Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3719 postów 1776 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Poziom opozycji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: O jakości prostestów i poziomie antypisowskiej opozycji w Polsce tak pisze Aleksander Kwaśniewski (publicysta, a nie b. prezydent):

 

Sprzeciwiać się można i trzeba, ale z hasłami przeciwko sobie to raczej głupio.Opozycja w Polsce — Platforma Obywatelska, Nowoczesna, KOD, PSL — szczyci się swoją europejskością, tolerancją, otwartością, ich przedstawiciele biorą udział w tęczowych  pochodach, protestują w obronie mniejszości seksualnych, narodowych, religijnych, walczą o równość płci, chcą być reprezentacją wszystkich Polaków, także tych ze wsi, i tych niewykształconych, a w obronie uciskanych przez dyktatury chętnie oddaliby życie – szkoda, że zawsze cudze, a nie swoje — i która wszystkich nie podzielających tych wartości odżegnuje od czci i wiary.

Uchowaj Boże tych wszystkich, których bronią i te wszystkie wartości, które głoszą. Chroń Boże owe wartości przed ich bezczeszczeniem, bowiem dla zdobycia władzy zadeklarują wszystko i wszystkim nie zważając na sprzeczności.

Opozycja i jej wyznawcy to: elita elit, to crème de la crème polskiej polityki, wykształceni, tolerancyjni, oświeceni, mądrzy, rozumni, uczeni, inteligentni, feminiści, walczący o równość praw dla wszystkich.

Koalicja rządząca to: ksenofobiczni durnie, przygłupi szowiniści, w dodatku nierozgarnięci, nierozumni, słabo wykształceni, a ich zwolennicy to dziecioroby, którzy sprzedali się za 500+, wieśniaki i prostaki, którzy nie rozumieją na czym polega uprawianie nowoczesnej polityki.

Dwie strony barykady, dwie strony konfliktu politycznego w Polsce. Jak uczony, inteligentny, europejski i oświecony dyskurs prowadzi liberalna opozycja w postaci Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, KOD, PSL z zaściankową, niewykształconą, wieśniacką, przygłupią koalicją rządzącą.

Gdyby wśród demonstrujących przeciwko PiS było więcej rozumnych ludzi, to organizatorów tych demonstracji pogoniliby na przysłowiowe cztery wiatry, a nie uwiarygodniali odepchniętych od koryta władzy, a swój sprzeciw nie organizowaliby pod hasłami wykluczającymi 80% społeczeństwa. Rzecz w tym, że wszyscy demonstrujący o wzroście poniżej 168 cm, niosąc hasło kurdupel, mają poczucie, że „Kurdupel” to nie odnośnik do wzrostu tylko do poglądów politycznych. Geje i Lesbijki – nie interesuje mnie jakiej orientacji jest Jarosław Kaczyński – stygmatyzując orientacje seksualną Kaczyńskiego, stygmatyzują siebie i niech się nie dziwią, że kolejna demonstracja będzie przeciwko gejom i lesbijkom.

Wiem, że 99% Polaków ma poczucie, że urodziło się w dworkach szlacheckich, w rodzinach ziemiańskich i mieszczańskich, ale wystarczyłoby sięgnąć do aktów urodzenia, najdalej dziadków i czar, by prysł niczym bańkach mydlana. Nie wiem, co Piłsudski miał na myśli mówiąc: „Obawiam się, by synowie w tym kraju nie pluli na groby ojców swoich za ich głupotę, że za Polskę krew swą lali”, ale to, co czynią współczesne pokolenia Polaków z pamięcią swoich ojców i dziadów mieści się nie tylko w perspektywie przelanej krwi, ale w tradycji rodzinnej jako takiej.

Wielu z demonstrujących wypełnia treścią inną ludową frazę: „Można wyjść ze wsi, ale wieś z człowieka nie wyjdzie”. Demonstrujący pod hasłem „mentalnego wieśniactwa” zanim podniosą transparenty z takim hasłem powinni popatrzeć w swoje metryki. Kogo bowiem stygmatyzują hasła podczas manifestacji polskiej opozycji?Kurdupli /168 cm i niżej/. Dzieciorobów. Wieśniaków. Gejów. Nieuków /średnie wykształcenie i niżej/. Schizofreników. Leczących się na choroby psychiczne. Kobiety, które nie chcą być traktowane instrumentalnie. Wyznawców innych religii /PiSlam/ Roboli /forma neutralna – robotnik/ Chamów sprzedajnych pobierających 500+. Nie-sexy kobiety. Miłośników zwierząt /kota Kaczyńskiego mógłby zastąpić pies/.

Wszystkim demonstrującym podpowiadam, że sprzeciwiać się można i trzeba, ale z hasłami przeciwko sobie to raczej głupio.  Nie wszyscy są przecież tak „przystojni” jak Ryszardu Petru.  Nie wszyscy są urodzeniu w rodzinach tak „inteligenckich” jak Leszek Balcerowicz. Nie wszystkie kobiety są aż tak „piękne” jak Katarzyna Lubnauer.

Obrażać, stygmatyzować ludzi można na różne sposoby. Rzecz jednak nie w tym jakie cechy osobnicze posiada przeciwnik polityczny, ale jakie poglądy reprezentuje i w jaki sposób wdrażanie w życie owych poglądów ułatwi, usprawni, czy zdezorganizuje życie publiczne wszystkich obywateli.

Gdyby oprzeć się na przekazie hasłowym, protestujących można by odnieść wrażenie, że demonstrujący to jakaś faszyzująco–ksenofobiczna banda, która za chwilę stworzy obozy odosobnienia dla schizofreników, ludzi niskiego wzrostu, wielodzietnych rodzin, gejów, lesbijek, wyznawców islamu, ludzi utrzymujących się z pracy rąk, nie-sexy kobiet, leczących się psychiatrycznie.

Walka o sądy w warunkach polskich nie jest walką o niezależność sądów, ale o władzę nad nimi. A Polacy wchodzący w zestaw kurdupli, gejów, wieśniaków, nieuków, dzieciorobów itd. po prostu nie wiedzą o co idzie, ale idą demonstrować, zgodnie z zasadą jak demonstrujesz przeciwko wieśniastwu wyzbywasz się swojego – obciążającego towarzysko – wiejskiego pochodzenia, jak protestujesz przeciwko nieukom postrzegany jesteś jako wykształcony.

I tak – większość demonstrujących — poprawiając swoje samopoczucie i podwyższając samoocenę protestuje, nie widząc niczego zdrożnego w tym, że nieuk demonstruje przeciwko nieukowi, gej przeciwko gejowi, dzieciorób przeciwko dzieciorobowi itd.  Jednym z ciekawszych haseł – ostatnich demonstracji — było to wyświetlone na budynku Sądu Najwyższego; „TO JEST NASZ SĄD”. Nasz, czyli czyj: PO, NOWOCZESNEJ, PSL? Zapewne protestujący rozszerzyli w tym wypadku swoją jurysdykcję na cały naród, którego tam jednak nie było. Nie rzecz w tym, aby czepiać się słów, ale to właśnie słowa określają charakter tego sporu, w którym każda strona ma coś SWOJEGO, a można by podejrzewać, że chodzi im o WSPÓLNE DOBRO.

Niezależne sądy i niezawiśli sędziowie to niekwestionowane dobro w każdym państwie, również w Polsce, szkoda tylko, że to dobro nie było nam dane, nie jest nad dane i nie ma nadziei, że będzie nam dane.

 

KOMENTARZE

  • Mądrze napisane
    Niby mądrze napisane ale ważne jest nie tylko co się pisze ale i KTO to pisze.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031