Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3908 postów 1832 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Polowanie na dźwięki

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

PASJE LINGWISTÓW (67) Pojawia się odpowiedź na odwieczne pytanie lingwistyki - Czy istnieje związek pomiędzy brzmieniem a znaczeniem wyrazu? Zaczyna wyglądać na to, że tak…

W starym filmie Andrzeja Wajdy z 1969 roku pt. „Polowanie na muchy”, który jest zresztą adaptacją opowiadania Janusza Głowackiego, jest scena w której młodzi lingwiści na obozie studenckim nad jeziorem toczą odwieczny spór o to, czy brzmienie wyrazu może mieć związek z jego znaczeniem. Sprawę rozstrzyga tam starszy sceptyk, który stwierdza, że „to przecież bzdura, bo np. ‘jama’ to po polsku ‘dziura’, a po japońsku ‘góra’.” I taki wniosek w tym filmie pozostaje.

Wśród lingwistów od dawna utarł się pogląd, że dźwięki służące do tworzenia tych słów są przypadkowe i zupełnie arbitralne. Jednakże Damian Blasi, lingwista z Uniwersytetu w Zurychu postawił jeszcze raz to studenckie pytanie znad jeziora i wraz z zespołem kolegów (z Niemiec, Szwecji i USA) zbadał możliwe odpowiedzi. Wyniki tych badań, opublikowane wProceedings of the National Academy of Sciences sugerują, że ta ogólnie wyznawana teza wcale nie musi być prawdą i że w słowach oznaczających te same pojęcia w wielu różnych językach używa się bardzo często tych samych dźwięków.

Dr Blasi był zaskoczony faktem, że mimo iż teza o braku związków pomiędzy brzmieniem a znaczeniem wyrazów była powszechnie uznawana i powtarzana, na jej potwierdzenie było bardzo mało dowodów i badań. Wraz ze swoim zespołem, łączącym umiejętności w dziedzinie antropologii, językoznawstwa, historii i statystyki, postanowił zbadać jak najwięcej języków, aby sprawdzić, czy to prawda. Przeanalizowali oni starannie dobrane listy słów o podobnym znaczeniu, pochodzących z 4.298 języków świata, co stanowi około 85% historycznie rozpoznanej różnorodności językowej ludzkości.

Na liście znalazło się 100 podstawowych pojęć, w tym nazwy części ciała, takich jak "kość" i "ucho" oraz przedmioty i zjawiska naturalne, takie jak "liść" lub "gwiazda". Badano także czasowniki, jak „gryźć” i „spać”, zaimki, takie jak „ja”, „ty”" i „my”, oraz przymiotniki, takie jak „czerwony” albo „suchy”. Słowa zostały przetłumaczone przy użyciu uniwersalnego alfabetu, który zredukował i upodobnił wszystkie dźwięki do 34 oddzielnych spółgłosek i 7 samogłosek.

Dr Blasi wiedział, że niektóre słowa, takie jak „language”, „langue” i „lingua”, oznaczające ‘mowę, język’ będą w wielu językach podobne, ponieważ mają wspólną historię i pochodzenie. Inne, w tym takie jak „cukier”, „(herba)ta” i „kawa” mają podobne brzmienie w różnych językach, ponieważ są towarami handlowymi, a jest naturalne, że ludzie wymieniają się nie tylko towarem, ale i jego nazwą.  Ale nawet przy wszystkich tych zastrzeżeniach i starając się filtrować zapożyczenia, zespół dostrzegł o wiele większą zbieżność fonetyczną w zupełnie różnych i odległych od siebie językach niż można by oczekiwać.

Badacze odkryli zarówno pozytywne jak i negatywne skojarzenia z wieloma badanymi słowami w językach, które nie są ze sobą nawzajem powiązane. Słowa oznaczające „nos”, na przykład, niezwykle często zawierają dźwięk „n” lub długie „u”, niezależnie od języka, o którym mowa. Dźwięki o, u, p, k, q pojawiają się często w słowach oznaczających „kolano”. Termin „język” ma w wielu językach fonemy e i l, ale rzadko u lub k. Skojarzenia te nie są ograniczone do nazw części ciała. Pojęcie „okrągły”  często zawiera dźwięk „r”, słowo oznaczające „piasek” - dźwięk „s”, a słowo „kamień” – dźwięk „t”. Badacze stwierdzili, że prawie jedna trzecia z listy ich stu pojęć miała więcej podobieństw w dźwiękach używanych do ich wyrażania przez różne, nawet bardzo odległe od siebie języki, niż oczekiwano. To sugeruje, że musi istnieć głębszy powód dla takich wspólnych cech. "Według naszej analizy, niektóre dźwięki są preferowane lub unikane w znacznej części wszystkich słów na różnych kontynentach i w różnych rodzinach językowych, a ponadto przez osoby z bardzo różnych kontekstów kulturowych, historycznych i geograficznych", mówi Damián Blasi. „Ze względu na olbrzymie możliwości, jakie istnieją w przypadku języków świata, ten rezultat jest zadziwiający i zmienia nasze zrozumienie warunków brzegowych, w których ludzie się komunikują".

"Do tej pory założyliśmy, że takie powiązania między dźwiękiem i znaczeń są bardzo rzadkie", mówi Harald Hammarström, lingwista z Instytutu Nauk o ludzkiej historii Maxa Plancka w Jenie. Oprócz dźwięku ‘m’ w słowach oznaczających „matkę”, a także „mleko” i „jeść” lingwiści znają również tzw.  efekt bouba-kiki. Gdy pokaże się komuś duże zwierzę jak np. słonia i małe, jak np.  ptaka, i zapyta, które nazywa się bouba, a które kiki  w języku, którego nie znają, to większość ludzi intuicyjnie wybierze bouba dla słonia i kiki  dla ptaszka. Samogłoski a i o często są związane z rzeczami dużymi, a samogłoski e i i z małymi. Było to jednak praktycznie jedyne znane powiązanie tego rodzaju, które rozciąga się na rodziny języków.

„Dotychczasowe badania były w większości ograniczone do indywidualnych skojarzeń lub ograniczonej liczby prób językowych" - wyjaśnia Damián Blasi. „Obecnie, dzięki dużej ilości danych, które przeanalizowaliśmy, udało nam się także ustalić przestrzenną dystrybucję tych powiązań oraz to, jak zmieniają się one w miarę upływu czasu". Wykorzystując narzędzia bioinformatyczne opracowane przez członka zespołu, prof. Petera F. Stadlera, matematyka z Uniwersytetu w Lipsku, zespół badaczy odkrył, że takie powiązania są znacznie bardziej powszechne niż wcześniej zakładano. Stadler zwykle korzysta z narzędzi statystycznych, aby badać genetyczne korelacje w biologii. Istnieją podobieństwa, ale także różnice między bioinformatyką a językoznawstwem, więc Stadler dostosował do nich formułę matematyczną, starając się wyeliminować możliwe artefakty, np. wynikające z długości tekstu. Im dłuższe jest słowo, tym bardziej jest prawdopodobne, że znajdą się w nim kolejne dźwięki. To również prowadzi do powstania statystycznego artefaktu.

Dla wyjaśnienia tych zbieżności istnieje kilka teorii. Jedną z nich jest to, że niektóre obiekty mają nazwy, których dźwięki przypominają rodzaj „dźwiękowego symbolizmu". Fonem „n”, który jest wymawiany przez nos i zwykle występuje w określeniu nosa, byłby dobrym tego przykładem. Inna teoria głosi, że odgrywają tu rolę skojarzenia sensoryczne. Badania wykazały na przykład, że ludzie łączą ciemniejsze kolory z niższym dźwiękiem, a jaśniejsze kolory z dźwiękami wyższymi. Taka wspólna synestezja może wpływać na niektóre podobieństwa. Albo też takie wspólne podobieństwa mogłyby być resztkami z jakiegoś bardzo pierwotnego i juz zapomnianego protojęzyka.

„Te nowe poglądy na powiązania dźwiękowe mają daleko idące konsekwencje dla językoznawstwa”, mówi Damián Blasi. Szczególnie do analizy relacji między językami i dla dalszych poszukiwań protojęzyka. Dr Blasi i jego koledzy na tym etapie niechętnie przedkładają jedną teorię nad drugą. Ale zauważają też jeszcze bardziej prozaiczną możliwość – praktyczną celowość. "Huh" to słowo, które okazało się być niezwykle podobne w różnych językach. „Jest ono łatwe, krótkie i zrozumiałe", mówi dr Blasi - wygodne dla czegoś, co można powiedzieć setki razy dziennie. To samo może dotyczyć zaimka takiego jak „ja”, gdzie też jest tendencja do dźwięków „j” lub „i”. Być może skąpstwo i lenistwo sa tymi cechami, które ostatecznie jednoczą cały świat. (BJ)

 

 

 

PASJE LINGWISTÓW to otwarty cykl na moim blogu, w którym zamieszczam materiały dotyczące mojej najstarszej, życiowej i zawodowej pasji: poszczególnym językom, lingwistyce porównawczej, etymologiom, nazewnictwu, itp. Dotychczas w tym cyklu na moim blogu ukazały się:

 

01.Słowianin, czyli niewolnik (17.07.2011)

02.Marek Dupnica i reszta (20.07.2011)

03.To tamten cham (13.08.2011)

04.Wymieranie języków (5.09.2011)

05.Mlaskanie w cmoku (2.10.2011)

06.Nowa liczba bestii cz.I (5.12.2011)

07.Boso, ale w liczydłach cz.II (6.12.2011)

08.Dwudziestu rudych twardzieli cz.III  (7.12.2011)

09.Baskijski ślad Atlantydy cz.IV (8.12.2011)

10.Poligloci wystąp (3.01.2012)

11.Easy or Crazy? (7.04.2012)

12.Nazwisko jak penis (30.05.2012)

13.Małpi znak (6.09.2012)

14.Na ratunek językom (24.10.2012)

15.Angielski po wikingach? (22.12.2012)

16.Conclave dla lingwisty (31.03.2013)

17.Nazwy w kosmosie (9.07.2013)

18.Kariera castellano (17.07.2013)

19.Działa nawalony (30.07.2013)

20.Vere resurrexit (9.09.2013)

21.Statystyka słownika (11.09.2013)

22.Arabski dialektycznie (1.10.2013)

23.Wredna wymowa WWW(3.10.2013)

24.Gęsi na Neonie(12.10.2013)

25.A może nowosłowiański? (23.10.2013)

26.Polska jak Szampania (1.11.2013)

27.Znać czy wiedzieć? (7.11.2013)

28.Znikający punkt styku (15.11.2013)

29.Kein Denglisch, bitte (23.11.2013)

30.O prostocie niemczyzny (19.12.2013)

31.Zrozumieć Brazylijczyka (21.12.2013)

32.Między fałszem a absurdem (29.12.2013)

33.Tykanie w językach (12.02.2014)

34.Fałszywi rosyjscy przyjaciele (19.02.2014)

35.Być albo nie być (31.03.2014)

36.Złowrogi cień Teutonów /1/ (23.03.2015)

37.Komu German bratem /2/ (24.03.2015)

38.Allemani, wszystkie chłopy /3/ (25.03.2015)

39.Niemców różnie wołają /4/ (26.03.2015)

40.O języku rumuńskim (1.04.2015)

41.Dzieci dwujęzyczne (6.05.2015)

42.Najdłuższe nazwy geo (10.06.2015)

43.Tak pisać nakazano (22.07.2015)

44.Sezon ogórkowy (29.07.2015)

45.Langue arabesque (19.08.2015)

46.Ja się deklinuję (26.08.2015)

47.Mapa językowa Europy (9.09.2015)

48.Protojęzyk zwierząt i dzieci (4.11.2015)

49.Język wedle klimatu? (2.12.2015)

50.Wszystkie imiona Brazylii (16.12.2015)

51.Wymowa łacińska (6.01.2016)

52.Oko trę (27.07.2016)

53.Książki po arabsku (10.08.2016)

54.Który najtrudniejszy? /cz.I/  (17.08.2016)

55.Który najtrudniejszy? /cz.II/ (19.08.2016)

56.Anglicy odchodzą, angielski zostaje (14.09.2016)

57.Imię indyka (17.09.2016)

58.Rdzeń piątej generacji (14.11.2016)

59.Tylko mandaryński (14.12.2016)

60.W języku biblijnym (4.01.2017)

61.Krzaczkami czy latynicą? (12.04.2017)

62.W okopach celtyckiej mowy (19.04.2017)

63.Madame la presidente? (26.04.2017)

64.Ach, te rosyjskie skróty! (3.05.2017)

65.Języki żółtych ludzi (10.05.2017)

66.Izolaty językowe (31.05.2017)

67.Polowanie na dźwięki (27.09.2017)

 

KOMENTARZE

  • Brzmienie i jego zastosowanie
    Przyporządkowanie dźwięków.

    W Kabale mamy przyporządkowanie elementarnych zgłosek i dźwięków do poszczególnych miejsc w ciele człowieka- ściągnięte z jakiś kupionych lub ukradzionych tantrycznych tekstów hinduizmu.

    W XX/XXI wieku działał na świecie, ale głównie w Indiach wielki Awatar - Sri Sathya Sai Baba. On potrafił materializować rzeczy np. piasek, klejnoty, biblię itd. przy pomocy dźwięków.

    Też leczył, nauczał, odwiedzał uczniów, robił cuda. Na początku lat 80-tych zapamiętałem sobie z wywiadu z nim (by go sprawdzić), gdy mówił, że umrze w wieku 85 lat. Dzisiaj sprawdziłem, faktycznie umarł w roku 2011.

    Przypuszczam, że język starowedyjski, którym Awatar posługiwał się przy materializacjach, ma największy związek z pierwotnym znaczeniem zgłosek i wyrazów.

    Dodam, chociaż nie muszę, że nie chcę urażać uczuć religijnych.
    Proszę dewotki, jeżeli przeczytały mój komentarz, by go zapomniały i nie komentowały.

    Dziękuję

    https://youtu.be/MZjs2AP4Pko

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031