Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4048 postów 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Odwracanie wektorów pamięci

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Karkołomna polityka historyczna jest nie tylko specjalnością PIS-u w Polsce. Uprawia się ją także w Chinach.

 

Ukryty w lesie pałacyk niedaleko miasta Nanjing był w latach 1931-48 oficjalną rezydencją generalissimusa Czang Kai-szeka, chińskiego przywódcy, który potem uciekł na Tajwan przed komunistyczną armią Mao Tse-tunga. Po wojnie domowej w Chinach nazwisko Czanga stało się synonimem wszelkiego zła. Dziś już tak nie jest. Pałacyk, o którym mowa (na zdjęciu powyzej), który przez wiele lat był faktyczną stolicą Chin jest dziś dużą atrakcją  dla turystów. Nikt nie wspomina, że ​​to był dom  śmiertelnego wroga Przewodniczącego Mao.

W ciągu ostatnich 20 lat „Gissimo” - jak amerykańscy sprzymierzeńcy nazywali chińskiego dyktatora, który w końcu zmarł na Tajwanie w 1975 roku – przeobraził się w umysłach pekińskich władz z arcy-kanalii w patriotę. Jego czarująca żona, Soong Mei-ling ("Missimo"), stała się kimś w rodzaju idola. Chińscy komuniści przy różnych okazjach chwalą dzisiaj Czanga za to, że mimo wszystkich wątpliwości, jakie go dotyczą, przynajmniej zdecydowanie uważał on, że Tajwan jest integralną częścią Chin, nawet jeśli nie podlega komunistycznej władzy w Pekinie. Pekin bardzo chce, aby obecny rząd Tajwanu, który coraz częściej rozważa ogłoszenie formalnej secesji, wziął pod uwagę poglądy swego założyciela.

Kiedy komuniści przejęli rezydencję w 1949 roku, zamienili trzypiętrowy gmach, z dachem oszklonych zielonych kafli i okapów o charakterystycznie zadartych rogach, w pensjonat dla państwowych gości. Jego ostatecznej restauracji pomogło przypadkowe odkrycie w starej szafie architektonicznego planu pierwotnego budynku. Po miesiącach remontu willa została ponownie otwarta 1 października 2013 r., w chińskie święto narodowe, wraz z replikami mebli Czanga i salonem przywróconym do stylu zachodniej elegancji według wyrafinowanego gustu pani Soong. W ciągu roku miejsce to odwiedziło pół miliona gości. Kilka innych byłych rezydencji Czang Kai-szeka w Chinach również stało się chętnie odwiedzanymi miejscami turystycznymi po podobnych przeróbkach i remontach.

Rezydencja w Nanjing jest obecnie nazywana pałacem Mei-ling. To znak, że imię żony Czanga (która zmarła w 2003 roku) nadaje się do wykorzystania w takich celach, chociaż on sam byłby jeszcze wciąż symbolem nieco drażliwym. Obok jednak, w sklepie z pamiątkami jest w sprzedaży krótka biografia Czanga, która zauważa, że​​ był on jednym z czterech głównych przywódców sił sojuszniczych podczas drugiej wojny światowej. Przyznaje sie tam również, że to Czang doprowadził do tego, że Chiny (a nie Tajwan) stały się członkiem założycielem ONZ. Możemy w niej przeczytać zdanie: Do samej śmierci pielęgnował w sobie świętą myśl, że Chiny powinny się zjednoczyć(直到他去世,他珍视中国统一的神圣理想 [Zhídào tā qùshì, tā zhēnshì zhōngguó tǒngyīde shénshèng lǐxiǎng]).

Pekin ma nadzieję, że rozgrywając ten aspekt pamięci po Czang Kai-szeku pozyska członków jego partii - Kuomintangu (KMT), który stanowi obecnie główną opozycję na Tajwanie. Przynajmniej niektórzy z nich wciąż uważają generalissimusa za bohatera. Ale rządząca obecnie na wyspie Demokratyczna Partia Postępowa (DPP) już tak nie uważa. Obwinia Czang Kai-szeka o śmierć tysięcy ludzi po stłumieniu powstania na Tajwanie w 1947 roku i o dyktatorski zamordyzm, jaki nastał potem.

Kiedy w latach dziewięćdziesiątych na Tajwanie otwarto dla publiczności miejscowe rezydencje Czang Kai-szeka, Kuomintang nadal był u władzy, rządząc wyspą nieprzerwanie od czasu wojny domowej. Pamięć Czanga jeszcze pozostawała w łaskach - jego imieniem nazwano tam główny międzynarodowy port lotniczy - ale nawet KMT zaczął już wtedy kwestionować jego brutalność. Oglądając podziemne tunele i groźne wartownie w jego willach turyści mogli się domyślać, jak panicznie dyktator bał się na starość buntu ludnosci i zamachu na swoje życie.

Po dojściu DPP do władzy w 2000 roku na Tajwanie rozpoczął się demontaż kultu Czanga. Usunięto wiele pomników generalissimusa, chociaż około stu znajduje się nadal w parku przy jednej z rezydencji Czang Kai-szeka w dystrykcie Cihu na północy Tajwanu, gdzie jego ciało leży w czarnym marmurowym sarkofagu. Kilka rezydencji zamieniono w hotele i galerie sztuki. Lotnisko zostało przemianowane w 2006 na Taiwan Taoyuan International Airport.

Proces „deczangifikacji” był jednak zawieszany ilekroć KMT powracał do władzy w latach 2008 i 2016. Obecny rząd Tajwanu (DPP) znów się za to zabrał. Chce przeprojektować majestatyczny Chiang Kai-shek Memorial w centrum Taipei - stolicy wyspy. Jeszcze nie jest jasne, co miałoby się tam znaleźć w nowym wydaniu, ani czy władze ulegną żądaniom wielu aktywistów DPP, aby usunąć stamtąd duży brązowy posąg siedzącego Czang Kai-szeka. Pekin, gdzie niedawną historię Chin pisze się cały czas na nowo, zapewne by się tym zdenerwował, a i sam Gissimo nie wiedziałby chyba, w którą stronę ma się odwrócić w swym marmurowym grobowcu. (BJ)

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031