????
    "...zmiana zapisów o konfiskacie skradzionych dóbr przez państwo,..." ???
    Jak państwo coś skradnie, to przepada na wieki. Kamień w wodę.
  • @Casey 01:36:22
    Przykładem jest Dekret Bieruta.....
    Ukradzione nieruchomości, sprzedawane są obcym prywaciarzom.
  • @Autor
    A czemu taki zjadliwy ton tekstu?
    Lepszy by Budka jako minister od sprawiedliwości?
  • czyli następuje stan rozkładu zarazy
    jest szansa na powrót do normalności, po Tusku nie ma następcy, tylko jakies ambicjonalne pajacyki, i po kurduplu Ziobro to upadek PiS. Szaleńcy sie wypalili lub umarli.
  • @ireneusz 10:14:48
    Pisząc "kurdupel", ma Pan na myśli Macron'a?
  • @ireneusz 10:14:48
    We współpracy z Ziobro Kaczyński ma szansę stworzyć polską CHADecję (partię umiarkowano-konserwatywną, o mocnym proliberalnym kursie gospodarczym i akcentach patriotycznych, cieszącą się szerokim autorytetem zwykłych obywateli i elit poczuwających się do korzeni chrześcijańskich, jednak stojącą na straży przyjaznego rozdziału państwa od kościoła), której u nas, po 28 latach od OS, wciąż brak.

    Relacja z prezydentem natomiast to cofnięcie się o dekadę (do 2007 r.), do sporów o to, czy PiS ma legitymację do rządzenia, czy też jej nie ma, w efekcie czego doszło do przejęcia władzy przez PO na 8 lat i do towarzyszącej ich rządom serii katastrof lotniczych: Mirosławiec, Smoleńsk.

    Pytanie jest tylko jedno: czy PiS we współpracy z Ministrem Sprawiedliwości zdołają tak zreformować sądownictwo, by nie narazić się na zarzuty niekonstytucyjności reform... i czy prezydent te reformy łyknie.

    Jeśli natomiast konflikt 40-latków (Ziobrio-Duda) rozwali asfalt pisowski i spóRzbigniew-Andrzej (wszak dwóch kolegów w przeszłości) będzie zataczać coraz szersze fale , a Agata Duda nakłoni męża do odegrania samodzielnej roli w polityce (odmowy przyjęcia reform PIS-u), próby reform spalą na panewce i na Dudzie spoczywać będzie ciężar niewykorzystania szansy, jaką ma obóz prawicy.

    Jeśli zdołają się dogadać, a prawnicy znajdą akceptowalną dla Dudy furtkę wprowadzenia zmian w sądownictwie w sposób zgodny z KRP (tak aby nie narazić się na zarzut niekonstytucyjności), jest szansa na zmiany na lepsze.

    Musi być taka droga, jak reformy warunkowe (zawieszone temproralnie, czyli zamrożone), tj. uchwalenie zwykłą większością ustaw, które radykalnie zmienią obecną patologię (wbrew konstytucji, co jednak nie jest wykroczeniem, póki ustawa jest w fazie projektu), a które będą zgodne ze zmienioną w przyszłości (za dwa lata - warto zaczekać) Konstytucją (gdy już PiS będzie miał większość kwalifikowaną) i będą mogły zostać podpisane przez prezydenta, bo nikt go przed Trybunałem Stanu za to nie postawi.

    Możliwy jest także inny scenariusz: zaostrzenie sporu:
    1) projekt PiS przyjęty przez Sejm,
    2) zawetowany przez Prezydenta,
    3) rozwiązanie Sejmu
    4) nowe wybory
    5) większość parlamentarna po stronie PiS-u
    6) zmiana konstytucji
    7) podpisanie reform przez PAD (tudzieszż odrzucenie prezydenckiego weta).


    Bo że wymiar sprawiedliwości u nas kwiczy i niedomaga, to dla wszystkich oczywiste i tylko idiota trzyma stronę pani Lubnauer wbrew Kornelowi Morawieckiemu (jak ten człowiek grzecznie potrafi rozmawiać z osobą o 50 lat młodszą od siebie.... zero poczucia wyższości.)
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 00:54:41
    Panie Ziut, proszę, zmień pan nazwę. Nawet żydzi wiedzą, że w języku polskim "dwaj przymiotnikowie przy sobie gryza się jak psowie". Czy koniecznie musi być Blok Narodowy Polski, a nie prawdziwie po polsku np. Narodowy Blok Polski, albo Polski Blok Narodowy.
  • @Jabo 11:29:41
    To jest nazwa, a te rządzą się swoimi prawami - "Blok Narodowy" to podmiot, ... przymiotnik mamy jeden "Polski"
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 21:52:11 Polski Blok Narodowy ...
    ...tylko tak brzmi naj
  • Może to tylko pocaŁUNEK ŚMIERCI?
    Chyba że Kaczyński uzna judeipsychofreniczne ambicje i determinację Ziobry do budowy faszystowsko marksistowskiej infrastruktury prawniczej zdplnej do utrwalenia docelowego ustroju dyktatury dobrej zmiany za porównywalne ze swoimi i ś. p. Lecha. Ale to ratuje Ziobrę w okresiewspólnej walki przeciwko wszystkim, który nie może trwać nawet tak długo jak np w Korei Północnej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031