Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3719 postów 1776 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Piątek, 23.10.2015

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (877) Zapraszam do współtworzenia codziennego alternatywnego serwisu informacyjnego jako odtrutki na kłamstwa i absurdy oficjalnej propagandy.

 

Drugi dzień serwisu w nowej formule „komentarzowej”. Echa wczorajszego przemówienia  Putina w Soczi,  hardziejące stanowisko Rosji w konfrontacji z Zachodem, udana interwencja lotnictwa rosyjskiego w Syrii i ofensywa armii syryjskiej na lądzie, zamieszanie w planach USraela, pogłębiający się klincz i kryzys na Ukrainie, narastający kryzys migracyjny w Europie – oto główne tematy z ostatnich wydarzeń. Co jeszcze przyniesie dzień? 

KOMENTARZE

  • Ukraina: swoi strzelali do swoich
    W pokoju hotelu „Ukraina”, z okien którego strzelali do aktywistów Majdanu, mieszkali członkowie radykalnej partii „Swoboda” podała prokuratura generalna Ukrainy. Po upływie 1,5 roku po wydarzeniach, jakie radykalnie zmieniły życie Ukrainy i całego świata, niespodziewanie ujawniają się szczegóły dotyczące strzelców wyborowych, którzy 20 lutego 2014 roku strzelali bezpośrednio z okien hotelu „Ukraina”. Okazało się, że mieszkali tam członkowie radykalnej partii „Swoboda” Olega Tiahnyboka. Czyli wychodzi na to, że „swoi strzelali do swoich”, — do takiego wniosku doszła prokuratura generalna Ukrainy, która sprawdza okoliczności. Jak podał prokurator generalny Ukrainy Wiktor Szokin w wywiadzie dla ukraińskiej gazety „Fakty”, prokuratura generalna Ukrainy nie dysponuje żadnymi dowodami współudziału strony rosyjskiej w rozstrzeliwaniu aktywistów w centrum Kijowa w czasie akcji protestów w lutym 2014 roku, gdy główny plac kijowski – Majdan Niezależności – stał się epicentrum konfrontacji między resortami siłowymi a radykałami. Wynikiem starć, w których trakcie niejednokrotnie używano broni palnej i koktajli Mołotowa, zginęło ponad sto osób. Ofiar tamtych wydarzeń na Ukrainie później zaczęto nazywać „niebiańską sotnią”. Wiktor Szokin przypomniał, że były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentyn Naliwajczenko oświadczał, że „niejaki urzędnik rosyjski o zimę 2014 roku znajdował się w Kijowie, wydawał rozkazy funkcjonariuszom resortów siłowych strzelania do uczestników akcji protestu”. Teraz prokuratura ukraińska zrezygnowała z wersji, jakoby za zabójstwem na Majdanie kryli się przedstawiciele Moskwy. Chociaż te oświadczenia kolidują z antyrosyjską retoryką Kijowa, nie należy specjalnie się łudzić, — uważa politolog Aleksander Dudczak. Chodzi tu nie tyle o ujawnienie prawdy, ile jest to wynikiem walki wewnętrznej, jaka toczy się na Ukrainie między różnymi siłami politycznymi. To oświadczenie Szokina, w pierwszej kolejności, ma na celu wywieranie nacisków na rywalach politycznych przed wyborami. W pierwszej kolejności chodzi o sprowadzenie do minimum i bez tego niezbyt silnych wpływów takiej partii, jak „Swoboda”. Dowodów jest mnóstwo – to, że pokój w hotelu, z którego strzelano, wynajmował członek partii „Swoboda”, i zeznania naocznych świadków, — zakłada Aleksander Dudczak. Równocześnie uważa on, że prawidłowi inicjatorzy zbrodni popełnionych na Majdanie, raczej nigdy nie zostaną nazwani po imieniu. Oczywiście, w pewnej mierze dojdzie – i już dochodzi — do wykorzystywania takiej właśnie informacji przeciwko rywalom politycznym, jednakże trudno liczyć na podanie do wiadomości publicznej nazwisk autentycznych inicjatorów. Gdyż wobec tego trzeba będzie przepisywać na nową całą legendę o Majdanie, legendę o „rewolucji godności”. Wielu działaczy politycznych aktualnej Ukrainy będzie musiało szukać azylu w innych krajach”, — wyraża przekonanie politolog.
  • Rosja kończy budować bazę wojenną w Arktyce
    Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu opowiedział o rosyjskich bazach wojskowych w Arktyce. Nowe bazy zostaną stworzone na wyspie Kotielnyj, wyspie Wrangla, na półwyspie Schmidta, na wybrzeżu Czukotki oraz na Wyspach Kurylskich. Obecnie Rosja kończy budowę bazy wojskowej na arktycznej wyspie Kotielnyj, wchodzącej w skład Wysp Nowosyberyjskich. „Niczego przed nikim nie ukrywamy – rzeczywiście praktycznie skończyliśmy tworzenie bazy na Wyspach Nowosyberyjskich, na wyspie Kotielnyj. To wielka baza, jakiej nie było w okresie radzieckim, to nowoczesny obiekt, ze wszystkim co niezbędne do wyposażenia rubieży” – powiedział Szojgu na konferencji prasowej w Rosyjskim Towarzystwie Geograficznym. Według słów ministra, do 2018 roku grupa wojsk rosyjskich zostanie rozmieszczona na stałe w Arktyce i wyposażona we wszystko, co niezbędne. Odbudowa rosyjskiej infrastruktury wojskowej w Arktyce zaczęła się w 2012 roku. W ramach tego programu armia buduje i odbudowuje obiekty na kontynencie i na wyspach arktycznych od Ziemi Franciszka Józefa do Cieśniny Beringa. Oprócz prac budowlanych i remontowych, rosyjscy wojskowi likwidują skutki zanieczyszczenia terytorium Arktyki. Pod koniec 2014 roku prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin ogłosił stworzenie oddzielnego dowodzenia strategicznego „Siewier” („Północ”). Nowa struktura, stworzona na bazie Floty Północnej, zaczęła swoją działalność 1 grudnia 2014 roku. Pod jej dowództwem znalazły się wszystkie morskie, powietrzne i lądowe siły za arktycznym Kołem Podbiegunowym.
  • Zajścia w Czarnogórze
    Policja Czarnogóry z wykorzystaniem środków specjalnych rozpędziła obóz namiotowy opozycji, która od 27 września prowadziła przed budynkiem parlamentu bezterminowy protest przeciwko polityce władz kraju. Według wstępnych danych zatrzymano 11 osób. Według nieoficjalnych danych w ciągu tego weekendu protest zebrał kilka tysięcy uczestników. Opozycja domaga się dymisji premiera kraju Milo Djukanovicia, który faktycznie pozostaje u władzy od ponad 20 lat, i utworzenia do soboty rządu tymczasowego. W przeciwnym razie opozycja obiecuje, że „cała Czarnogóra przyjedzie do Podgoricy”. Podczas niedzielnej nocnej demonstracji sił opozycyjnych w Podgoricy sześciu policjantów i dwóch cywilów zostało rannych. Grupy chuliganów próbowały przedrzeć kordony, rzucali w funkcjonariuszy organów ścigania kamieniami, racami, butelkami i innymi przedmiotami. Według analityków powodem obecnych zamieszek w Czarnogórze było dążenie kraju do wstąpienia do NATO. Sytuacja może poważnie zdestabilizować się i zakończyć się przedterminowymi wyborami z nieprzewidywalnym wynikiem, uważają eksperci poproszeni przez RIA Novosti o komentarz. Według starszego pracownika naukowego Instytutu Słowianoznawstwa Piotra Iskenderowa „to może skończyć się kryzysem politycznym, destabilizacją sytuacji”, — uważa ekspert. „Tu istnieje kilka czynników, ale na pierwszym miejscu umieściłbym właśnie euroatlantycką orientację obecnych władz Czarnogóry. Chodzi o to, że w przeciwieństwie do innych krajów Europy Wschodniej, które w swoim czasie przystąpiły do NATO lub zamierzają to zrobić, w Czarnogórze społeczeństwo jest podzielone odnośnie tej kwestii po połowie”, — zaznaczył Iskenderow. Podkreślił on, że władze Czarnogóry odmawiają przeprowadzenia jakiegokolwiek referendum w sprawie przystąpienia do NATO i to, w jaki sposób zostanie podjęta decyzja, na razie przemilczano, — powiedział Iskenderow. Z kolei starszy pracownik naukowy Centrum Badań Współczesnego Kryzysu Bałkańskiego w Instytucie Słowianoznawstwa Rosyjskiej Akademii Nauk Irina Rudniewa wyraziła opinię, że wiele będzie zależeć od działań władz, a władze kraju mogą zignorować opinię publiczną. „Jeśli będzie oficjalny sygnał ze strony NATO, oficjalne zaproszenie, oni mogą zdecydować się na jego przyjęcie niezależnie od ulicznych zamieszek. Przy dobrym finansowaniu w zasadzie zamieszki można stłumić”, — uważa ona. Jednocześnie, według Rudniewej, Czarnogóra jest „kartą przetargową”. „Można to nazwać „elementem manipulacji”: jak tylko pogarszają się stosunki Rosji z UE, z USA, tutaj natychmiast rozpoczynają się rozmowy w sprawie przystąpienia Czarnogóry do NATO. Z punktu widzenia polityki zagranicznej jest to oczywiście nieco prowokacyjny moment w stosunkach między Sojuszem a Rosją”, — powiedziała ona. Według niej większość mieszkańców Czarnogóry jest mimo wszystko przeciwko przystąpieniu do NATO. „Czego nie można powiedzieć o rządzie Czarnogóry, który jest bardzo silnie skorumpowany”, — podkreśliła. „Oni ze swoich powodów — finansowych, wpływom itd. — starają się wniknąć do organizacji kierując się swoimi osobistymi celami. Odbywa się to na tyle jawnie i jest forsowane w ostatnich latach, że wywołuje rozdrażnienie społeczeństwa Czarnogóry”, — stwierdziła ekspert.
  • Chiny nie dążą do hegemonii
    Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping przed rozpoczęciem oficjalnej wizyty w Wielkiej Brytanii oznajmił, że jego kraj nie dąży do zabrania USA roli „światowego żandarma". Chiński przywódca oznajmił między innymi, że Chiny były, są i będą „siłą napędową" współpracy na całym świecie. W polityce zagranicznej Chiny kładą nacisk wyłącznie na obronę — podaje agencja Reutera. Przewodniczący Chin podkreślił, że Chiny przestrzegają zasady nieingerencji w sprawy wewnętrzne innych krajów, a międzynarodowe konflikty regionalne powinny być rozwiązywane środkami pokojowymi. „Chiny wielokrotnie oświadczały, że realizują politykę defensywną i nigdy nie będą dążyć do hegemonii, uczestniczyć w ekspansji ani narzucać swoją wolę innym" — powiedział Xi Jinping. Xi Jinping złoży wizytę w Wielkiej Brytanii już w przyszłym tygodniu. Jednym z głównych tematów wizyty przewodniczącego Chin będzie kwestia poparcia Wielkiej Brytanii w rozszerzeniu operacji sił powietrznych kraju w Syrii — pisze REGNUM.
  • UE bliska rozpadu?
    Europejscy liderzy są słabi, podzieleni i najwyraźniej niezdolni do zaprezentowania przekonującej wizji przyszłych korzyści, które mogłaby zapewnić europejska integracja - uważa brytyjski ekonomista Philip Legrand. Kryzys w strefie euro już doprowadził do fragmentacji potoków finansowych, dywergencji gospodarek różnych krajów i zmniejszenia poparcia politycznego dla instytutów UE a także przeciwstawił jednych Europejczyków innym — podkreśla ekonomista Philip Legrand w artykule dla inosmi.ru. „Teraz władze zaczęły budować bariery i przywracać kontrolę graniczną — kryzys migracyjny prowadzi do naruszenia swobody ruchu i hamowania handlu. Tymczasem w miarę rozpadu UE rośnie ryzyko, że Wielka Brytania zagłosuje za wyjściem z UE" — pisze Legrand. Zdaniem ekonomisty, UE brakuje „czterech składników" niezbędnych dla dalszej integracji: poprawnego i wspólnego zrozumienia problemów; zgody w sprawie dalszych działań; chęci „przekazania do wspólnej puli więcej suwerenności"; przywódców politycznych zdolnych do bycia napędem zmian. Europejscy przywódcy są słabi, podzieleni i najwyraźniej nie są zdolni do przedstawienia przekonującej wizji przyszłych korzyści, które mogłaby zapewnić europejska integracja. Bez niej nie mogą zyskać poparcia ludności i przekonać upartych rządów do poniesienia swojej części bieżących wydatków — pisze Legrand. Według niego, część problemu kryje się w „klapkach na oczach polityków" — przywódcy UE zbyt wąsko skupiają się na minimalizacji krótkoterminowych kosztach finansowych i politycznych zamiast by strategicznie myśleć o szerszych, długofalowych konsekwencjach. Kryzys strefy euro i kryzys migracyjny mają wspólne cechy, które utrudniają ich rozwiązanie. Oba kryzysy związane są ze sporami na temat podziału wydatków, utrudnia ich konflikt przekonań, a w ich centrum znajdują się znów dominujące Niemcy — podkreśla Legrand. W kwestii podziału obciążenia finansowego UE jest beznadziejna — uważa Legrand. Zamiast by porozumieć się w sprawie sprawiedliwego podziału wydatków, rządy próbują zminimalizować swoje zobowiązania i przerzucić je na innych. Według słów ekonomisty, kryzys bankowy mógłby zostać rozwiązany, lecz osiągnął skalę o wiele poważniejszego kryzysu gospodarczego i politycznego, zderzając wierzycieli i dłużników wewnątrz UE. Tymczasem — podkreśla Legrand — ponieważ UE jest w coraz większym stopniu rozpatrywana jako źródło kryzysów gospodarczych, zamieszek politycznych i niechcianych imigrantów, rośnie ryzyko tego, że Brytyjczycy zagłosują za wyjściem z UE na referendum, które ma się odbyć do końca 2017 roku. Według danych sondaży, opinia publiczna została podzielona, dlatego wyniki referendum są nieprzewidywalne — czytamy w artykule.
  • Merkel ustąpi z urzędu?
    Kanclerz Niemiec Angela Merkel przegrywa zarówno w walce z własnym elektoratem, jak i w konfrontacji z kolegami z koalicji - uważają obserwatorzy Huffinghton Post i WSJ. W związku z napływem uchodźców atmosfera w Niemczech maksymalnie się zaogniła, i w takiej trudnej sytuacji Merkel może nawet „ustąpić tron". Teraz, gdy bliskowschodnie kryzysy bezpośrednio wpływają na państwa europejskie, Angela Merkel ma do czynienia z poważnymi wyzwaniami — traci władzę i prestiż — pisze sprawozdawca polityczny gazety The Wall Street Journal John Vinocur na stronie periodyku. „Merkel, którą redaktorzy niemieckich gazet Der Spiegel i FAZ nazywają Matką Teresą lub św. Joanną — obrończynią uchodźców, zna się na dumie. Na przykład, konflikty na Bliskim Wschodzie weszły w codzienne życie Europy, a Merkel zachowuje się tak jak gdyby jej polityka nie miała z tym nic wspólnego" — uważa Vinocur. Zdaniem politologa, przez ostatnie dziesięć lat Niemcy były główną siłą Europy, i Merkel znajdując się u steru niemieckiej polityki, miała wszystkie możliwości, aby powstrzymać rozpad Syrii i zapobiec obecnemu kryzysowi migracyjnemu. Ekspert podkreśla, że według prognoz w tym roku do Niemiec powinno przybyć co najmniej milion syryjskich i irackich uchodźców. Kiedy Merkel w wywiadzie w radiu zadano pytanie „jak jej przyszło do głowy, aby kazać Niemcom przyjąć nieograniczoną liczbę uchodźców?", kanclerz powołała się na arcybiskupa Monachium i Freising Reinharda Marxa: „Jestem nastawiona tak samo, jak kardynał Marx, który powiedział: „Pan Bóg położył to nam na talerz". Niemiecki elektorat odrzuca formułę Merkel „Niemcy — moralnym mocarstwem" i wybiera stabilność i bezpieczeństwo, w związku z czym kanclerz ryzykuje stracenie zarówno władzy, jak i osobistego autorytetu. Według niedawnych sondaży, dodaje Vinocur, tylko 32% Niemców zgodziło się z jej słowami, że Niemcy mogą przetrawić rzesze syryjskich i irackich muzułmanów. Inny politolog, doradca The Berggruen Institute Alex Gorlax w artykule dla Huffinghton Post podkreśla, że Niemcy dryfują „w prawo" — od głównej idei UE, której Merkel zawsze broniła. Ta zasada polega na pokonaniu tożsamości narodowej dla stworzenia „europejskiego człowieka" — „obywatela świata".„Merkel uważała, że przyjęcie uchodźców, którzy opuścili spustoszone przez wojnę ziemi, będzie odpowiedzią na wyzwanie dla kontynentu europejskiego. Prawdopodobnie wierzyła w to, że Niemcy poradzą sobie z tym problemem i pokażą, że Europa żyje zgodnie ze swoimi ideałami Wielu Niemców zgadza się z pozycją kanclerz i uważa, że uchodźców należy przyjąć na jakiś czas i udzielić im realnej pomocy, lecz projekt postnarodowy, do którego zawsze dążyła UE, obecnie rozpada się z powodu sprzeczności i atmosfery wzajemnej nieufności między państwami europejskimi" — uważa Gorlach. „Wielka niemiecka kanclerz" przegrywa również w walce z własnym elektoratem i partnerami z partii. Obecnie wszystko zmierza do tego, że Merkel ustąpi tron — dodaje analityk. Atmosfera w Niemczech obecnie jest wyjątkowo napięta, wykorzystują to prawicowe siły polityczne, i w tej niełatwej sytuacji możliwe jest wszystko.
  • MFW doradza niskie płace
    Christoph Klingen, szef misji Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Estonii, zarekomendował władzom tego kraju spowolnienie od roku 2017 wzrostu płacy minimalnej. Zdaniem przedstawiciela MFW decyzja taka pomoże Estonii uniknąć pogorszenia konkurencyjności. Jak powiedział Klingen - "Spadające tempo wzrostu wydajności pracy i słabnąca dynamika eksportu pokazują, że Estonii nie stać na kontynuowanie wzrostu płacy minimalnej jak ostatnio ogłoszone". Słowa te odnoszą się do decyzji estońskich władz, które w zeszłym tygodniu zadeklarowały podniesienie płacy minimalnej o 10% w przyszłym roku, w 2017 zaś o 9%. Obecnie płaca minimalna w Estonii wynosi 390 euro miesięcznie. Warto odnotować, że od początku kryzysu finansowego (2008 rok) Estonia nie podnosiła wysokości płacy minimalnej. Od 2012 roku jednakże PKB tego kraju wzrosło o 34%.
  • Nowy klimat w Kanadzie
    Justin Trudeau, lider zwycięskiej w wyborach w Kanadzie Partii Liberalnej, który zamierza objąć stanowisko premiera, obiecał „w konstruktywny sposób” promować interesy kraju na arenie międzynarodowej, w tym także w stosunkach z Rosją. Roboczy harmonogram wyjazdów zostanie przygotowany w najbliższych dniach i tygodniach. Wybieram się na konferencję (klimatyczną ONZ w grudniu) w Paryżu. Inne (międzynarodowe przedsięwzięcia) ja oczywiście również mam zamiar odwiedzić. Oczekuję na spotkania z dużym kręgiem różnych (globalnych) liderów i promowanie interesów Kanady w konstruktywny sposób”, — powiedział Trudeau podczas pierwszej konferencji prasowej po wyborach odpowiadając na pytania dziennikarzy o możliwych kontaktów, w tym także z Rosją. Wielu kanadyjskich polityków wcześniej wyraziło pogląd, że klęska Konserwatywnej Partii Kanady w wyborach parlamentarnych będzie miała pozytywny wpływ na stosunki z Rosją. Stosunki z Moskwą były jednym z rozbieżnych punktów w wyborach parlamentarnych w Kanadzie. Partia Konserwatywna jest znany ze swojej twardej postawy wobec Rosji z powodu kryzysu na Ukrainie, ale wiele partii, jak Nowa Demokratyczna Partia Kanady, Partia Liberalna, Blok Quebecu, partia „Zielonych” i „Siła Demokracji” opowiadały się za resetem w stosunkach z Federacją Rosyjską. Trudeau potwierdził również swój zamiar zaprzestania udziału samolotów sił powietrznych kraju w operacji wojskowej przeciwko „Państwu Islamskiemu” w Syrii i Iraku. Przyszły premier powiedział, że już omawia ten temat z prezydentem USA Barackiem Obamą i poinformował go o przewidywanej zmianie udziału Kanady w operacji. W szczególności Trudeau zapewnił amerykańskiego przywódcę, że Kanada pozostaje „pewnym członkiem koalicji (przeciwko PI)”, ale jednocześnie wyraźnie zaznaczył „zobowiązania podjęte w odniesieniu do zaprzestania działań wojennych”, cytuje polityka agencja France Presse. Podczas kampanii wyborczej Trudeau zaproponował wycofanie z Bliskiego Wschodu samolotów bojowych CF-18. Trudeau nie poinformował, kiedy zostanie zrealizowana ta decyzja i jaką rolę w koalicji odegra po tym Kanada.
  • McCain: „niemoralne” porozumienie USA z Rosją.
    Z punktu widzenia amerykańskiego senatora memorandum o porozumieniu w sprawie bezpieczeństwa lotów w Syrii zapewni Rosji swobodę bombardowania sojuszników USA w regionie. Amerykański republikański senator John McCain nazwał „niemoralnym” porozumienie między Rosją a USA w sprawie współdziałania w syryjskiej przestrzeni powietrznej. Odpowiednie oświadczenie opublikował on na swojej stronie internetowej. Według niego Stany Zjednoczone będą musiały po prostu patrzeć, jak rosyjskie samoloty wraz z syryjskimi i irańskimi siłami lądowymi i przedstawicielami libańskiej grupy „Hezbollah” będą atakować tych, których McCain nazywa „dzielnymi młodymi Syryjczykami”. Wielu z nich USA wspierają w walce z „bezwzględnym dyktatorem” Baszarem al-Asadem, wyjaśnił McCain. Jego zdaniem Stany Zjednoczone poprzez memorandum z Rosją łamią obietnice dane tym ludziom. „Teraz łamiemy nasze obietnice, aby w pośpiechu zapewnić Władimirowi Putinowi bardziej swobodne niebo do bombardowania naszych partnerów”, — pisze senator. „Ta umowa jest nie tylko skierowana przeciwko nam samym, nie tylko jest szkodliwa dla naszych interesów narodowych — ona jest niemoralna”, — podkreśla. Rosja i Stany Zjednoczone we wtorek podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie bezpieczeństwa lotów w Syrii.
  • 26 Rosjan zginęło w Syrii?
    We wtorek prawie wszystkie polskie media obleciała wiadomość, że rzekomo w Syrii zginęło 26 rosyjskich wojskowych, a ich ciała zostały przewiezione do Sewastopola. Sputnik zbadał, skąd te informacje się wzięły i dlaczego w końcu zniknęły. 20 października na stronie internetowej Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy pojawiała się wiadomość o tym, że na Krym przywożone są niby ciała rosyjskich żołnierzy. Według resortu w ostatnim czasie z Syrii do Sewastopola przybył ładunek z 26 trumnami. Rosyjski resort obronny zdementował doniesienia zagranicznych mediów o rzekomej śmierci w Syrii rosyjskich wojskowych. Ambasada FR w Damaszku także zdementowała tę informację. Po jakimś czasie te dane zniknęły ze strony Głównego Zarządu Wywiadu, obecnie, a odnalezienie poprzedniej wersji jest niemożliwe. Możemy tylko się domyślać, dlaczego te niby "wiarygodne" informacje zniknęły ze strony ukraińskiego wywiadu. Od 30 września Rosja na wniosek prezydenta Baszara al-Asada rozpoczęła punktowe naloty na obiekty Państwa Islamskiego w Syrii. W tym czasie Siły Lotniczo-Kosmiczne przeprowadziły około 750 ataków, likwidując kilkuset bojowników, kilkadziesiąt punktów dowódczych, magazynów oraz innych obiektów terrorystów. Poza tym, okręty Flotylli Kaspijskiej wystrzeliły 26 pocisków manewrujących, które także zniszczyły obiekty PI. Według danych Sztabu Generalnego Rosji bojownicy atakowani przez rosyjskie lotnictwo zaczęli się wycofywać, tracąc większą część broni i sprzętu na linii frontu z syryjskimi wojskami. W celu kontroli nad sytuacją rosyjskie drony wywiadowcze zwiększyły liczbę lotów. Prezydent Rosji Władimir Putin potwierdził wcześniej, że terminy realizacji rosyjskiej operacji w Syrii zostaną ograniczone do operacji ofensywnej syryjskich wojskowych, a także wykluczył możliwość wykorzystywania rosyjskich sił powietrznych w działaniach bojowych na lądzie.
  • Zlikwidowano szkołę PI w Stambule
    Podczas rajdu stambulskich służb porządkowych zostało zatrzymanych 24 nastolatków, którzy przybyli z Tadżykistanu i Uzbekistanu. Poznawali normy radykalnego islamu i zasady życia w szeregach PI. Podczas rajdu stambulska policja zlikwidowała ośrodek szkoleniowy ugrupowania terrorystycznego PI, w którym było szkolonych kilka dziesięcioro dzieci z Uzbekistanu i Tadżykistanu — podaje turecka gazeta Vatan. Wcześniej tureckie media poinformowały, że policja zatrzymała w Stambule około 50 obywateli państw obcych podczas rajdu antyterrorystycznego w związku z zamachem terrorystycznym w Ankarze. Rajd został przeprowadzony w stambulskim rejonie Pendik w azjatyckiej części miasta. Zatrzymani obcokrajowcy przygotowywali się do podróży do Syrii i Iraku, aby dołączyć do ugrupowania terrorystycznego Państwo Islamskie. Jak donosi gazeta Vatan, wśród zatrzymanych znalazło się 24 nastolatków, którzy przybyli z Uzbekistanu i Tadżykistanu, szkolonych w zakresie radykalnego islamu i zasad życia w PI. W ośrodku odbywały się także treningi. Na dzień dzisiejszy PI stanowi jedne z największych zagrożeń dla światowego bezpieczeństwa. W ciągu trzech lat terrorystom udało się zająć znaczne terytoria Iraku i Syrii. Poza tym próbują rozprzestrzenić swoje wpływy w krajach Afryki Północnej, w tym w Libii. Według różnych ocen, kontrolowane przez PI terytorium wynosi do 90 tys. km2. Dane o liczbie członków tej organizacji terrorystycznej też się różnią — od 50 do 200 tys. bojowników.
  • Saudyjski hamulcowy
    Podczas spotkania z niemieckim ministrem spraw zagranicznych Frankiem-Walterem Steinmeierem w Rijadzie, szef saudyjskiego MSZ Adil ad-Jubeir zaprzeczył by Iran odgrywał rolę w przywracaniu pokoju w Syrii. Iran został także przez niego nazwany "okupantem" arabskich ziem w Syrii. Zdaniem przedstawiciela saudyjskiego reżimu dla pokoju w Syrii koniecznym jest by Baszar al-Assad przestał sprawować stanowisko prezydenta. Komentując działania Iranu ad-Jubeir stwierdził - "Pytanie brzmi: co musi zrobić Iran, być stać się częścią rozwiązania sytuacji w Syrii? Odpowiedź jest prosta: musi wycofać się z Syrii i zaprzestać dostarczania broni reżimowi Baszara al-Assada oraz musi wycofać wysłane do Syrii szyickie bojówki". Saudyjski dyplomata chciałby także, by Iran nie starał się oddziaływać na państwa tj. Liban, Irak czy Jemen. Al-Jubeir dodał także, że "trudno mieć pozytywne relacje z Teheranem, podczas gdy Arabia Saudyjska i jej ludzie są celem ciągłej agresji ze strony Teheranu". Słowa Saudyjczyka zostały już skomentowane przez władze irańskie, które uznały, że Arabia Saudyjska prowadzi politykę "destrukcyjną i prowadzącą donikąd". Dodano także, że kraj bombardujący swoich południowych sąsiadów nie powinien wypowiadać się na temat roli Iranu w regionie. Jak powiedziała rzeczniczka irańskiego MSZ Marzieh Afkham - "Rozumiejąc konstruktywną i stabilizującą rolę Iranu w regionie społeczność międzynarodowa wzywa Iran do dalszego udzielania się na arenie międzynarodowej, ale Arabia Saudyjska jest niestety jedynym krajem, który do regionalnego rozwoju ma podejście wygrany-przegrany i stale nalega na usunięcie innych państw".
  • Zaproszenie dla szwajcarskich serów
    Niektóre kraje przezwyciężają bariery sankcji. Rossielchoznadzor zezwolił ośmiu przedsiębiorstwom z Szwajcarii na dostawy do Rosji serów i gotowych produktów mięsnych, czytamy w komunikacie rosyjskiego resortu. „W wyniku wspólnej inspekcji przeprowadzonej w okresie od 8 do 19 lutego 2015 roku przez Rossielchoznadzor oraz Federalny Urząd ds. Weterynaryjnych i Bezpieczeństwa Żywności w Szwajcarii, 8 z 13 skontrolowanych szwajcarskich firm otrzymało prawo dostaw do Rosji produktów pochodzenia zwierzęcego (sera i gotowych produktów mięsnych)”, — czytamy w oświadczeniu. Należy zauważyć, że służby kontynuują współpracę, w szczególności w listopadzie 2015 roku zaplanowano rozmowy specjalistów służb w celu rozważenia kwestii możliwości dostaw produktów pozostałych 5 firm.
  • Rosja wyposaży egipskie Mistrale
    Rosja dostarczy sprzęt i śmigłowce przeznaczone dla Mistrali na kwotę przekraczającą miliard dolarów - poinformował szef administracji prezydenta Rosji Siergiej Iwanow. „Rosja będzie podwykonawcą, który dostarczy dla tych okrętów brakujący sprzęt, bez którego okręt jest, że się tak wyrażę, puszką konserwową. Oczywiście, także wszystkie śmigłowce, co na pewno łącznie będzie kosztowało ponad miliard dolarów" — powiedział Iwanow. 10 października Paryż i Kair podpisały kontrakt na kupno przez Egipt dwóch przeznaczonych wcześniej dla Rosji śmigłowcowców typu Mistral. „Po zamknięciu transakcji Egipt — nie twierdzę, lecz przypuszczam — zawrze z Rosją kontrakt na wyposażenie Mistrali, zarówno samego okrętu, jak i śmigłowców — i wniesie znaczący wkład w walkę z terroryzmem" — dodał. Kontrakt na dostawę dwóch śmigłowcowców typu Mistral o wartości 1,2 mld euro został zawarty między francuską DCNS/STX i Rosoboroneksportem w 2011 roku. Francja miała przekazać pierwszy okręt Władywostok w listopadzie ubiegłego roku, lecz z powodu wydarzeń na Ukrainie i wprowadzenia sankcji wobec Rosji do tego nie doszło. Na początku sierpnia Moskwa i Paryż podjęły decyzję w sprawie zawieszenia kontraktu na dostawę Mistrali.
  • Duda: wrak może poczekać
    Prezydent Andrzej Duda uważa, że sprawa zwrotu Polsce wraku tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem, to „kwestia do spokojnej rozmowy z Rosją i dziś nie jest najważniejsza". W rozmowie z TVN24 Andrzej Duda pytany, czy ma pomysł, jak odzyskać od Rosji wrak tupolewa, powiedział: „To jest kwestia do spokojnej rozmowy, takiej rozmowy jeszcze nie było, nie jest to dzisiaj kwestia najważniejsza”. Duda zwrócił uwagę na to, że Holendrom udało się sprowadzić do kraju wrak boeing, który rozbił się nad Ukrainą w lipcu ubiegłego roku mimo tego, że nie był to holenderski samolot, a malezyjski. Jednak lecieli nim głównie obywatele Holandii. — Wrak ten już dawno znalazł się w Holandii i dzisiaj w bardzo staranny sposób robi się jego rekonstrukcję tak, jak to powinno być realizowane przy rzetelnym i uczciwym badaniu tego typu zdarzenia – powiedział. Prezydent wypowiedział się również na temat pomysłu Beaty Szydło (kandydatka PiS na premiera) ws. powołania międzynarodowej komisji do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. — Będzie można się nad tym zastanowić, jestem otwarty na rozmowę. Mówię — nie jest to kwestia najważniejsza, bo dzisiaj najważniejsze są kwestie dotyczące choćby poziomu życia Polaków, choćby emerytury, dla mnie też to, do czego się zobowiązałem — kwota wolna od podatku – zaznaczył Duda.
  • Niemcy: pobłażanie banderowcom
    Niemieckie władze z przymrużeniem oka patrzą na umocnienie neonazizmu w kraju, a czołowe niemieckie media przymykają na to oczy - pisze austriackie czasopismo Contra Magazin. W Niemczech symbolika neonazistowska ukraińskich batalionów pojawia się nawet w telewizji, lecz media i politycy cynicznie udają, że żadnego nazizmu na Ukrainie nie ma. Jednocześnie w kraju walczącym o pokój coraz częściej przylepia się etykietę „prawicowych radykałów" lub „antysemitów". Zachodnie społeczeństwo powinno było zwrócić uwagę na problem nazizmu na Ukrainie już wówczas, gdy niemiecka telewizja ZDF wyemitowała kadry, przedstawiające osoby z symboliką SS na hełmach — uważa austriacki Contra Magazin. Jak podkreśla autor artykułu, nacjonaliści na Ukrainie czczą Stepana Banderę i otwarcie unoszą rękę w hitlerowskim pozdrowieniu, lecz niemieccy dziennikarze nazywają ich „walczącymi o wolność". Na zachodniej Ukrainie Stepan Bandera jest uważany za bohatera narodowego i liczni stronnicy tego przywódcy nazistowskiego często przyjeżdżają pod pomnik na jego grobie w Monachium. 15 października, w dniu rocznicy śmierci Bandery, „liczni naziści z Ukrainy a także z Niemiec" regularne organizują pielgrzymki na jego grób. Jednocześnie niemieckie media nie interesują się tymi „nazistowskimi tendencjami" — podkreśla autor artykułu — i faktycznie pośrednio wspierają ich kosztem podatników. Jednak nie tylko zachodnie media, ale również politycy dokładają wszelkich starań, aby „zapewnić ochronę siłom nazistowskim na Ukrainie" — pisze Contra Magazin. Jest to szczególnie charakterystyczne dla Partii Zielonych i jej Fundacji im. Heinricha Bölla — twierdzi autor. Jeśli niemieccy politycy, składając oświadczenia dla prasy lub zabierając głos w niemieckim parlamencie i w telewizji zaczynają nazywać niektórych przedstawicieli Ukrainy „nazistami" lub „neonazistami" i wyrażać niepokój z powodu istniejących w kraju tendencji, wymaga się od nich wyjaśnień i dowodów, dlaczego wybrali właśnie takie określenia. Ukraińscy nacjonaliści świętują odsłonięcie nowego pomnika w Monachium, nikomu to nie przeszkadza, a członkowie ruchu Pegida zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Ludzie, którzy zbierają się na akcjach protestacyjnych w Niemczech, ponieważ są zaniepokojeni losami swojego kraju, są piętnowani jako „naziści", a chętni do przemocy naziści na Ukrainie uznawani są za walczących o wolność — podkreśla autor artykułu. Jednocześnie istnieje mnóstwo potwierdzeń na to, że na Ukrainie rozwijają się skrajne nacjonalistyczne tendencje — podkreśla autor artykułu Christian Lenchart, powołując się na liczne dokumenty opublikowane w internecie. Przytacza także fragment z dokumentu amerykańskiej ambasady w Moskwie 2006 roku, w którym podkreślane są „nazistowskie i antyrosyjskie tendencje" na Ukrainie. Swój niepokój z powodu wzrostu prawicowych tendencji w sąsiednim kraju jeszcze w 2008 roku wyrażał Siergiej Ławrow — czytamy w artykule. Jak podkreśla austriacki periodyk, te nastroje na Ukrainie potwierdzają liczne zdjęcia, filmy i opowiadania świadków. Na początku roku szwajcarska gazeta Schweizer Sonntagszeitung opublikowała komunikat, zgodnie z którym szwajcarscy neonaziści mają ścisłe kontakty z ukraińskim batalionem Azow — pisze Contra Magazin. Według danych periodyku, ukraińscy nacjonaliści otrzymują zarówno wsparcie finansowe, jak i materialne. Podobne kontakty z Niemcami też nikogo by nie zaskoczyły — uważa autor.
  • Nie dla bazy USA na Okinawie
    Takeshi Onaga, gubernator japońskiej prefektury Okinawa odwołał zezwolenie na przeniesienie amerykańskiej bazy wojskowej w inne miejsce na tej wyspie. Mimo to rząd centralny w Tokio, pod naciskiem Amerykanów upiera się, ze plan ten musi być zrealizowany wbrew masowym protestom mieszkańców Okinawy, które trwają już wiele lat.
  • @Bogusław Jeznach 00:39:49
    We wrakowym teatrum Prezydent udziału nie bierze i politycznie to wyraża, taka praca.
  • Znów Boko Haram
    W nigeryjskim mieście Maiduguri znów dały o sobie znać terrorystyczne ataki organizacji skrajnych islamistów Boko Haram. Trzej zamachowcy-samobójcy zdetonowali ładunki wybuchowe w miejscach publicznych. Zginęło co najmniej siedem osób, a około 40 jest rannych. Prezydent Nigerii generał Muhammadu Buhari nie radzi sobie z pokonaniem dżihadystów. Amerykanie obiecali mu że wyślą specjalną misję wojskową do sąsiedniego Kamerunu, skąd prowadzić będą wsparcie rozpoznawcze. Wiele ataków bojówek Boko Haram przychodzi z terenów pogranicza, gdzie bojówkarze kryją się także przed armią nigeryjską po dokonaniu uderzenia.
  • RPA wystąpi z ICC?
    Republika Południowej Afryki zamierza wypisać się z Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (ICC) w Hadze, po tym jak w czerwcu jeden z sądów w RPA usiłował zrealizować nakaz z Hagi i aresztować prezydenta Sudanu Omara al-Baszira, który właśnie przebywał z oficjalną wizytą w RPA, a którego ICC oskarża o ludobójstwo w Darfurze. Wizyta została wtedy przerwana w atmosferze skandalu i ma być powtórzona w grudniu br.
  • Assange bohaterem komiksów
    Bohaterem nowej serii komiksów o słynnych Galach Asterixie i Obelixie stał się Dublpolemix, którego pierwowzorem był twórca strony internetowej WikiLeaks Julian Assange. Nowy bohater komiksów prawie uzyskał imię Wikileax, ale później autorzy skłonili się do bardziej neutralnej wersji pozostawiając jednak Dublpolemixowi uderzające podobieństwo do Assange’a, — informuje RIA Novosti. Fabuła komiksu ma miejsce w czasie, gdy cesarz Juliusz Cezar postanawia napisać książkę o wojnie galijskiej, jednak wydawca o imieniu Bonus Promoplus radzi mu usunąć z tekstu opis wyprawy na niezłomne osady Galów i opis tego, jakie upokorzenie poniósł sam cesarz. Cezar idzie za radą, ale rozdział nie znika bez śladu, a okazuje się u „szerzyciela plotek bez granic” — Dublpolemixa, którego imię można przetłumaczyć jako „rodzącego polemikę”.Nakład nowego 36. tomu komiksów o nazwie „Papirus Cezara” był największy w historii Asterixa — wydrukowano już 4,2 miliona egzemplarzy, z których trochę mniej niż połowę przeznaczono do sprzedaży we Francji. Pierwszy komiks, którego tytułowym bohaterem był Asterix z Galii, został wydany 29 listopada 1959 roku. Pisarz Rene Goscinny (którego innym popularnym dziełem jest książka „Mały Nicolas”) i artysta Albert Uderzo razem pracowali nad stworzeniem komiksu do 1977 roku, kiedy zmarł Goscinny. Następnie Uderzo wziął na siebie funkcję zarówno malarza, jak i pisarza, a w 2011 roku on przekazał swoją postać nowemu autorowi. W historii Asterix i jego najlepszy przyjaciel Obelix co jakiś czas posilali się magicznym eliksirem prowadząc bezlitosną walkę z napadającymi na Galię Rzymianami. Fascynująca historia i intuicyjne poczucie humoru sprawiły, że postacie są rozpoznawalne na całym świecie. Książki o przygodach Asterixa i Obelixa zostały przetłumaczone na 170 języków i dialektów. Twórcę witryny WikiLeaks Juliana Assange’a aresztowano w Londynie w grudniu 2010 roku na wniosek szwedzkich organów ścigania, które nalegały na ekstradycję Assange'a do Szwecji w sprawie gwałtu. 30 maja 2012 roku Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii po zapoznaniu się z materiałami sprawy ogłosił, że nie ma jakichkolwiek przeszkód do wydania Assange'a szwedzkim władzom. Sąd potwierdził swoją decyzję 14 czerwca tego samego roku. Sam Assange cały ten czas zaprzeczał jakiemukolwiek udziałowi w popełnieniu przestępstw na tle seksualnym. W czerwcu 2012 roku okazało się, że Assange przybył do ambasady Ekwadoru w Londynie i poprosił władze Ekwadoru o azyl polityczny w obawie przed ekstradycją do Stanów Zjednoczonych przez władze szwedzkie w związku z jego działalnością w WikiLeaks. Od 2012 roku Assange przebywa w ambasadzie Ekwadoru.
  • Gorące przyjęcie uchodźców
    Przeznaczony dla uchodźców ośrodek, znajdujący się w miasteczku Oderunga na południu Szwecji, ucierpiał wskutek pożaru w nocy ze środy na czwartek. „Biorąc pod uwagę to, co działo się w kraju do tej pory a także roztłuczoną szybę, można przypuścić, że było to podpalenie. Jednak ustalenie przyczyny pożaru to praca policjantów" — powiedział w wywiadzie dla szwedzkiej telewizji SVT rzecznik prasowy miejscowej służby ratunkowej Daniel Sirensze. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni rozwojem wydarzeń w ostatnim czasie — powiedział w wywiadzie dla Expressen Mikael Ribbenvik pracownik odpowiedzialny za operatywne działania służby migracyjnej. W ciągu mniej niż tygodnia miały miejsce już cztery pożary. W nocy z soboty na niedzielę ogień zniszczył byłą szkołę Furulidsskolan w Kungsbacka (gmina Halland, południowo-zachodnie wybrzeże Szwecji). 24 godziny wcześniej wskutek pożaru ucierpiała szkoła w Kånna (prowincja Småland na południu Szwecji). Natomiast we wtorek wieczorem spłonął barak w miasteczku Arlöv w Skåne (przedmieścia Malmö, południowe wybrzeże). W środę miała do niego przeprowadzić się grupa dzieci uchodźców — przypomina szwedzkie radio Sveriges. W tym roku wskutek pożaru łącznie zostało uszkodzonych ponad dziesięć ośrodków, w wielu przypadkach istnieją poważne obawy, że chodzi o podpalenia. W związku z pożarami służba imigracyjna oceniła ryzyko dla istniejących ośrodków. Służba imigracyjna współpracuje z policją i służbami bezpieczeństwa, omawiana jest możliwość zapewnienia dodatkowej ochrony. Policja monitoruje również przyszłe ośrodki — pisze Expressen. Jednak podjętych środków nie wystarcza. W Umeå (północ Szwecji) w związku z ostatnimi wydarzeniami władze utajniły adresy przyszłych ośrodków dla uchodźców — podaje gazeta Dagens Nyheter. Tymczasem liczba ubiegających się o azyl rośnie. Według wstępnych danych, liczba osób, które przybyły do Szwecji w 2015 roku ma wynieść 150 tys. osób. Dzisiaj służba imigracyjna Szwecji zmieniła swoją prognozę w sprawie uchodźców: zgodnie z oczekiwaniami w 2015 roku kraj przyjmie od 140 do 190 tys. imigrantów. Oczekuje się, że w przyszłym 2016 roku przybędzie 100-170 tys. uchodźców — czytamy w komunikacie dla prasy. 9-milionowa Szwecja uważana jest za jeden z krajów UE, który przyjmuje najwięcej uchodźców przypadających na jednego mieszkańca. „Liczba ubiegających się o azyl w Szwecji i Europie jest większa niż kiedykolwiek, jest to bezprecedensowa sytuacja" — powiedział szef służby imigracyjnej Szwecji Anders Danielsson, komentując opublikowaną prognozę
  • Ochrona zabytków Krymu
    Rząd rosyjski wydał rozporządzenie w sprawie zaliczenia do dziedzictwa kulturowego o znaczeniu federalnym ponad 220 obiektów, znajdujących się na terytorium Republiki Krymu i miasta Sewastopol, odpowiednie rozporządzenie zostało opublikowane dzisiaj na stronie gabinetu ministrów. „Podjęte decyzje pozwolą na stworzenie warunków prawnych dla zachowania, wykorzystywania, promowania i ochrony dziedzictwa kulturowego znajdującego się na terytorium Półwyspu Krymskiego" — czytamy w notatce do dokumentu. Ministerstwo Kultury zleciło wpisanie tych obiektów do jednolitego państwowego rejestru dziedzictwa kulturowego (pomników historii i kultury) narodów Rosji. Na terytorium Krym znajduje się ponad 9 tys. zabytków, około 200 z nich należą do muzeów.
  • Przeleci, ale nie zagraża
    Specjaliści NASA odkryli gigantyczną planetoidę, która 31 października zbliży się do Ziemi na rekordową od dziewięciu lat odległość. Jej prędkość wynosi 35 km/s, co stanowi nietypowo wysoki wskaźnik — podkreślono w komunikacie agencji. Obiekt ten nazwany 2015 TB145 przeleci w odległości 499 tys. km od naszej planety, co stanowi zaledwie 1,3 odległości od Ziemi do Księżyca. Według ocen badaczy, średnica asteroidy może wynosić od 280 do 620 m — podaje brytyjski periodyk The Mirror. Gazeta podkreśla, że zgodnie z danymi naukowców 2015 TB145 nie stwarza zagrożenia dla Ziemi. Po raz ostatni podobny obiekt przeleciał w bezpośredniej bliskości Ziemi w odległości stanowiącej 1,1 odległości od Ziemi do Księżyca w 2006 roku. Po raz kolejny inna planetoida o podobnych wymiarach zbliży się do Ziemi w sierpniu 2027 roku — podkreśla NASA.
  • @Bogusław Jeznach 00:19:29
    Ja tu czegos nie rozumiem.
    Powiadaja rozni uczeni, ze sukces ma wielu tatusiow a niepowodzenie jest sierotka.

    W czasie euforii majdanu wielu entuzjastow rewolucji przyznawalo sie do ojcostwa. Teraz jakos sie kazdy wypiera.

    Wiadomo, ze Awakow walczy z Prawym Sektorem, ktory obiecywal walke z wszystkim co sie rusza lacznie z pejsami.
    Wiadomo tez jak zginal Muzyczko.
    Ale o snajperach z Prawego Sektora to tak bardzo glosno nie mowiono.
    No i ta generalna obecna prokuratura juz sie pare razy pomylila. Obecna prokuratura "zastapia" bywsza prokurature nahajami, i widlami.
    Sam Muzyczko ich rozpedzil.

    Co podawala izraelska i nie tylko izraelska prasa na poczatku rewolucji na majdanie: Ale o Rosjanach wtedy w ogole nie bylo mowy)

    Haaretz:
    Ex-izraelski zolnierz (powinno byc ex-zolnierz izraelski) dowodzil w Kijowie Delta:

    http://blogmedia24.pl/node/66771

    http://www.haaretz.com/world-news/1.577114

    Paul Craig Roberts
    https://gloria.tv/?media=576401

    Environmentalists against the war:
    http://www.envirosagainstwar.org/know/read.php?itemid=14687

    George Soros

    http://www.mintpressnews.com/leaked-george-soros-puppet-master-behind-ukrainian-regime/206574/

    Uprising in Ukraine far from sponatneous:

    http://www.rubben.be/2014/03/3186/uprising-in-ukraine-far-from-spontaneous/

    No wiec nie wiem czy te "wroble" cwierkajace wtedy na dachu beda brane pod uwage w procesie dowodowym
  • @Bogusław Jeznach 00:19:29
    Jeszcze mi sie takie cos znalazlo o tych 'tatusiach' wielkiej ukrainskiej rewolucji:

    Steven Harper:

    http://www.drivebyplanet.com/2014/03/israel-harper-back-unelected-kiev.html

    NATO troops:

    http://aangirfan.blogspot.com.au/2014/03/nato-troops-shot-both-sides-in-ukraine.html
  • Zaufanie do władzy
    W ramach projektu "Sputnik. Fakty" rosyjska agencja Sputnik publikuje dane dotyczące poziomu zaufania ludności różnych krajów do swoich rządów. Zgodnie z badaniami OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju), w latach 2007-2014 liczba ludzi, którzy ufają swojemu rządowi w Rosji wzrosła o 27%, podczas gdy w USA spadła o 4%. Umiarkowany wzrost zaufania do rządów swoich krajów pokazały Czechy, Polska, Wielka Brytania, Norwegia i Włochy (7%, 6%, 6%, 2% I 1% odpowiednio). Na poprzednim poziomie zachowało się zaufanie do władz wśród obywateli Turcji i Szwecji, podczas gdy rządy Danii (-13%), Francji (-10%) i Brazylii (-2%) w tym czy innym stopniu go straciły. W ogólnym zarysie pod względem wzrostu liczby osób ufających swojemu rządowi w latach 2007-2014 prowadzi Rosja (+27%), Niemcy (+25%) oraz Islandia i Izrael (po +22%). Największy spadek odnotowano w RPA (-32%), Słowenii (-30%), Finlandii (-29%) a także w krajach Europy Południowej objętych kryzysem: Hiszpanii (-27%), Portugalii (-22%) i Grecji (-19%).
  • Krym: chińskie karty płatnicze
    Chińska firma UnionPay nie uczestniczy w międzynarodowych sankcjach gospodarczych, z których powodu na Krymie nie funkcjonują MasterCard i Visa. Na półwyspie zostały wyemitowane pierwsze karty. Na Krymie został uruchomiony międzynarodowy chiński system płatniczy UnionPay, który ma zastąpić na półwyspie MasterCard i Visa — poinformował Bajkał Bank, który jako pierwszy rozpoczął emisję i przyjmowanie kart chińskiego systemu. Infrastruktura obsługiwania klientów posiadających karty UnionPay obecnie aktywnie się rozszerza i obejmuje już sześć miast regionu: Symferopol, Sewastopol, Jałtę, Eupatorię, Saki i Kercz. Za pomocą karty wydanej na Krymie można zapłacić za towary i usługi oraz wypłacić gotówkę w 150 krajach, dlatego będzie wygodna dla osób często podróżujących za granicę. Około rok temu w związku z amerykańskimi sankcjami gospodarczymi duże międzynarodowe systemy płatnicze Visa i MasterCard zawiesiły pracę na Krymie. Z krymskiego rynku wycofało się także wielu międzynarodowych operatorów, zajmujących się przelewami pieniężnymi.
  • GLONASS + Beidou > GPS?
    Nawigacja satelitarna jest ważnym elementem współczesnego życia. A już w warunkach walki wartość systemów nawigacji jest trudna do przecenienia. W związku z prowadzeniem przez Rosję działań wojskowych przeciwko bojownikom PI w Syrii kwestia precyzyjnego i sprawnego pozycjonowania za pomocą satelitów ma większe znaczenie niż kiedykolwiek. Powszechnie wiadomo, że amerykański system GPS może niespodziewanie paść w samym środku walki. Wielokrotnie notowano awarie GPS w Donbasie, a w sierpniu 2008 roku coś podobnego zdarzyło się na Kaukazie. Na taki przypadek Rosja ma swój własny globalny system nawigacji satelitarnej GLONASS. A wspólne wykorzystanie amerykańskiego i rosyjskiego systemu nawigacji poprawia dokładność pozycjonowania i zmniejsza prawdopodobieństwo zawieszenia się systemu. W celu określenia współrzędnych odbiornik musi złapać sygnał z czterech satelitów, co nie zawsze jest możliwe, zwłaszcza w miastach. Przy wspólnym wykorzystaniu GLONASS i GPS zadanie jest znacznie łatwiejsze. Dlatego też czołowi producenci elektroniki użytkowej instalują na swoich produktach dwusystemowe chipy nawigacyjne. Z tym zgodni są również Amerykanie, którzy zamierzają wyposażać w takie odbiorniki wszystkie swoje pojazdy służb „911”. W Rosji począwszy od roku 2009 również trwa stopniowe wprowadzenie nawigacji satelitarnej w życiu codziennym na terenie całego kraju. Teraz już cały transport sanitarny jest wyposażony w odbiorniki GLONASS, duża część stacji dyspozytorskich i oddziałów ratunkowych. Oprócz tego w odbiorniki GLONASS wyposażone są samochody Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Ministerstwo Obrony Narodowej nie pozostaje na uboczu. System jest stale ulepszany. Uruchamiane są naziemne stacje korekty różnicowej. Z dnia na dzień rozpocznie się budowa trzeciej takiej stacji w Brazylii. A łącznie na całym świecie powinno ich być ponad 40. Jednak USA odmówiły ich budowy na swoim terytorium. Ale Kanada zgodziła się. Nie jest to zaskakujące. Satelity GLONASS uruchamiane są pod kątem 65 stopni w stosunku do równika. Tak więc lepiej funkcjonują one w północnych szerokościach geograficznych niż satelity GPS, u których wskaźnik ten wynosi 55 stopni. Docenili to mieszkańcy Skandynawii. Oprócz naziemnych stacji doskonalone są same satelity. Na orbicie są już dwa aparaty „Glonass-K”. Kolejnych 9 urządzeń jest przechowywanych złożonych na ziemi. Grupa jest w pełni ukształtowana, dlatego nowe aparaty są wysyłane tylko w przypadku wypracowania normy przez starsze satelity. Rosja jest w stanie regularnie uzupełniać konstelację satelitarną, czego nie można z pewnością powiedzieć o amerykańskim systemie nawigacyjnym. Mówiąc o perspektywach nie można nie wspomnieć o chińskim systemie nawigacji „Beidou”. Chińczycy już umieścili na orbicie 20 z 30 satelitów niezbędnych do stworzenia chińskiego globalnego systemu nawigacji. Wspólne wykorzystanie rosyjskiego i chińskiego systemu pozwoli zostawić GPS daleko w tyle pod względem dokładności pozycjonowania. Globalne systemy nawigacji weszły do naszego życia zaledwie dwadzieścia lat temu, a stały się powszechnie dostępne jeszcze później. Jednak systemy te mają przyszłość. Zamiast konkurować z Amerykanami, lepiej udostępnić wykorzystanie sygnałów jednocześnie rosyjskiego, chińskiego, amerykańskiego i europejskiego systemu. W tym przypadku przypuszczalnie każdy użytkownik w dowolnym czasie miałby dostęp do sygnału 20-30 satelitów. Przy tak gęstym pokryciu występowanie ognisk ze zniekształceniem danych stałoby się po prostu niemożliwe.
  • Rosyjski gambit zagraża NATO
    Wojskowi zachodni i obserwatorzy międzynarodowi zakładają, że sojusz północnoatlantycki bliski jest swego „końca” a przyczyną tego jest „stalowy łuk” Moskwy, - pisze czasopismo Washington Examiner. Po zakończeniu "zimnej wojny" NATO usiłuje znaleźć nowe „zagrożenie rosyjskie”, aby zapewnić jedność krajów członkowskich. Wynika przed nami jedno z najbardziej złożonych wyzwań strategicznych od zakończenia "zimnej wojny"… Prawdopodobnie, jest to początek końca organizacji pod nazwą NATO. Sytuacja naprawdę jest poważna, nie możemy po prostu siedzieć ze złożonymi rękami — cytuje czasopismo wypowiedź byłego dowódcy sił NATO w Europie generała Jamesa Jonesa. Zdaniem byłych i aktualnych wojskowych, a także działaczy politycznych, przyczyną „zmierzchu NATO „jest tak zwany gambit rosyjski” — plan podziału sojuszu transatlantyckiego”. Celem takiego planu, jak zakładają zachodni analitycy, jest zrewidowanie istniejącego aktualnie systemu bezpieczeństwa międzynarodowego w stronę konfiguracji „bardziej sprzyjającej wobec Rosji”. Rosja buduje „stalowy łuk” – czyli sieć baz na skrzydłach kraju od Bałtyku do Morza Czarnego, aby podważyć pozycje sojuszu północnoatlantyckiego — oświadczył w jednym ze swych przemówień admirał marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, szef Dowództwa Sił NATO w Neapolu, Mark Ferguson. Żadne „zagrożenie ze Wschodu”, wokół którego kraje członkowskie NATO zjednoczyły się w czasie "zimnej wojny", więcej nie istnieje, dlatego jednym z wyzwań podstawowych dla NATO staje się nowe „zagrożenie rosyjskie”, mające znów zgromadzić w spójną całość członków bloku i przekonać kierownictwo tych krajów, że mają zwiększyć wydatki na obronę, — podkreśla czasopismo. Washington Examiner zwraca też uwagę na sondaż opinii publicznej przeprowadzony przez ośrodek Pew Research: Europejczykom zadawano pytania odnośnie ich postawy wobec koncepcji wykorzystania sił zbrojnych przeciwko Rosji w przypadku konieczności wystąpienia w obronie jakiegokolwiek z krajów sojuszniczych w NATO. Badanie ujawniło wyniki, które raczej nie kojarzą się z zasadą podstawową sojuszu – z artykułem 5 statutu NATO w sprawie kolektywnej obrony własnej – większość ankietowanych we Francji, w Niemczech i we Włoszech wystąpiła przeciwko takiej koncepcji. Tym nie mniej, zachodni eksperci w dalszym ciągu traktują Rosję jako „wielkie wyzwanie” pod adresem sojuszu północnoatlantyckiego. Potrzebujemy bardziej efektywnej strategii. Jest to największe wyzwanie doby obecnej, nie mamy na niego żadnej efektywnej odpowiedzi — zakłada były urzędnik Departamentu stanu USA, aktualnie pracownik Centrum Badań Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie Heather Conley.
  • Gaz z Kataru: drożej, ale gorzej
    Aby uniezależnić się od Rosji Polska będzie kupować gaz na Bliskim Wschodzie. Według wstępnych wyliczeń, gaz z Kataru będzie kosztował Polskę 2,5 raza drożej niż gaz rosyjski. Na północnym zachodzie Polski, w mieście Świnoujście, odbyła się inauguracja terminalu do odbioru LNG o przepustowości 5 miliardów metrów sześciennych rocznie. Planuje się, że nowy obiekt pozwoli Polsce na zakup paliwa LNG w dowolnym miejscu na świecie. Co więcej, operator sieci gazowych Gaz-System liczy na to, że za kilka lat połączy terminal rurociągami z Litwą, Czechami, Słowacją i Ukrainą, a także zwiększy przepustowość do 7,5 miliarda metrów sześciennych gazu rocznie. Jednak projekt ten wymaga dużych inwestycji. Za przyszłą niezależność gazową od Moskwy polski obywatel będzie musiał sporo zapłacić. I już płaci. Na budowę obiektu, trwającą od 2006 roku, wydano 720 milionów euro – prawie miliard dolarów. Otwarcie przekładano już o pięć lat. Terminal został wreszcie oficjalnie uruchomiony, ale w rzeczywistości zacznie działać nie wcześniej niż w marcu przyszłego roku. Na razie dla technicznego startu zakupuje się paliwo z odległego Kataru, jedynego państwa, z którym do chwili obecnej udało się zawrzeć umowę o dostawie gazu. I nie o takiej dużej dostawie, jak planowała Warszawa. Zaledwie na 1,5 miliarda metrów sześciennych. Na więcej Katar się nie zgadza, i to bez względu na wysoki koszt gazu. Według ocen ekspertów, rosyjski gaz kosztuje Polskę 265 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, a gaz z Kataru co najmniej 700 dolarów. Ponadto, na wniosek Warszawy, Moskwa daje jej zniżki, a do Kataru Warszawa nawet nie zwróciła się z taką prośbą. Umowa z bliskowschodnim emiratem została zawarta na zasadzie „bierz albo płać”. A ponieważ według umowy Polska powinna była kupować gaz od 2014 roku, to już zmuszona jest do płacenia. W tej chwili Katar sprzedaje przeznaczony dla Polski gaz innym konsumentom po niższej cenie, a Warszawa płaci różnicę. W rezultacie płaci za gaz, który nie tylko do niej nie trafił, ale który płynie do innych klientów. Jednak kiedy drogi katarski gaz zacznie płynąć do Polski, to będzie to oznaczać tylko, że Warszawa obniży udział taniego rosyjskiego gazu w imporcie z 80% do 60%. Trudno to nazwać osiągnięciem gazowej niezależności od Rosji.
  • Irak: armia wyzwoliła Bajżi
    Armia iracka poinformowała o całkowitym wyzwoleniu miasta Bajżi przez żołnierzy i Siły Mobilizacji Ludowej. Liczące ponad 200 tysięcy mieszkańców położone 180 km. na południe od Mosulu miasto Bajżi jest jedną z największych miejscowości w prowincji Salahuddin i ważnym ośrodkiem przemysłowym za sprawą największej w Iraku rafinerii w ubiegłym tygodniu odbitej z rąk terrorystów "Państwa Islamskiego". Zdaniem komentatorów wyzwolenie miasta może być ważnym punktem na drodze do oczekiwanej ofensywy na Mosul. Pojawiają się również komentarze według których po zakończeniu większych operacji w prowincji Salahuddin rząd iracki w Bagdadzie zwróci się o pomoc wojskową do Rosji.
  • Ostatni sondaż przedwyborczy
    Według sondażu Millward Brown w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Polsce do Sejmu wejdzie siedem ugrupowań. PIS uzyska poparcie na poziomie 32% (bez zmian od ubiegłego tygodnia). Poparcie Platformy Obywatelskiej spadło o dwa punkty procentowe i wynosi 20%. Zjednoczona Lewica z 9-procentowym poparciem (spadek o 1 p.p.), Nowoczesna z poparciem 8-procentowym (wzrost o 1 p.p), Kukiz'15 i KORWiN z 6-procentowym poparciem (w obu przypadkach wzrost o 1 p.p) i PSL z poparciem na poziomie 5 proc. (b.z.). Poniżej progu znalazła się partia Razem z 1-procentowym poparciem.
  • @Bogusław Jeznach 05:42:39
    Australia sprzedaje skroplony gaz po $700 dolarow za kubik. Katar sprzedaje po $600.
    Za taka zwane fantazje polityczne przyjdzie Polsce placic i to duzo.
    Chodzilily rozne sluchy o tym gazie z kataru ale nie moga to byc zwykle plotki. Natomiast wiadomo, ze gazu jest pelno w Syrii na Wzgorzach Golan, w Gazie i kolo Libanu
    Do upojnych biznesow gazowych przymierza sie tez Azerbajdzan.
    USA na razie musi wstrzymac zapedy gazowe bo sie przejechali na transporcie gazu lupkowego: jest drozszy niz eksploatacja, ktora tez jest droga.
    Transport gazu z Kataru do Polski tez moze byc ciekawy. Okrety do przewozu skroplonego gazu sa jakos malo dostepne bo nie kazdy je buduje ale na tym sie nie rozumiem. Moze ktos ma lepsze informacje i zechce sie z nami podzielic.

    To co ta idiotka Kopacz opowiadala o tym, ze Polska bedzie "gazowo" niezalezna to zakrawa na jakis chory dowcip.
    Przeciez w tak waznej sprawie, ktora pokrywa wyborca powinna byc publiczna dyskusja i rzad powinien przedstawic wyborcom wszystkie opcje i kosztorysy.
    Czemu Polacy popieraja faszyzacje kraju?

    Widac wyraznie, ze wojna gazowa moze jeszcze chwile potrwac a walka swiatowa o kontrole zrodel energii jeszcze nie doszla do zenitu.
    Polska jak zwykle narobila sobie duza kupe we wlasne gacie. Poki co to cieplo i nie smierdzi.

    Ciekawe gdzie te gesi ida?
    Wracaja z urn wyborczych - teraz ida prosto do skubania piorek:

    https://www.facebook.com/118061765059109/photos/a.125363057662313.1073741828.118061765059109/154751064723512/?type=1&permPage=1
  • @Bogusław Jeznach 05:21:51
    Wlasnie podali, ze Putin ma 89% poparcia!
  • Tragiczny karambol we Francji
    Co najmniej 42 osoby zginęły w wyniku karambolu.Doszło do niego po tym, jak autokar i ciężarówka zderzyły się czołowo na drodze krajowej w pobliżu Libourne na południowym zachodzie Francji, na wschód od Bordeaux. Około 7.30 czasu lokalnego doszło do zderzenia czołowego ciężarówki i autobusu - podaje agencja AFP. Oba pojazdy zapaliły się po zderzeniu. Co najmniej 42 osoby nie żyją - podaje francuska straż pożarna. Na miejscu jest około 60 strażaków.
  • Skutki fali imigracji dla gospodarki Niemiec
    W Niemczech coraz większy niepokój budzą rosnące i przewidywane koszty utrzymania migrantów i ich integracji na rynku pracy. Minister pracy i spraw socjalnych Andrea Nahles (SPD) zapowiedziała, że w następnym roku należy się liczyć ze znaczącym wzrostem bezrobocia. Według prognoz w 2016 roku na niemiecki rynek pracy trafi od 240 do 460 tys. migrantów. Mimo że wolnych jest 600 tys. etatów, wielu migrantów może mieć zbyt niskie kwalifikacje, aby szybko znaleźć zatrudnienie i będzie dostawać zasiłek dla bezrobotnych. Według Federalnego Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych mniej niż 10% migrantów ma kwalifikacje niezbędne do szybkiego zaadaptowania się na niemieckim rynku pracy. Jest to sytuacja odwrotne od migracji zarobkowej z krajów Europy Środkowej po otwarciu rynku pracy w Niemczech. Według statystyk imigranci z tego regionu mieli przeciętnie wyższe wykształcenie niż średnia dla niemieckiego społeczeństwa. Obecnie istnieje ryzyko, że pracodawcom niemieckim nie będzie się opłacało szkolić i zatrudniać migrantów ubiegających się o azyl w warunkach obowiązującej w RFN płacy minimalnej (8,5 euro za godzinę). Wiele środowisk gospodarczych apeluje o możliwość wypłacania im stawki poniżej płacy minimalnej. Mogłoby to oznaczać cofnięcie reformy wprowadzającej płacę minimalną w 2014 roku, dlatego na takie rozwiązanie nie zgadzają się przedstawiciele związków zawodowych. Do tej pory osoby starające się o azyl i azylanci nabywali prawo do stałej pracy po trzech miesiącach pobytu w Niemczech (przy czym w urzędach pracy oferty w pierwszej kolejności były kierowane do obywateli UE), jednak obowiązywał ich zakaz zatrudnienia tymczasowego, który chronił najmniej wykwalifikowanych pracowników w Niemczech. Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych chce jednak znieść ten zakaz. Według szacunków władz na utrzymanie 800 tys. migrantów, którzy napłyną do końca 2015 roku, będzie potrzebne 10 mld euro (12,5 tys. euro rocznie na osobę). Rząd dysponuje takimi środkami dzięki uzyskanej w pierwszej połowie roku nadwyżce budżetowej w wysokości 21 mld euro. Dynamika procesu napływu migrantów skłoniła jednak niemieckie Ministerstwo Finansów do wprowadzenia cięć budżetowych na sumę 2,5 mld euro w 2016 roku. Nie wiadomo, czy te oszczędności wystarczą, jednak kanclerz Angela Merkel zaprzeczyła spekulacjom o możliwości wzrostu podatków w przyszłym roku. Coraz częściej w Niemczech dostrzega się ryzyko, że kryzys migracyjny doprowadzi do osłabienia polityki oszczędzania, którą Berlin narzucił strefie euro w ostatnich latach. Wiele krajów, takich jak Austria, Francja czy Włochy, używa argumentu zwiększonego napływu migrantów do zignorowania zobowiązań wobec Komisji Europejskiej redukcji deficytu budżetowego. Otwartość kanclerz Angeli Merkel na napływ uchodźców do Europy może być więc teraz użyta przeciwko niej w debacie na temat redukcji zadłużenia w strefie euro.
  • Ukraińcy chcą latać do Rosji
    W komunikacie Rosawiacji (Federalnej Agencji Transportu Lotniczego Rosji) czytamy, że pomimo inicjatywy strony ukraińskiej odnośnie zawieszenia połączeń lotniczych linie lotnicze Atlasjet Ukraine i UTair Ukraina wystąpiły o pozwolenie na loty w okresie zimowym 2015-2016 na czterech trasach: Kijów-Moskwa, Odessa-Moskwa, Kijów-Petersburg i Lwów-Moskwa. Rosawiacja zwraca uwagę na to, że linie lotnicze planują uzyskanie pozwolenia Rosawiacji, powołując się na „dawne rodzinne i społeczno-gospodarcze więzi między obywatelami Ukrainy i Rosji" a także na „ostrą konieczność uruchomienia bezpośrednich połączeń lotniczych w interesie obywateli obu krajów". Jednocześnie z prośbą o uruchomienie połączeń w okresie zimowym 2015-2016 na trasie Kijów-Moskwa i Lwów-Moskwa zwróciła się spółka-córka dużych rosyjskich linii lotniczych UtAir-UtAir Ukraina. Poza tym Rosawiacja 16 października wysłała do Państwowej Służby Lotniczej Ukrainy propozycję w sprawie rozmów na temat zimowych lotów w dowolnym dogodnym dla strony ukraińskiej miejscu. Wcześniej Ukraina bez wyjaśnienia przyczyn poinformowała, że od 25 października w całości zawiesza połączenia lotnicze z Rosją. Jeszcze wcześniej ukraiński rząd zakazał lotów na Krym szeregu rosyjskich linii lotniczych, w tym Aerofłotu i Transaero. Właśnie w reakcji na ten zakaz Rosja zakazała lotów ukraińskich linii lotniczych.
  • Stratfor prognozuje napięcia Rosja-NATO
    W czwartym kwartale br. stosunki między Moskwą a Waszyngtonem będą bliżej „martwego punktu” niż „przełomu” pomimo rozejmu na Ukrainie i aktywnego uczestnictwa obu krajów w syryjskim kryzysie, uważają analitycy Stratfor. Rosja i Stany Zjednoczone raczej nie siądą do stołu negocjacyjnego odnośnie wielu kwestii — od polityki sankcji do rozszerzenia obecności NATO w pobliżu granic Rosji, pisze amerykańska prywatna firma zwiadowczo-analityczna Stratfor w swojej prognozie na koniec 2015 roku. „Kontakt USA i Rosji w przyszłości jest możliwy tylko na poziomie taktycznym. Waszyngton będzie kontynuować politykę presji ekonomicznej na Moskwę i spróbuje wzmocnić swoją pozycję jako gwaranta bezpieczeństwa sojuszników w pobliżu granic Rosji”, — uważają analitycy centrum. Ich zdaniem czwarty kwartał roku będzie decydujący dla europejskiej polityki sankcji — „czym europejskie kraje będą bliżej Rosji, tym bardziej prawdopodobne, że uda jej się wbić klin między tymi, którzy chcą interesów z Moskwą, a tymi, którzy starają się trzymać napiętą pozycję (Polska i kraje bałtyckie)”. Analitycy firmy uważają, że Rosja będzie koncentrować wysiłki na tworzeniu „puli lobbingu” z Niemiec, Francji i Włoch. Taka taktyka pozwoli naruszyć „jednomyślność” wewnątrz UE potrzebną do podjęcia decyzji w sprawie przedłużenia wygasających sankcji wobec Moskwy. Stosunki między Rosją a NATO pozostają napięte mimo rozejmu na Ukrainie, pisze Stratfor. Sojusz Północnoatlantycki nadal ma pole do manewru — zwiększenie intensywności ćwiczeń wojskowych i misji szkoleniowych pod pretekstem „reorganizacji” ukraińskiej armii. W tym samym czasie Sojusz będzie kontynuował rotację sił w Europie Środkowej. W niektórych punktach kontynentu z powodu zbliżających się wyborów wzmogą się wezwania do NATO odnośnie wzięcia na siebie większej odpowiedzialności w organizacji zbiorowej obrony — na przykład w Polsce. Szwecja i Finlandia będą zbliżać się do Sojuszu, ale nie staną się jego pełnoprawnymi członkami.
  • Francja w szoku
    Dzisiejszy wypadek drogowy we Francji był jeszcze poważniejszy niż się zdawało. Ciężarówka zderzyła się czołowo z autobusem na południowym zachodzie kraju. Do tragedii doszło dziś rano o 7:30 niedaleko miasta Libourne w departamencie Gironde na południowym zachodzie Francji. Oba pojazdy stanęły zaraz potem w płomieniach. Liczba ofiar wzrosła do 49 osób – informuje regionalna gazeta „SudOuest”. Wśród ofiar są głównie starsze osoby, które autobusem jechały na wycieczkę. Przeżyło jedynie 8 pasażerów. Wcześniej informowano o 42 ofiarach śmiertelnych. Kierowcy autobusu i ciężarówki zginęli na miejscu. Pięciu pasażerów odniosło lekkie rany. Trzem osobom nic się nie stało – informuje „SudOuest”. Na miejsce tragedii w najbliższym czasie mają przyjechać premier Francji Manuel Valls i minister spraw wewnętrznych Bernard Cazaneuve.
  • Ech, Nabiullina!
    Szefowa Banku Centralnego Rosji działa dalekowzrocznie i zdecydowanie, zapobiegając wielkim finansowym kryzysom i utrzymując kurs rubla, pisze niemiecka gazeta Die Welt. Szefowa Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej Elwira Nabiullina z porażającym refleksem i dokładnością reaguje na zmiany na rynku finansowym, przez cały okres sprawowania urzędu nie pomyliła się oni razu, pisze Die Welt. W 2014 roku rosyjski Bank Centralny, aby ustabilizować kurs rubla zdecydował się na śmiały krok i podniósł kluczową stawkę z 10,5 do 17 procent. Jak się później okazało, te metody regulacji okazały się skuteczne. Bank Centralny ustabilizował system finansowy i sprawił, że spekulacje na rynku walutowym były nieopłacalne. Uniknięto wielkiego kryzysu finansowego. Jednak zasługi Ewiry Nabiulliny nie ograniczają się do decyzji o stawkach procentowych. W warunkach „sztormu ekonomicznego”, kiedy państwo znalazło się pod naciskiem sankcji, szefowej Banku Centralnego udało się przedsięwziąć najbardziej zrozumiałe i odpowiednie środki: zapewniła płynność walutową, aby firmy i banki mogły spłacić dług zagraniczny, a także podjąć decyzję o stopniowym przejściu na płynny kurs rubla. Środki, które udało się zaoszczędzić dzięki Nabiullinie, są nadzwyczaj ważne dla Rosji, podkreśla gazeta. Uwzględniając fakt, że Kreml nie zamierza redukować wydatków na uzbrojenie i sferę socjalną, rezerwy finansowe powinny służyć utrzymaniu budżetu. „Jako wybitna ekonomistka, Nabiullina demonstruje również dalekowzroczność i przewidywanie” – podkreśla artykuł. Ogłosiła ona, żę w razie, jeśli wolatilność kursu rubla będzie spadać, Bank Centralny przystąpi do uzupełnienia rezerw złota i walut. Ta decyzja wspaniale odbija się na sytuacji finansowej w państwie. Szef Banku Centralnego Rosji już wcześniej otrzymała nagrodę pisma „Euromoney” jako najlepszy kierownik wśród szefów banków centralnych na świecie .
  • Skandynawia wobec fali uchodźców
    Udostępnienie mieszkań przy przyjmowaniu uchodźców to jeden z podstawowych problemów dla władz w Szwecji, gdzie brakuje budynków mieszkalnych. Obniżono tu już kryteria dla nadania powierzchniom statusu pomieszczeń mieszkalnych, uchodźców rozmieszcza się już nawet w koszarach wojskowych. W przyszłym tygodniu na terytorium poligonu wojskowego na południu Szwecji rozpocznie się budowa pierwszego z miasteczek z namiotów, gdzie blisko 300 uchodźców ma spędzić zimę. W sumie władze zamierzają rozmieścić w namiotach do 35 tysięcy osób, — donosi agencja Reutera powołując się na Agencję do spraw migracji. W sumie w 2015 roku władze szwedzkie oczekują przybycia blisko 150 tysięcy uchodźców, co może stać się wskaźnikiem rekordowym dla tego kraju. Namioty o powierzchni 25 metrów kwadratowych, są wyposażone w system ogrzewania elektrycznego, w każdym z nich może zamieszkać do pięciu osób – to one „będą ratunkiem” dla władz, jeśli Szwecja będzie musiała przyjąć wszystkich, — oświadczył koordynator do spraw zapewnienia mieszkań w Agencji do spraw migracji Tolle Furegard. Natomiast w Norwegii dla rozstrzygania problemów uchodźców trzeba będzie sięgnąć po środki z „funduszu naftowego”. Oświadczyła to premier kraju Erna Sulberg. Wydatny wzrost potoku migrantów w sierpniu i wrześniu zmusił kierownictwo kraju do poważnego zrewidowania swych zasobów. Przemawiając w parlamencie, szefowa rządu podkreśliła, że w ciągu pięciu najbliższych lat na wsparcie dla uchodźców trzeba będzie wydać od 40 do 50 miliardów koron, co stanowi równowartość 6 miliardów dolarów. Problemu nie uda się rozstrzygnąć w drodze zrewidowania podziału środków uwzględnionych w budżecie na rok 2016, — stwierdziła Erna Sulberg. Norweski „fundusz naftowy” – to największy na świecie fundusz mający zapewniać dobrobyt narodu. Został założony w 1990 roku w celu zabezpieczenia uzależnionej od cen nośników energii gospodarki norweskiej przed ostrymi wstrząsami. Zgodnie z ocenami norweskiego zarządu do spraw imigracji, tylko w tym roku w kraju wpłynie 23 tysięcy podań o azyl i 33 tysiące w 2016 roku. Na nowych mieszkańców potrzebne będą znaczne środki, – stwierdza rosyjski ekspert Igor Kowalow. „Ponadto, trzeba pamiętać, że, tak samo, jak w innych krajach skandynawskich, norweski model gospodarczy jest w pierwszej kolejności nastawiony na potrzeby socjalne. Istnieją duże zobowiązania państwa w sprawach świadczeń wobec obywateli. Może, dlatego właśnie Norwegia jest dość atrakcyjna dla migrantów. Oni starają się przedostać do takich krajów, które zapewniają gwarancje socjalne na wysokim poziomie”. „Gdy Niemcy zapraszały do podjęcia pracy Turków czy obywateli byłej Jugosławii, chodziło im o obsadzenie nisko płatnych stanowisk pracy, których nie chcieli obywatele niemieccy. Jednakże w warunkach kryzysu popyt na ręce do pracy poważnie zmalał. Kraje unijne już nie potrzebują specjalnie tanich pracowników zza granicy, a napływ imigrantów, posiadających własną kulturę i tradycje stwarza wielkie problemy dla rdzennej ludności. Protesty w Europie ciągle rozszerzają swą skalę. Można zakładać, że każdy kraj będzie musiał podejmować decyzje oddzielnie i wypracowywać swój własny „program walki” — powiedział Kowalow.
  • Skutki afery Volkswagena
    Afera Volkswagena zaciążyła nie tylko na wizerunku tego największego koncernu motoryzacyjnego Niemiec i trzeciego największego producenta aut na świecie, ale także uderza w całą gospodarkę Niemiec i w reputację jej technologii. Rok temu okazało się, że największy niemiecki klub samochodowy ADAC przez wiele lat fałszował wyniki wyborów samochodu roku na korzyść niemieckich producentów. W ubiegłych latach sądy w takich krajach jak Brazylia, Grecja czy USA kilkukrotnie karały niemieckie podmioty za pranie brudnych pieniędzy (Deutsche Bank i Commerzbank) oraz zdobywanie kontraktów metodami korupcyjnymi (Deutsche Bank, Daimler, MAN, Siemens, Thyssen Krupp). Szczególnie problematyczna jest sytuacja Deutsche Banku, który boryka się z 6 tys. procesów sądowych, m.in. dotyczących manipulacji i oszustw w sprzedaży różnych produktów finansowych w ostatnich latach. Przypomnijmy, że 20 września amerykańska Agencja Ochrony Środowiska zarzuciła Volkswagenowi (VW), że od 2009 roku dzięki instalacji specjalnego oprogramowania w silnikach diesla fałszował wyniki emisji zanieczyszczeń samochodów własnej produkcji, co może dotyczyć 15 mln aut. W rzeczywistości emitowały one 40 razy więcej szkodliwych substancji, niż dopuszczają amerykańskie normy. Firma przyznała się do zarzutów, grozi jej kara w wysokości 18 mld dolarów, co jest równe jej rocznemu zyskowi. Akcje Volkswagena w ciągu dwóch kolejnych dni spadły o ponad 40%, a innych niemieckich koncernów o ponad 6%. Rządy Australii, Kanady, Korei Południowej, Niemiec, Włoch zarządziły sprawdzenie samochodów VW jeżdżących po drogach tych krajów. Władze Wielkiej Brytanii i Włoch zażądały, aby sprawę zbadała Komisja Europejska. Afera może też zaciążyć na wdrażaniu norm ekologicznych. Niemieckie koncerny specjalizują się głównie w produkowaniu większych samochodów z silnikami spalinowymi, podczas gdy np. producenci z Japonii i USA wybierają coraz bardziej wydajne silniki elektryczne. Również ekologiczne ustawodawstwo UE sprawia problemy największym firmom samochodowym. Rząd RFN w ubiegłych latach kilkakrotnie hamował plany Komisji Europejskiej wprowadzenia surowych norm emisji CO2, gdyż uderzało to w firmy niemieckie, a było korzystne dla koncernów motoryzacyjnych z Francji czy Włoch, specjalizujących się w samochodach kompaktowych.
  • Polska buduje łącze gazowe dla Ukrainy
    Ukraiński portal UKROP.org powołując się na serwis prasowy „Ukrtransgaz” donosi, że Ukraina i Polska przygotowały założenia techniczno-ekonomiczne dla budowy interkonektora gazowego „Polska-Ukraina” mającego połączyć systemy gazowe dwóch krajów przed 2020 rokiem. Obejmie on budowę gazociągu Germanowicze – granica polsko-ukraińska, o sumarycznej długości ok. 1,5 kilometra na terytorium Polski, oraz odcinka Bilcze-Wolcia — na granicy ukraińsko-polskiej o długości ok. 110 kilometrów na terytorium Ukrainy. Ponadto, oczekuje się, że na terytorium Polski pojawi się stacja sprężarek, stacja pomiarowa i 4 odcinki gazociągu. Celem podstawowym zjednoczenia polskiego i ukraińskiego systemu transportu gazu jest zwiększenie dla Ukrainy możliwości importu gazu z Unii Europejskiej poprzez Polskę i zapewnienie magazynowania gazu w ukraińskich magazynach. Przewiduje się pompowanie z Polski na Ukrainę do 8 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie, a z Ukrainy do UE do 7 miliardów m3. Obecnie maksymalna przepustowość techniczna dostaw gazu z Polski na Ukrainę wynosi 1,5 mld m3/rok. Ponadto Gazprom w ciągu dwóch lat zbuduje w Polsce kilkaset stacji ze sprężonym (CNG) i skroplonym (LNG) gazem ziemnym.
  • Kruzensztern w Świnoujściu
    Rosyjski żaglowiec Kruzensztern, jeden z trzech największych żaglowców na świecie, przypłynie do portu w Świnoujściu w następną środę - 28 października 2015 roku. Żaglowiec przypłynie wstępnie w środę około godz. 8:00. W polskim poracie będzie przebywał do piątku. Ten słynny rosyjski statek będzie można zwiedzać bezpłatnie. Planowany czas zwiedzania: 28 i 29 października w godzinach od 9:00 do 18:00. Kruzensztern opuści port 30 października około godziny 12:00. Szczegółowe informacje można znaleźć na oficjalnej stronie miasta www.swinoujscie.pl i na www.facebook.com/swinoujsciemiasto. Kruzensztern — czteromasztowy bark, rosyjski żaglowiec szkoleniowy, został zbudowany w latach 1925-26 w stoczni J. C. Tecklenborg w Wesermünde niedaleko Bremerhaven (Niemcy). Początkowo pływał pod nazwą Padua (Padwa), a w 1946 roku został przekazany ZSRR. Otrzymał wtedy imię dowódcy pierwszej rosyjskiej wyprawy dookoła świata Iwana Kruzenszterna. Żaglowiec wielokrotnie wypływał w rejsy transatlantyckie i w podróże dookoła świata.
  • Dziś w Gdańsku koncert na rzecz uchodźców
    „Jednego serca” to wyjątkowe wydarzenie artystyczne w reżyserii Joanny Satanowskiej, które ma na celu przybliżenie kwestii uchodźstwa. Scenariusz koncertu to historia buntu wymierzonego przeciw ludzkiej niesprawiedliwości, wojnom i przemocy, wyrażona w kilkunastu piosenkach. To wołanie o jedność ponad podziałami i solidarność z potrzebującymi. Składające się na program koncertu utwory pochodzące z repertuaru autorów takich jak Agnieszka Osiecka, Jaromir Nohavica, Jacek Kaczmarski i Włodzimierz Wysocki zaśpiewają popularni artyści, wśród których znajdą się Margaret, Kacper Kuszewski, Karolina Czarnecka, Wojciech Brzeziński czy zespół Ikenga Drummers. Koncert poprowadzi Anatolij Zymnin — redaktor Polskiego Radia dla Zagranicy.
  • Austria się zamyka, uchodźcy jadą do Słowenii
    Ze względu na to, że Węgry 16 października zamknęły granice dla uchodźców, ruszyli oni do Słowenii. Kraj zwrócił się do Unii Europejskiej o przysłanie oddziałów policji w celu regulowania napływu migrantów z Chorwacji. Chorwackie władze w nocy z czwartku na piątek przewiozły około czterech tysięcy migrantów na granicę ze Słowenią – informuje słoweńska agencja informacyjna STA. Węgry 16 października zamknęły granicę z Chorwacją, by zapobiec dalszemu napływowi migrantów z tego kraju. W związku z tym gwałtownie wzrosła liczba uchodźców w Słowenii. W czwartek Słowenia zwróciła się do Unii Europejskiej o przysłanie oddziałów policji, by regulowały one napływ migrantów z Chorwacji. Jedynie ubiegłej nocy przywieziono tutaj cztery tysiące ludzi – poinformowała słoweńska policja. Natomiast Austria w nocy z czwartku na piątek przestała przyjmować uchodźców. Jak podała agencja DPA, około 2,5 tysiąca migrantów czeka na austriackim przejściu granicznym Spielfeld, by kontynuować podróż do Niemiec.
  • Assad zgadza się na poparcie dla opozycji
    Prezydent Rosji Władimir Putin ujawnił, ze podczas rozmów jakie przeprowadził we wtorek w Moskwie z prezydentem Syrii Baszarem al-Assadem, ten ostatni zgodził się, aby Rosja poparła także tę część opozycji syryjskiej, która weźmie udział w zwalczaniu Państwa Islamskiego i likwidacji jego zwolenników.
  • @Marx 8888 12:00:45
    Breivik?

    Wieziennictwo prywatne to najlepszy obecnie biznes na swiecie.
    Firma prywatna - a tak na praktyke jest tylko jedna megafirma zarejestrowana na gieldzie w Londynie - ktora sie wynajmuje do budowy i prowadzenia wiezienia za podatnikowe pieniadze.
    Dlatego w USA i paru innych demokracjach zachodnich a takze w Afganistanie (Baghram) czy Iraku (AbuGhraib) chodzi glownie o to, zeby te wiezienia byly zapelnione i do tego jak najdluzej.
    Obozy uchodzcze te sa w rekach prywatnych i tez przynosza mega- mega szmal. (do miliarda dolarow rocznie za jeden nie bardzo duzy oboz- dlatego im wiecej uchodzcow tym lepiej dla firmy)

    W USA to juz za byle mandat za parkowanie mozna isc do mamra bo taka jest oficjalna umowa z wladzami, ze maja zapewnic pelny stan osobowy w wiezieniu , zeby firma prywatna nie zbankrutowala.
    Jest to jeden z najwiekszych dranstw naszej cywilizacji. Nawet nieletnich sie teraz pakuje do kicia.
    Wiec niektorzy komentatorzy twierdza, ze nie to ze zwiekszyla sie ilosc przestepcow tylko poszerzono liste przestepstw. Bo teraz o byle co mozna trafic do wiezienia, zeby wladze mogly sie wywiazac z warunkow kontraktu.
    Ludzie juz przestali byc traktowani jako homo sapiens. Ci co lapia ludzi na zamowienie firmy pelna role hycla a nie przedstawicieli porzadku publicznego. USA (ale nie tylko) jest najlepszym przykladem.

    Wlasnie w Szwecji jakis ichni Breivick napadl na dziatwe szkolna bo nie lubi emigrantow.
    Taka jaks kultura. Neo-europejska.
  • Plaża pokonała NATO
    We wtorek wieczorem portugalskie stacje telewizyjne wyemitowały kompromitujący materiał o nieudolnych ćwiczeniach NATO Trident Juncture, które odbywają się głównie w Portugalii. Materiał stosunkowo szybko rozpowszechniono w sieciach społecznościowych i żywiołowo „lajkowano”, gdyż stał się on przedmiotem powszechnych kpin. Manewry przygotowywano przez dwa lata. Ich celem powinno być wypracowanie taktycznych i technicznych nawyków żołnierzy piechoty morskiej z USA i krajów sojuszu, w tym Portugalii. Ale plaża w nadmorskiej miejscowości Grândola nie uległa wojsku NATO. Pierwszym problemem okazała się siła fal. Dwa pontony, które wyłoniły się z okrętu „Arlington”, zdołały wypłynąć na brzeg dopiero przy drugiej próbie. Następnie dwa samochody terenowe Humvee zakopały się w piasku. I jakby się ich kierowcy nie starali, nie udało się nimi ruszyć. Aby rozładować atmosferę radca ambasady Stanów Zjednoczonych w Portugalii i przedstawiciel amerykańskiej piechoty morskiej zorganizowali pośpiesznie mini konferencję prasową, podczas której stwierdzili, że ćwiczenia „przebiegają dobrze”. W końcu postanowiono, że zrobi się podkop pod przednie koła samochodów i podłoży się pod nie specjalną rampę, aby mogły one wjechać na twardszą powierzchnię.
  • Włochy: egipskie dzieci na handel
    Włoska gazeta La Stampa powołując się na Narodową Agencję Statystyki Kairu podała, że we wtorek włoska straż przybrzeżna przechwyciła łódź, w której znajdowało się co najmniej 560 dzieci w wieku poniżej 11 lat bez żadnych dokumentów. Teraz dzieci są bezpieczne we Włoszech, zapewniono im schronienie i żywność. Egipski minister imigracji Nabila Makram nazwał problem dzieci imigrantów „dramatem narodowym” i stwierdził: „We Włoszech dzieci imigrantów stają się niewolnikami handlarzy narkotyków i ofiarami przemocy seksualnej”. Niedawno wiele organizacji pozarządowych w kraju podniosło kwestię dzieci imigrantów Egipcjan, które po przyjeździe do Włoch są zmuszane do pracy, handlu narkotykami, są wykorzystywane seksualnie i zmuszane do prostytucji. Mowa o całej sieci handlarzy ludźmi, którzy szukają w Egipcie dzieci, wysyłają je do Włoch i sprzedają lokalnym grupom przestępczych. Bazy handlowców znajdują się w Rzymie. Międzynarodowa Organizacja ds. Egipskiej Migracji Aswat Masrija przekonuje, że „liczba dzieci imigrantów jest przerażająca, ona stale rośnie”: z 4000 nielegalnych imigrantów, którzy przybyli do Włoch co najmniej połowa to nieletni.
  • @Bogusław Jeznach 00:57:03
    Boko Haram to 'trojaczka' ISIS i ISIL i utworzona przez te sama firme: Mossad- CIA. I ma bardzo podobne cele: zbudowac panstwo islamskie w Afryce. Na razie bezkarnie pustoszy Nigerie i okolice - nigeryjska ropa jest bardzo modna.

    False Flag franchise: Boko Haram:

    http://21stcenturywire.com/2014/05/11/boko-haram-us-africoms-latest-false-flag-franchise/

    Prezydent Sudanu o Boko Haram:
    https://www.youtube.com/watch?v=OR9-CMt_Z6o

    Mossad False Flag:
    http://nodisinfo.com/nigerias-boko-haram-mossad-false-flag-front/

    Masakra cywilow w Nigerii
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/potworna-masakra-cywilow-w-nigerii-islamisci-boko-haram-zabili-ponad-2000-osob

    Niestety, wiele osob trudno przekonac, ze islamisci to nie muzulmanie.
    A nie mozna im polecic czytania Koranu bo i tak tego nie zrobia.
    Propaganda zydowska pokonuje kazda logike. Nie wiem jak oni to robia.

    Oto z grubsza wykaz roznic miedzy islamem a islamista; Koranem a zalozeniami ISIS, ktore nie ma absolutnie nic wspolnego z religia - jakakolwiek:

    https://www.facebook.com/RictvTeamPhoenixPress/posts/10201435299068150

    Pozdrawiam
  • W.W.Putin - Soczi, "Wałdaj" 22.10.2015 r. (cz. 1)
    Wczoraj zamieściłam przemówienie z roku ubiegłego.
    A dzisiaj (w wolnych chwilach) postaram się przetłumaczyc aktualne. :))
    I zamieszczac będę kolejne części. (Proszę o wybaczenie jeśli pojawią się błędy ort. i inne)
    Tekst całego wystapienia Prezydenta Rosji i innych uczestników jest tutaj:
    http://kremlin.ru/events/president/news/50548
    --------------------
    ........"W tym roku nasza dyskusja skupia się na temacie wojny i pokoju.

    Temat ten nie daje spokoju ludzkości w ciągu całej historii. Już w dawnych czasach, w antyku wadzono się o naturę, przyczyny konfliktów, o sprawiedliwe i niesprawiedliwe użycie siły, o to czy wojny przerywane czasowym zawieszeniem broni będą zawsze doprowadzac do rozwoju cywilizacji, czy też nastąpi czas, kiedy kłótnie i przciwieństwa będą rozwiązywane bez wojny.
    Należy tutaj przypomniec słowa naszego wielkiego pisarza Lwa Tołstoja. W swojej powieści "Wojna i pokój" on nazwał wojnę wydarzeniem przeciwnym ludzkiemu rozumowi i całej ludzkiej naturze, a pokój uważał za dobro i korzyśc dla ludzi.
    Rzeczywiście, pokój i spokojne życie były i pozostaną ideałem człowieczeństwa. Działacze państwowi, filozofowie, prawnicy nie raz proponowali modele pokojowego współistnienia państw. Różnorakie związki, koalicje głosiły, że ich celem jest zabezpieczenie utrwalonego - jak to nazywano - "wiecznego" pokoju. Jednakże problem w tym, że wyjścia z nagromadzonych przeciwieństw i tak często szukali na drodze wojny. A wojna była środkiem do ustanowienia nowych powojennych hierarchii na świecie.
    Przy tym pokój, jako stan pokojowej polityki nigdy nie był trwały i nie wynikał sam z siebie. Pokojowe okresy - w europejskiej i światowej historii - zawsze były oparte na konsolidacji i podtrzymywaniu utrzymującego się balansu sił. Tak było w  XVII w. w czasie Pokoju Westfalskiego, który położył kres wojnie trzydziestoletniej. I w  XIX w. epoki Kongresu Wiedeńskiego. I 70 lat temu w Jałcie, kiedy zwycięzcy nad nazizmem podejmowali decyzje o utworzeniu ONZ, o wzajemnych stosunkach międzypaństwowych.
    Kiedy pojawiła się broń jądrowa stało sie zrozumiałym, że w globalnym konflikcie nie może byc zwycięzcy. Efekt mógł byc tylko jeden - gwarantowane wzajemne zniszczenie.
    Stało się tak, że w dążeniu do stworzenia coraz to bardziej niszącej broni człowiek sprawił, że wielka wojna stała się bezmyślna.
    Nawiasem mówiąc, pokolenie światowych liderów w latach 50., 60., 70., a nawet 80., rzeczywiście odnosiło się do użycia siły wojskowej, jako środka wyjątkowego. Dlatego, że zachowywało się odpowiedzialnie, kładąc na szali wszystkie uwarunkowania, w tym możliwe następstwa.

    Zakończenie "zimnej wojny" dało kres ideologicznej konfrontacji, ale geopolityczne sprzeczności, jako podstawa sporu nie zniknęły. Wszystkie państwa mają i zawsze będą miały swoje własne, czasem rozbieżne interesy. Rozwój historii świata był zawsze warunkowany konkurencyjnością państw i ich sojuszników. I moim zdaniem, jest to absolutnie naturalne."
  • Tusk: UE jest niezdolna przeciwstawić się imigracji
    Jak powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, „solidarność wymaga siły i skuteczności. Jeśli chcecie pomóc innym, to musicie być w stanie pomóc sobie i swoim bliskim”.Europa straciła zdolność do ochrony swoich granic przed uchodźcami – oświadczył przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk w czwartkowym wystąpieniu na kongresie europejskiej centroprawicy w Madrycie. Nie chcemy, by Europa była twierdzą nie do zdobycia, ale powinna bronić swoich wartości. Wymaga to skuteczności. Jeśli chcecie pomóc innym, to musicie być w stanie pomóc sobie i swoim bliskim – powiedział Tusk. Jego zdaniem Europa jest „mało zorganizowana. Jeśli tak będzie nadal, to nie zdołamy pomóc tym, którzy są w potrzebie”. Nie możemy dłużej udawać, że wielki napływ migrantów to coś, czego chcemy, i że prowadzimy przemyślaną politykę otwartych granic – ocenił przewodniczący Rady Europejskiej. Dodał, że UE straciła zdolność do ochrony swoich granic i w tym kontekście „nasza otwartość nie jest naszym wyborem, ale dowodem słabości”. Tusk zaznaczył, że nie można „poddać się populizmowi i ksenofobii” i zmieniać się w „prawicowych ekstremistów”.
  • USA na skraju bankructwa
    W niecałe dwa tygodnie USA ryzykują przekroczenie limitu zadłużenia 18,1 biliona dolarów, co oznaczałoby bankructwo. W ujawnienie realnego bankructwa amerykańskiej gospodarki mało kto wierzy. Jednak inwestorzy obawiają się. Jeśli nie bankructwa, to czego? Do 3 listopada USA ryzykują naruszenie krajowego pułapu zadłużenia 18,1 biliona dolarów, pisze Financial Times. Oznaczałoby to bankructwo. Tylko decyzja Kongresu o podniesieniu limitu zadłużenia może uratować kraj przed bankructwem. Jeśli limit nie zostanie podniesiony, „doprowadzi to do poważnych konsekwencji dla światowej gospodarki, a także spowoduje taki upadek systemu finansowego kraju, jaki widzieliśmy w latach 2007 i 2008”, — ostrzegł Obama Kongres na początku października. Prezydent przypomniał, że zwiększenie limitu „nie pozwala krajowi wydać więcej, to po prostu daje możliwość, aby zapłacić rachunki, które zostały już wystawione”. „To właśnie w ten sposób Stany Zjednoczone utrzymują swój dobry rating kredytowy”, — dodał. To właśnie te słowa wypowiada on za każdym razem, gdy kraj staje przed potrzebą zwiększenia limitu zadłużenia. Podniesienie limitu zadłużenia USA oznacza techniczne bankructwo kraju, skutki którego nikt nie może przewidzieć biorąc pod uwagę jak ściśle amerykańska gospodarka jest zintegrowana ze światową. Oprócz automatycznego zwiększenia rentowności obligacji skarbowych emitowanych przez Skarb USA jest to duży cios dla reputacji hegemonii dolara, pisze rosyjska gazeta „Wzgliad”. Teraz zagraniczne banki centralne, które posiadają amerykańskie obligacje skarbowe, kredytują Amerykanów. Po bankructwie przystań ta zniknie, nikt nie chce dłużej trzymać swoich rezerw w amerykańskich papierach wartościowych i dolarach. Amerykańska giełda runie. Jak bardzo obniży się poziom życia Amerykanów, można się tylko domyślać. Z roku na rok administracja i Kongres raczej pokornie około 80 razy podnosiły limit zadłużenia. Sytuacja zmieniła się w 2011 roku. Wtedy partie nie mogły dojść do porozumienia prawie przez trzy miesiące. Jesienią 2013 roku po raz kolejny rozpaliły się poważne debaty między Republikanami a Demokratami odnośnie zadłużenia. To wszystko znów skończyło się tradycyjne: pułap zadłużenia został podniesiony. Wszystkie rozmowy o tym, jak źle jest żyć ponad stan kosztem reszty świata, zawsze kończą się sprostowaniem prawa. Nie ma powodu, aby teraz spodziewać się innego rezultatu. Tym bardziej, że ta decyzja nie jest tak trudna, jak na przykład w Grecji czy na Ukrainie. Oni, aby uniknąć bankructwa, musieli usiąść na kredytowej igle EBC i MFW. USA zaś, aby uniknąć bankructwa, po prostu muszą przyjąć ustawę. I po raz kolejny amerykańska gospodarka będzie mogła w pełni żyć na koszt innych zupełnie nie pozbawiając siebie autonomii w podejmowaniu decyzji gospodarczych. Większość inwestorów i analityków nie oczekuje, że USA ogłoszą rzeczywiste bankructwo. Prawdziwa walka w temacie zadłużenia USA ma miejsce tak naprawdę nie w płaszczyźnie gospodarczej, lecz politycznej. Obawy inwestorów wywołuje właśnie ryzyko wewnątrzpolitycznego sporu, co również ma wpływ na rynki finansowe i wyrządza szkodę amerykańskiej gospodarce. Obama na początku października starał się zapewnić, że nie zamierza wykorzystywać kwestii długu publicznego do celów politycznych. Tymczasem właśnie za Baracka Obamy problem długu publicznego stał się szczególnie dotkliwy. Podczas jego rządzenia i tak wysoki dług publiczny kraju wzrósł jeszcze o 70%. Gdy Barack Obama stanął na czele Stanów Zjednoczonych w 2009 roku dług publiczny stanowił 10,6 biliona dolarów, a obecnie — ponad 18 bilionów dolarów. W 2008 roku Obama krytykował George'a W. Busha za to, że za jego kadencji amerykańskie zadłużenie wzrosło o 4 biliony dolarów. Ale za Obamy dług wzrósł już prawie o 8 bilionów dolarów, a to z pewnością nie jest limit.
  • Konieczne negocjacje Damaszku z opozycją
    Między Damaszkiem a syryjską opozycją trzeba rozpocząć zakrojone na wielką skalę negocjacje przy aktywnym wsparciu zewnętrznych graczy – powiedział szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Należy znacznie aktywizować wysiłki na rzecz procesu politycznego w Syrii na bazie „komunikatu genewskiego” z 30 czerwca 2012 roku – powiedział Ławrow po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Jordanii w Wiedniu. Zakłada to rozpoczęcie zakrojonych na wielką skalę negocjacji między przedstawicielami rządu Syrii a całym spektrum opozycji zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej przy aktywnym wsparciu zewnętrznych graczy. Rosja uczestniczy w stworzeniu warunków do tego procesu – podkreślił rosyjski minister.
  • W.W.Putin - Soczi "Wałdaj" cz.2
    Nie raz obserwowaliśmy to w przeszłości. I dzisiaj, z przykroscią znowu stykamy sie z podobnymi sytuacjami. Próby wykorzystywania wszelkich srodków do wypromowania modelu jednostronnej dominacji - i nie raz juz o tym mówiłem - doprowadziły do asymetrii w prawie miedzynarodowym i do globalnych regulacji, a to znaczy, że jest niebezpieczeństwo, że polityczna, ekonomiczna i militarna konkurencja może stac się niekontrolowalna.
    Co np. taka konkurencja bez kontroli może oznaczac dla sfery bezpieczeństwa międzynarodowego? To wzrost konliktów lokalnych, szczególnie w regionach "przygranicznych" gdzie scierają się interesy silnych państw, albo bloków państw. To także, prawdopodobne obejście systemu nierozprzestrzeniania broni masowej zagłady (co uważam za nadzwyczaj groźne) i w rezultacie nowy wyscig zbrojeń. Już pojawiła się koncepcja tzw. pierwszego, obezwładniajacego uderzenia, w tym z wykorzystaniem precyzyjnych, niejądrowych środków masowego rażenia o wysokiej sile uderzenia, porównywalnych co do efektu do broni jądrowej. Jak wiemy, pod pretekstem irańskiego atomowego zagrożenia naruszono fundamentalną podstawę dzisiejszego bezpieczeństwa miedzynarodowego - Umowę o ograniczeniu obrony przeciwrakietowej.
    USA w jednostronnym porzadku odstąpiły od tej umowy. Na marginesie, dzisiaj problem irański nie istnieje. Żadnego niebezpieczeństwa ze strony Iranu nie było i nie ma, o czym wczesniej mówiliśmy.
    Zniknęła przyczyna, która jakoby zmuszała naszych amerykańskich partnerów do budowy systemów obrony przeciwrakietowej.
    Mieliśmy prawo oczekiwac, że USA przerwą prace nad budową systemów OP. А co się dzieje? Nic podobnego nie następuje - na owrót - wszystko jest kontynuowane. Na dniach mają nastąpic pierwsze próby w Europie. Co to oznacza? To oznacza, że to my mieliśmy rację, sprzeciwiając sie w tej kwestii USA.
    Zarówno nas jak i cały świat próbowano po raz kolejny wprowadzic w błąd. A mówiąc otwarcie oszukiwano. Problem nie leży w hipotetycznym irańskim jadrowym niebezpieczeństwie, którego nigdy nie było. Istotą sprawy jest próba destrukcji strategicznego balansu, zmiana stosunku sił na swą korzyśc i to w taki sposób, żeby nie tylko dominowac w świecie, ale miec mozliwośc dyktowania wszystkim swojej woli - zarówno swoim poitycznym konkurentom i myślę, że sojusznikom także. To nadzwyczaj niebezpieczny scenariusz rozwoju wydarzeń, krzywdzący wszystkich, w tym - moim zdaniem - i same USA. Szafowanie bronia jądrową już się dezawuuje.
    Mozliwe, że niektórzy żyją jeszcze iluzją, że w konflikcie światowym realne zwycięstwo jednej ze stron jest osiągalne i to bez nieodwracalnych i niedopuszczalnych następstw dla zwycięzcy, jesli zwycięzca w ogóle będzie.
  • @Berehynia 15:12:03
    Tak mówi prawdziwy mąż stanu: logicznie, konkretnie, mocno… Putin znowu pokazał klasę. Słuchałem tego przemówienia i widziałem, jakie robiło wrażenie. Obok Putina w prezydium siedział też z lewej strony b. prezydent Czech Vaclav Klaus, a po prawej – przewodniczący irańskiego Medżlisu – Ali Lariżani, który mówił zaraz po prezydencie Putinie i też miał dobre, stanowcze i jednoznaczne przemówienie, godne profesora filozofii, którym zresztą jest. Coś ważnego się dzieje na świecie. Zrywa się nowy wiatr. Budzą się nowe emocje i wartości. To się czuło tam w Soczi na wielkiej sali. To jest budujące… Pozdrawiam.B
  • Miedwiediew: Assad był spokojny i zrównoważony
    remier Rosji Dmitrij Miedwiediew, który uczestniczył w negocjacjach na najwyższym szczeblu między liderami Syrii i Rosji, na swoim profilu na Facebooku podzielił się wrażeniami z wizyty w Moskwie prezydenta Baszara al-Assada. Premier zwrócił uwagę, że od jego ostatniego spotkania z al-Assadem w Damaszku w maju 2010 roku wiele się zmieniło: „Wtedy Syria była całkiem innym krajem – spokojnym i cywilizowanym. Historyczny Damaszek, gdzie udało mi się pospacerować i porozmawiać z jego mieszkańcami, wyglądał na miasto, gdzie pokojowo współżyją różne narodowości i religie. Rozmawiałem z Syryjczykami, którzy bardzo ciepło wypowiadali się o Rosji i jej narodzie, fotografowałem starożytne meczety i świątynie. To był nowoczesny, świecki kraj. Wszystko zmieniło się zaledwie w ciągu roku. Od 2011 roku życie syryjskiego narodu zmieniło się w koszmar: wojna, terror, śmierć, zniszczenie świątyń i zabytków o znaczeniu światowym”. Jednocześnie premier zaznaczył, że mimo upływu lat „prezydent al-Assad podczas wizyty w Moskwie był tak samo spokojny i zrównoważony, jak pięć lat temu”. Miedwiediew podkreślił znaczenie kwestii syryjskiej w obecnej polityce globalnej. „Jest oczywiste, że Syria dziś jest jednym z kluczowych tematów międzynarodowego porządku obrad”. Premier podkreślił, że Rosja nigdy nie zmieniła swego stanowiska w kwestii syryjskiej. I wtedy, i teraz popieramy jedynie legalne władze – stwierdził Miedwiediew. Szef rosyjskiego rządu zaznaczył, że właśnie naród Syrii powinien decydować o swojej przyszłości. – Rosja na wniosek władz Syrii przyszła jej z pomocą. Teraz razem walczymy z terroryzmem. Ale los kraju pozostaje w rękach syryjskiego narodu. Właśnie on, a nie poszczególne grupy etniczne lub siły polityczne, określi, jak i z jakim liderem pójść naprzód. Będziemy pomagać syryjskiemu narodowi bronić swojej suwerenności. Wierzymy w pokojową przyszłość tego starożytnego kraju – oświadczył rosyjski premier.
  • Senator Bond radzi jak zalegalizować tortury
    Witryna internetowa WikiLeaks weszła w posiadanie i opublikowała niektóre maile Komisji do Spraw Wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych. Wśród upublicznionych dokumentów znalazły się zalecenia odnoszące się do strategii państwowej USA w Afganistanie i Pakistanie z 7 listopada 2008 roku oraz lista kontaktów, z którymi korespondował dyrektor CIA. Opublikowane maile poruszały takie tematy, jak amerykańsko-irańskie stosunki, problemy w pracy amerykańskiego wywiadu po zakończeniu zimnej wojny i tragedii z 11 września 2001 roku. W jednym z maili pojawiła się propozycja ponownego rozpatrzenia programu CIA dotyczącego aresztowania i przesłuchiwania podejrzanych o terroryzm. Dokument sporządził w 2008 roku senator Christopher Bond, który uznał, że zamiast dozwolonych metod przeprowadzania przesłuchań racjonalniej jest wymienić w programie te, które są zabronione. Jego zdaniem pozwoliłoby to na opracowanie niewymienionych w wykazie nowych metod śledczych. W swoim liście senator Bond wylicza również metody, które powinny zostać zakazane. Wśród nich znalazło się rozbieranie do naga, działania o charakterze seksualnym i podtapianie. WikiLeaks twierdzi, że wszedł w posiadanie dokumentu w wyniku shakowania prywatnej korespondencji mailowej szefa CIA Johna Brennana. Prawdopodobnie otrzymał on tego maila w 2008 roku, kiedy jeszcze nie był urzędnikiem federalnym. Autor maila, zastępca przewodniczącego Komisji do Spraw Wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych, zasugerował, aby stosowane metody przesłuchań zalegalizować, dokładnie wymieniając 15 zakazanych metod, w tym bicie, podtapianie, inscenizacje egzekucji, pozbawienie wody i jedzenia itp. Założono, że metody, których nie wymieniono, zostaną udoskonalone i będą stosowane przez służby specjalne w przyszłości. To podejście, zaproponowane przez jednego z najbardziej wpływowych ówczesnych senatorów, świadczy o tym, że niektórzy ustawodawcy byli gotowi na wiele, by zapewnić służbom wywiadowczym możliwość dalszego stosowania tortur wobec więźniów w amerykańskich więzieniach. Haker – jak sam przyznaje uczeń amerykańskiej szkoły średniej – oświadczył, że włamał się na prywatnego maila dyrektora CIA Johna Brennana na serwerze AOL. W wywiadach powiedział, że zrobił to, bo nie aprobuje polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych i popiera Palestynę. Twierdzi również, że ukradł załączniki do prawie 40 maili dyrektora CIA i przeczytał je. Oszukał on pracowników sieci komórkowej Verison, którzy wydali mu dane personalne Brennana. Następnie przekazał on maile WikiLeaks. Ta witryna opublikowała korespondencję z 2008 roku, gdzie uwzględniono jak amerykańskie służby specjalne mogą w przyszłości torturować więźniów.
  • Podsumowanie nalotów w Syrii
    Rosyjskie siły powietrzne w czasie operacji w Syrii wykonały 934 lotów bojowych i zniszczyły 819 obiektów terrorystów. O tym dziennikarzom powiedział szef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego rosyjskich sił zbrojnych generał Andriej Kartapołow. Siły powietrzne Rosji nadal dokonują nalotów na obiekty infrastruktury ugrupowań terrorystycznych „Państwo Islamskie” i „Dżabhat an-Nusra” w Syrii. Dziś szef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego rosyjskich sił zbrojnych generał Andriej Kartapołow powiedział dziennikarzom kilka szczegółów: „od początku operacji łącznie przeprowadzono 934 lotów bojowych, podczas których zniszczono 819 obiektów terrorystów”. Kartapołow podkreślił, że tylko w ubiegłym tygodniu zniszczono 363 obiekty, w tym 71 stanowisk dowodzenia i centrum komunikacyjne, 10 fabryk i warsztatów produkcji materiałów wybuchowych, 30 różnych składów paliwa, amunicji i sprzętu, 252 punkty wsparcia i obozy polowe terrorystów. Od rozpoczęcia operacji sił powietrznych islamiści zaczęli masowo dezerterować do Turcji i Jordanii, powiedział wojskowy. „Jednym z głównych problemów bojowników pozostaje masowa dezercja z pozycji nie tylko do dalszych obszarów, ale także na terytorium Turcji i Jordanii. Dowódcy polowi „Dżabhat an-Nusra” pilnie starają się przerzucić dodatkowe siły na pierwszy front, ponieważ ugrupowania PI opuściły swoje stanowiska i uciekają na wschód”, — powiedział rosyjski generał. Istnieją dowody na to, że w celu zapobiegania ucieczki rekrutów terroryści tworzą oddziały. „W trakcie mobilizacji zachęca się nastolatków w wieku od 12 lat, ale z obawy ci nowi rekruci porzucają broń i masowo opuszczają swoje stanowiska”, — powiedział Kartapołow. „Wiemy, że niektórzy przywódcy grup zbrojnych w prowincji Aleppo starając się zatrzymać dezercję rekrutów tworzą z najbardziej lojalnych bojowników oddziały zaporowe”, — powiedział generał i zwrócił uwagę, że główne siły terrorystów utraciły zdolność bojową. „W rezultacie nalotów rosyjskich sił powietrznych główne siły grup terrorystycznych, które składają się z najlepiej wyszkolonych bojowników, utraciły zdolność bojową. Został naruszony system zarządzania i zaopatrzenia formowań. Terroryści cierpią na dotkliwy brak amunicji, broni i paliwa”, — powiedział. „Podczas walk syryjskich wojsk na południowych przedmieściach Aleppo lider działającego tam gangu Al-Walid, tak zwany szejk Ahmad, został ciężko ranny, a samo ugrupowanie zostało całkowicie rozgromione”. Unieruchomiono most nad Eufratem, przez który odbywała się dostawa zaopatrzenia części terrorystów PI z Iraku. „Kluczowym obiektem łańcucha dostaw był most nad rzeką Eufrat w regionie Dajr az-Zaur. Dziś rosyjscy piloci wykonali punktowe uderzenie na ten obiekt, w wyniku którego most stał się niezdatny do dalszego wykorzystania przez terrorystów do własnych celów”, — powiedział Kartapołow. „Chcę podkreślić, że uderzenie zadano właśnie w tym obszarze, który według naszych amerykańskich partnerów znajduje się pod pełną kontrolą formowań PI”, — dodał. Generał powiedział, że do szpitali MO FR będą dostarczane syryjskie dzieci, które ucierpiały z rąk terrorystów. „Syria sama nie może pomóc wszystkim w potrzebie. W związku z tym minister obrony podjął decyzję o zapewnieniu wykwalifikowanej pomocy medycznej dzieciom, które ucierpiały z rąk terrorystów, w placówkach medycznych Ministerstwa Obrony FR”, — powiedział szef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego rosyjskich sił zbrojnych generał Andriej Kartapołow.
  • W.W.Putin - Soczi "Wałdaj" cz.3
    W ostatnim dwudziestopięcioleciu ochronny próg uzycia siły zauważalnie się obniżył. Uzyskana po dwóch wojnach światowych antywojenna ochrona, która istniała dosłownie na poziomie psychologii i podświadomości, staje sie coraz słabsza. Zmieniła się sama percepcja wojny. Widzowie patrzą w ekrany telewizorów i jest to dla nich medialny obraz, na którym ludzie na wojnie wcale nie giną i nie są krzywdzeni, jakby nie niszczono im domów i całych państw.

    Niestety, wojeną terminologię słychac dzisiaj we wszystkich dziedzinach życia.
    Tak, realnośc dzisiejszej globalnej gospodarki - to wojny handlowe i wojny na sankcje i to juz jest sztampa w środkach masowej informacji. Z tym, że sankcje wykorzystywane są w sumie jako instrument nieuczciwej konkurencji, aby zdławic albo całkowicie "wyrzucic" przeciwników z rynków. Jako przykład podam istną epidemię kar pieniężnych narzucaną przez USA, w tym i europejskim spółkom. W ruch idą wydumane, sztuczne preteksty, surowe kary dla tych, którzy ośmielili się naruszyc jednostronne amerykańskie sankcje.

    Pomyślicie sobie zapewne, a co Rosji do tego? Ale przecież jesteśmy w klubie dyskusyjnym i dlatego pozwolę sobie zadac pytanie, czy tak postepuje się z sojusznikami? Nie, tak postepuje się z wasalami, którzy ośmielili się działac na własną rękę - i są karani za złe zachowanie.

    I tak, tylko w ub. roku nałożono grzywnę na jeden z francuskich banków w kwocie ok. 9 mld dolarów - 8,9 chyba. Toyota zapłaciła 1,2 mld. Niemiecki Commerzbank podpisał zgodę na wpłatę do amerykańskiego budżetu 1,7 mld. - itd.
  • Panie Boguslawie!!!
    W nowej formule acta diurna treść ta sama chwała Bogu, forma gorsza. Brakuje wyrazistej, zielonej czcionki, swoistego empreinte digitale de monieur Boguslaw. Proszę przemyśleć ta uwagę. A co na to inni czytelnicy?
    Pozdrawiam mocno i zdrowia życzę !!!!
  • Wstydliwe dostawy broni dla terrorystów
    Coraz częstsze sytuacje z przejmowaniem przez terrorystów z Państwa Islamskiego broni i pojazdów z zagranicy nie może nie rodzić pytań odnośnie przyczyn podobnych incydentów. Broń, którą Stany Zjednoczone dostarczyły „umiarkowanej opozycji” w Syrii wpadła w ręce terrorystów z ugrupowania Państwo Islamskie – stwierdził przewodniczący Komisji Dumy Państwowej do Spraw Międzynarodowych Aleksiej Puszkow. Toyoty dla „umiarkowanej opozycji” trafiły w ręce ISIL. I broń przeciwczołgowa w końcu się tam znajdzie. Są to wstydliwe dostawy – napisał Puszkow na swoim profilu na Twitterze. Wcześniej Stany Zjednoczone poinformowały, że zrzuciły 50 ton amunicji dla bojowników opozycji, którzy, ich zdaniem, walczą z PI. Rosja wyraziła zaniepokojenie tym, że ta broń może trafić w ręce terrorystów. Później rzecznik Pentagonu Steve Warren oświadczył, że USA nadal dostarczają broń syryjskiej opozycji. Wcześniej media poinformowały, że bojownicy PI otrzymują w dużej ilości samochody Toyoty. Firma zaprzecza, by miała jakikolwiek z tym związek. Później okazało się, że samochody terenowy Toyoty, które trafiły w ręce terrorystów, dostarczyły do Syrii Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.
  • Gdzie są ci „umiarkowani”?
    Nie udało się wydzielić umiarkowanych sił z całej różnorodności organizacji terrorystycznych i ekstremistycznych, które zagrażają Syrii,– powiedział rzecznik rosyjskiego prezydenta. Od początku operacji w Syrii i prezydent Putin, i inni rosyjscy przedstawiciele mówili o gotowości do współpracy z tak zwaną umiarkowaną opozycją. Jednocześnie za każdym razem trzeba było podkreślać, że nie udaje się jej wyodrębnić. Wydzielić z tej pstrokatej palety różnych organizacji terrorystycznych i ekstremistycznych, które zagrażają integralności terytorialnej i politycznej Syrii, jakiś umiarkowanych sił też się nie udaje – powiedział Pieskow, odpowiadając na pytanie czy prowadzone są prace w zakresie poszukiwania umiarkowanej opozycji. Niestety, na razie ani Amerykanie, ani Europejczycy, ani nikt inny nie mogą nam pomóc w identyfikacji. Nie mogą wskazać na jakieś tzw. umiarkowane siły, które mogłyby się tym zająć. W tym względzie na razie, niestety, nie ma namacalnych rezultatów – dodał rzecznik Kremla.
  • @marek13 16:08:48
    Bardzo dziękuję za uwagę, zbieram komentarze. Sam tez dostrzegam już pewne minusy nowej formuły. Jeśli będzie więcej uwag, powrócę do starej formy. Kłaniam się przyjaźnie. BJ
  • @marek13 16:08:48
    A w ogóle bardzo się także cieszę z tego, że ktoś zwrócił uwagę na czcionkę i kolor, których używam na moim blogu. Ja też jestem zdania, że forma jest ważna i stanowią one swoiste "odciski palców" w moich tekstach. Pozdrawiam bardzo serdecznie. BJ
  • W.W.Putin - Soczi "Wałdaj" cz.4
    Zauważamy także, jak rozszerza się proces tworzenia nieprzejrzystych ekonomicznych bloków. Ponadto, formowanie tych struktur wyczerpuje wszystkie znamiona konspiracji. Zadanie jest jasne - tak przeobrazic gospodarkę światową, aby wyciagnąc jak najwięcej dla siebie wykorzystujac swoją dominację i narzucajac swoje standardy w regulacjach ekonomicznych, handlowych i technologicznych.

    Tworzenie bloków gospodarczych przez silnego gracza drogą narzucania innym swoich warunków, na pewno nie uczyni świata bezpieczniejszym lecz stanie się bombą z opóźnionym zapłonem, przyczynę przyszłych.
    Powołali przecież kiedyś WHO. Owszem, trudno tam się dyskutuje, tak, Ostatnia runda byc może i zaszła w ślepą uliczkę, ale trzeba tak, czy siak szukac wyjscia, kompromisów. Ponieważ tylko na kompromisach można zbudowac długoterminowy system wzajemnych stosunków w każdej dziedzinie, w tym w gospodarce.
    Czy obawy niektórych krajów -członków miedzynarodowych stosunków gospodarczych - można ot tak sobie uznac, że ich nie ma, że nie są ważne? Przecież one nie znikną. Sprzeczności, których nikt nie wyjaśni pozostaną, a to oznacza, że predzej czy później dadzą o sobie znac.

    My mamy inne podejście. My w trakcie organizowania Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, budujemy relacje z naszymi partnerami. Wspólpracujemy z partnerami, min. w ramach chińskiej inicjatywy "Jedwabny Szlak". My aktywnie i na równoprawnym założeniu działamy w ramach BRICS, APEC i G20.
  • @Bogusław Jeznach 16:34:09
    Niestety, nie wszystkie czcionki mają polskie litery na wszystkich kompach i komórach,

    dlatego ja używam tej najbardziej tradycyjnej,

    która też jest kiepska, bo przydałaby się wersja pomiędzy normalną, a pogrubioną,

    administracja witryny nie jest niestety zainteresowana w badaniach nad czytelnością tekstów, a przecież wygodnie by było, gdyby standardowa była w porzo,

    ja nie pragnę się wyróżniać,

    ale kiedyś za głowę się złapałem, gdy zobaczyłem neon na komórze.
  • @Bogusław Jeznach 16:18:08
    to wszystko można było wcześniej przeczytać na sputniku
    http://pl.sputniknews.com/
    a tam jest zaznaczone że bez podania linku kopiowanie jest zabronione
  • Echa wystąpienia Putina na Wałdaju
    Rosyjscy i zagraniczni eksperci podsumowują rezultaty spotkania z Władimirem Putinem podczas klubu Wałdaj. W Soczi, gdzie odbyło się końcowe posiedzenie międzynarodowego klubu dyskusyjnego, prezydent mówił o kluczowych tematach, które obecnie niepokoją społeczność międzynarodową. Jednym z nich była, oczywiście, walka z zakazaną w Rosji organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie. Na Bliskim Wschodzie, zaznaczył prezydent, sprzeczności religijne, etniczne i polityczne gromadziły się przez dziesięciolecia, ale nasilenie fali przemocy nastąpiło w wyniku interwencji z zewnątrz. Z czym mamy do czynienia? W rzeczywistości z wrogiem cywilizacji, ludzkości i światowej kultury, który rozpropagowuje ideologię nienawiści i barbarzyństwa, depcze moralność, wartości światowych religii, w tym islamu, kompromituje go. I nie trzeba bawić się słowami, dzielić terrorystów na umiarkowanych i nieumiarkowanych. Chciałbym zrozumieć: jaka jest różnica? Faktycznie widzimy dziś prawdziwe kłębowisko ugrupowań terrorystycznych – powiedział Putin. Pragnienie rosyjskiego prezydenta rozwikłać to kłębowisko wspólnymi wysiłkami poprzez stworzenie jednolitej międzynarodowej koalicji, do której należałyby z jednej strony Rosja i Iran, a z drugiej Stany Zjednoczone Ameryki, Unia Europejska, Turcja, Arabia Saudyjska i wszyscy, którzy są przeciwko terroryzmowi, rosyjscy i amerykańscy politolodzy nazwali omal nie jedyną realną szansą na pokonanie Państwa Islamskiego. Zdaniem profesora na Wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Columbia Roberta Legvolda, najważniejsze jest pokonanie różnić między rywalizującymi koalicjami. – Myślę, że o tym mówił Putin. Jeśli uda się nam stworzyć stałą grupę roboczą ds. bezpieczeństwa, zdołamy rozwiązać podstawowe sprzeczności między rywalizującymi koalicjami – zaznaczył profesor. Zdaniem niemieckiego politologa Alexandra Rahra teraz pora na ruch ze strony Zachodu: nadal mówić o zagrożeniu terroryzmem czy zacząć z nim naprawdę walczyć. Faktycznie złożył on bardzo konkretną propozycję amerykańskim i zachodnim parterom — razem stabilizować Syrię. Wydaje mi się, że drzwi do przyłączenia się i dla Ameryki, i dla innych państw do antyterrorystycznego sojuszu są otwarte – powiedział Alexander Rahr. Dużą wagę politolodzy nadali również niezmiennemu stanowisku Putina w sprawie nieingerowania w wewnętrzne sprawy tego państwa. Pierwsze testy amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie to kolejny temat, który wzbudził znaczne zainteresowanie podczas forum. Władimir Putin w związku z tym przypomniał, jaką rolę odegrało podejście Waszyngtonu do „problemu irańskiego”. Pod pretekstem rakietowo-jądrowego zagrożenia ze strony Teheranu zniszczono fundamentalne podstawy systemu bezpieczeństwa międzynarodowego – traktat o nieograniczonym czasowo ograniczeniu rozwoju, testowania i rozmieszczania systemów antybalistycznych (Anti-Ballistic Missile Treaty). Stany Zjednoczone opuściły go w trybie jednostronnym. I teraz, mimo tego, że irański problem jądrowy został rozwiązany, Waszyngton nadal buduje swój system obrony przeciwrakietowej w Europie. Nie chodzi tu o hipotetyczne irańskie zagrożenie jądrowe, które nigdy nie istniało. Chodzi o próbę zniszczenia równowagi strategicznej, zmiany układu sił na swoją korzyść w taki sposób, by nie tylko dominować, a mieć możliwość dyktować swoją wolę wszystkim, w tym swoim geopolitycznym rywalom – wyjaśnił Władimir Putin. Jak powiedział egipski politolog Tarek Heggie, Putinowi przy pomocy dowodów udało się przekonać wszystkich na sali, że Zachów, Stany Zjednoczone głównie kierują się podwójnymi standardami i nie zawsze są uczciwe w swojej polityce. Jako przykład próby ingerowania przez USA w wewnętrzne sprawy suwerennych państw, Władimir Putin podał przyjęcie przez amerykańskie władze „Aktu wsparcia Ukrainy w drodze do wolności”. Znajduje się w nim cały rozdział – dziewiąty – poświęcony wspieraniu demokracji w Rosji i organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Na samym początku dokumentu bezpośrednio oświadcza się, że akt 2828 daje prawo amerykańskim władzom wprowadzać nowe sankcje wobec Rosji. Mimo istniejących różnic zademonstrowaną przez Władimira Putina chęć nawiązania konstruktywnego dialogu na równych prawach ze Stanami Zjednoczonymi eksperci określili mianem pozycji silnego gracza. Szef delegacji Stanów Zjednoczonych do spraw porozumienia w sprawie redukcji zbrojeń strategicznych Richard Burt uważa, że Putin zaprezentował chęć polepszenia rosyjsko-amerykańskich stosunków, co jest bardzo ważne! – Wydaje mi się, że stał się bardziej dyplomatyczny. Jest fatalistą – powiedział. Trzygodzinne posiedzenie klubu Wałdaj kontynuowano już w innej formie, tj. w nieformalnej rozmowie z prezydentem, która trwała ponad trzy godziny. Teraz zadaniem członów klubu Wałdaj, jako „listonoszy”, jest zaprezentowanie w swoich krajach stanowiska rosyjskiego przywódcy na temat najbardziej palących problemów. Ważne tezy z wystąpienia prezydenta już komentują wiodące światowe media. „The New York Times” pisze, że Władimir Putin wykonał ważny krok w kierunku współpracy między Waszyngtonem i Moskwą w Syrii i poza jej granicami, nazywając go punktem zwrotnym w stosunkach Wschodu i Zachodu, który ma nawet większe znaczenie, niż zakończenie zimnej wojny. Natomiast hiszpański dziennik „El País” na postawie rezultatów klubu Wałdajskiego stwierdza, że Syria może się stać modelem dla współpracy między Rosją a Zachodem.
  • W.W.Putin - Soczi "Wałdaj" cz.5
    Dzisiaj, dokładnie mówiąc, również globalna , informacyjna przestrzeń jest targana wojnami. Agresywnie narzuca się "jedynie słuszny" punkt widzenia i ocenę wydarzen. Żongluje się albo przemilcza określone faktyżАгрессивно навязывается «единственно правильная» точка зрения и трактовка событий, подтасовываются или замалчиваются определённые факты. My sie juz przyzwyczailiśmy do przyklejania nam etykietek i tworzenia z nas wroga.

    Władze krajów, które wydawałoby się zawsze apelowały o wolnośc słowa, o swobodny przepływ informacji (jakże często to słyszeliśmy w przeszłości), teaz próbują niedopuścic do rozprzestrzeniania się obiektywnej informacji i każdego innego punktu widzenia, rózniacego się od ich własnego, nazywając to wrogą propagandą, z którą należy walczyc - oczywiscie niedemokratycznymi sposobami.
    Niestety, coraz częsciej używa się słów "wojna", "konflikt", kiedy rozmowa dotyczy relacji między ludźmi różnych kultur, religii, narodowości.
    Dzisiaj setki tysięcy migrantów próbują integrowac się w inne społeczeństwa, nie majac przy tym zawodu, nie znając języka, tradycji i kultury krajów do których się przesiedlają. А  rdzenni mieszkańcy, oczywiście - bo trzeba o tym mówic, bez owijania w bawełnę – rdzenni mieszkańcy z irytacją mówią o obcej dominacji, o zwiększeniu sie przestępczosci, o pieniądzach traconych na uchodźców z krajowych budżetów.
    Oczywiście, dużo ludzi, większośc ludzi współczuje uchodźcom, chcą im jakoś pomóc. Problem w tym jak to zrobic bez uszczerbku dla interesów rdzennych mieszkańców krajów, do których napływają uchodźcy.
    Szokujace, zmasowane, niekontrolowane zderzenie różnych stylów życia może doprowadzic i juz prowadzi do wzrostu nacjonalizmu i nietolerancji, do powstania trwałego konfliktu w społeczeństwie.
  • Wiceminister sprawiedliwości zatrzymana za jazdę po pijaku. Wydmuchała...ponad 2 promile!
    http://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/16/6b/562a5f353eb29_p.jpg?1445618713

    Asp. sztab. Radosław Gwis z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi informuje, że około godz. 13.30 jeden z kierowców zauważył jadącą „wężykiem” toyotę yaris. Nieopodal kościoła zajechał jej drogę uniemożliwiając dalszą jazdę i wezwał policję. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce okazało się, że kobieta siedząca za kierownicą toyoty jest tak pijana, że z trudem utrzymuje równowagę. Zachowywała się agresywnie i próbowała pobić policjantów. Funkcjonariusze na pomoc wezwali jeszcze jeden radiowóz. -Pani wiceminister została obezwładniona, zakuta w kajdanki i odwieziona do izby wytrzeźwień. Jutro, gdy wytrzeźwieje, zostanie przesłuchana. Wtedy też zostaną jej postawione zarzuty – mówi asp. sztab. Radosław Gwis. Monika Z ma 43 lata. Jest absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego, profesorem prawa, autorką licznych prac z zakresu postępowania karnego, prawa karnego skarbowego, prawa wykroczeń i postępowania w sprawach o wykroczenia. W latach 2003 – 2008 była ekspertem Sejmowych Komisji Śledczych. Pracuje także jako adiunkt w Katedrze Postępowania Karnego i Kryminalistyki Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego.

    Czytaj więcej: http://www.expressilustrowany.pl/artykul/9023549,wiceminister-sprawiedliwosci-zatrzymana-za-jazde-po-pijaku-wydmuchalaponad-2-promile,id,t.html
  • ALKOHOLOWY TERROR wykład prof. Żdanowa
    https://youtu.be/X3LyJibJGVA
  • W.W.Putin - Soczi "Wałdaj" cz.6
    Szanowni koledzy,bądxmy realistami. Siły wojskowe oczywiscie pozostaną i bezwarunkowo jeszcze przez długi czas bedą instrumentem polityki międzynarodowej. Dobrze to czy źle, ale tak jest i to jest fakt.
    Pytanie jest inne. Czy użycie wojska następowac bedzie tylko wtedy, kiedy wszystkie inne środki zostana wyczerpane? Kiedy obowiązkowo należy się przeciwstawic wspólnym zagrożeniom, takim jak np. terroryzm, według zasad zawartych w prawie miedzynarodowym?
    Czy pięsci pójdą w ruch z jakiegokolwiek powodu, aby czasem przypomniec światu kto tu rządzi, nie zastanawiając się czy ma się prawo do użycia siły, nie bacząc na skutki jej uzycia, nie rozwiązując problemu, a tylko go potęgując.

    Widzimy co dzieje sie na Bliskim Wschodzie.
    Przez dziesięciolecia, a czasem i całe wieki trwały etniczne, religijne i polityczne potyczki i ostrzejsze socjalne problemy. W skrócie, nawarstwiała się mieszanka wybuchowa. Tym niemniej próby reorganizacji regionu stały sie tą zapałką, która doprowadziła do wybuchu, do zniszczenia państwowosci , do narodzenia się terroryzmu i ostatecznie do wzrostu ryzyka dla całego świata.

    Organizacja terrorystyczna, tzw. "Państwo Islamskie" kontroluje ogromne terytoria. Jak to się jej udało? Pomyślcie tylko. W przypadku zagarnięcia Damaszku, czy Bagdadu bandy terrorystów mogłyby praktycznie otrzymac status władzy oficjalnej. Wtedy mieliby przestrzeń do globalnej ekspansji. Czy ktoś o tym mysli, czy nie?
    Cała międzynarodowa społecznośc musi w końcu zrozumiec z czym mamy do czynienia. Mamy do czynienia z wrogiem cywilizacji, ludzkości i kultury światowej, który szerzy ideologię nienawisci i barbarzyństwa, depcze moralnosc, wartości religii swiatowych, w tym i islamu - kompromitujac go.

    Nie należy bawic się w słówka, dzielic terrorystów na umiarkowanych i nieumiarkowanych. Chciałoby sie zrozumiec w czym tkwi różnica. Byc może, według niektórych specjalistów różnica jest w tym, że umiarkowani bandyci - jak sama nazwa wskazuje - z umiarem, albo łagodniej obcinają ludziom głowy.

    W rzeczywistosci widzimy prawdziwą plątaninę ugrupowań terrorystycznych. Tak, czasem są to wojownicy "Państwa Islamskiego, Dżabhat an Nusry, innych różnego typu i proweniencji następców i odłamów Al - Kaidy, którzy także walczą ze sobą. Oni walcza o pieniądze, o źródła dochodów, o przestrzeń życiową, oto jest to, o co oni walczą. Wcale nie walczą za ideologię. Rodzaj i metody walki u nich jednakie: terror, zabójstwa, przeobrażenie ludzi w uciemiężoną, zastraszoną, posłuszną masę.

    Ostatnimi laty sytuacja bardzo się tam pogorszyła. Infrastruktura terrorystów rozrastała się, liczba wojowników powiększała się, a broń sprzedawana tzw. "umiarkowanej opozycji" nieuchronnie trafiała w ręce terrorystycznych bojówek. Powiem więcej, czasem na stronę "umarkowanych" przechodziły od razu całe bandy - jak to się mówi - "w takt muzyki i z orkiestrą".
  • W.W.Putin - Soczi "Wałdaj" cz.7
    Dlaczego wysiłki naszych amerykańskich partnerów i ich sojuszników nie dawały oczekiwanych rezultatów w walce z PI? Gołym okiem widac, że nie chodzi tu o braki w uzbrojeniu ani w braku potencjału wojskowego. тенциала. Oczywiscie USA maja w dyspozycji najwiekszy na swiecie potencjał militarny, ale po prostu zawsze trudno jest prowadzic podwójna grę.
    Ogłaszac wojnę z terrorystami, a jednocześnie próbowac wykorzystywac częsc z nich, do rozstawiania figur na bliskowschodniej szachownicy w swoich interesach.

    Niemożliwe jest osiągniecie sukcesu i całkowite pokonanie terroryzmu, jezeli częśc terrorystów wykorzystuje się jako taran do obalania niewygodnych reżimów. Od tych terrorystów nie ma dokąd uciec, i iluzja jest przeswiadczenie, że później bedzie można się z nimi jakoś rozprawic, odsunąc od władzy, albo jakos sie dogadac. A najlepszy tego przykład - sytuacja w Libii. Mamy nadzieję, że nowym władzom w Libii uda się ustabilizowac sytuację, ale to jeszcze nie jest pewne, chociaż oczywiście trzeba pomagac stabilizacji.

    My doskonale rozumiemy, że wojownicy walczący na Bliskim Wschodzie sa zagrożeniem dla wszystkich, w tym dla nas, dla Rosji. W naszym kraju wszyscy wiedzą co znaczy terrorystyczna agresja. Wiedzą co wyprawiali bandyci na Północnym Kaukazie. Pamiętamy krwawe terrorystyczne akty w Budionnowsku, Biesłanie, Wołgogradzie i innych miastach Rosji.
    Rosja zawsze walczyła z terroryzmem we wszystkich jego przejawach. Konsekwentnie opowiadała sie za realnym połączeniem wysiłków międzynarodowej społeczności w konfrontacji z tym złem.
    Tym mianowicie podyktowana była nasza propozycja dotycząca utworzenia szerokiej antyterrorystycznej koalicji, która zabrzmiała niedawno w moim wystąpieniu w ONZ.
  • @Bogusław Jeznach 16:34:09
    Teraz jest dobrze, ludzie oprócz smartfonów, mają także laptopy, tablety i PC, zatem nie dajmy się zwariować, bo znów wróci temat: a bo na smartfonie nie widać dobrze jak jadę tramwajem.
  • @Oświat 17:27:18
    Wątpię, żeby Sputnik "obraził się", że Bogusław Jeznach nie podał źródła. Chodzi przecież o przekazywanie wiadomości w tym natłoku tzw. jedynie słusznej propagandy Usraela
  • W.W.Putin - Soczi "Wałdaj" cz.8
    Kiedy oficjalne władze Syrii zwróciły się do nas o pomoc, podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu rosyjskiej wojennej operacji w tym kraju. Podkreślam jeszcze raz: operacja w Syrii jest w pełni zgodna z prawem, a jej jedynym celem jest przyczynienie sie do zaprowadzenia tam pokoju.
    Wierzę, że działania rosyjskiego wojska są konieczne i bedą miały duży wpływ na rozwój pozytywnej sytuacji. Pomogą oficjalnym władzom wypracowac warunki do dalszych działań w sferze politycznego uregulowania kryzysu. Nanosimy uderzenia wyprzedzające na bazy terrorystów, którzy zagrażają również naszemu krajowi.

    Tym samym pomagamy wszystkim krajom i narodom, które znajdą się na pewno w niebezpieczeństwie jeśli terroryści wrócą z Syrii do swych domów.

    Co naszym zdaniem należy robic, aby wspierac długoterminowe uregulowanie sytuacji w regionie i jego socjalno - gospodarcze i polityczne odrodzenie?
    Przede wszystkim należy oswobodzic terytorium Syrii i Iraku od terrorystów i nie pozwolic im przenieśc swojej aktywnej działalności w inne regiony. Żeby to zrobic należy zjednoczyc wszystkie siły: regularnych armii Iraku i Syrii, oddziałów kurdyjskich i różnych innych ugrupowań opozycyjnych, które rzeczywiście gotowe są wnieśc swój realny wkład w rozgromienie terrorystów. Ponadto skoordynowac działania krajów z tego regionu i krajów zewnętrznych, przeciwstawiających sie terrorowi. Przy tym, wspólne, antyterrorystyczne działanie bezwarunkowo musi opierac się o prawo międzynarodowe.

    Po drugie. Wiadomo, że samo wojenne zwycięstwo nad terrorystami nie załatwi wszystkich problemów, ale zwycięstwo stworzy warunki do najważniejszego - do rozpoczęcia politycznego procesu przy uczestnictwie wszystkich zdrowych, patriotycznie nastrojonych sił syryjskiego społeczeństwa.
    Wyłącznie Syryjczycy mogą stanowic o swoim losie, oczywiscie przy taktownej pomocy i współpracy społecznosci międzynarodowej, a nie pod zewnętrznym naciskiem w postaci ultimatów, szantażu i gróźb.

    Przecież upadek oficjalnych władz w Syrii tylko terrorystów zmobilizuje. Nie należy teraz osłabiac władzy, lecz umacniac instytucje państwa w strefach konfliktów.
    Chciałbym przypomniec, że Bliski Wschód w swej historii czesto był areną
    starc różnych państw i imperiów. One wykreslały granice i struktury polityczne regionu pod siebie, realizując własne interesy. Następstwa nie zawsze były dobre i przyjemne dla żyjących tam ludzi.
    Tak prawdę mówiąc, nikt się ich z zasady o nic nie pytał. Ostatnimi, którzy dowiadywali się co się w ich własnym kraju dzieje byli właśnie mieszkańcy.

    Powstaje zatem pytanie: czy nie czas aby międzynarodowa społecznośc wszysstkie swoje działania uzgodniła z ludnością mieszkającą na tych terenach. Myślę , że już dawno trzeba było to zrobic i do tych ludzi, jak też do wszystkich innych należy odnosic się z szacunkiem.

    Po trzecie. Fundamentalne znaczenie w procesie politycznego uregulowania ma zaangażowanie w ten proces duchowieństwa muzułmańskiego, islamskich przywódców i szefów państw muzułmańskich.
    Liczymy na ich konsolidacyje stanowisko, na ich moralny autorytet. Bardzo ważne jest uchronienie ludzi, a w szczególności młodzieży od destrukcyjnego wpływu ideologii terrorystów, którzy wykorzystują ich jako mięso armatnie.
    Trzeba wyraźnie wyznaczyc granicę miedzy islamem, ktorego wartościami są pokój, rodzina, dobre uczynki, pomoc bliźniemu, szacunek do tradycji, a tym kłamstwem i nienawiścią, którą sieją bojownicy pod przykryciem islamu.

    Po czwarte. Już teraz musimy koniecznie wypracowac "mapy drogowe" do ekonomicznego i socjalnego odrodzenia regionu. Do odbudowy podstawowej infrastruktury, mieszkań, szpitali, szkół.
    Tylko taka twórcza praca na miejscu - po likwidacji terroryzmu i politycznym uregulowaniu stosunków może powstrzymac ogromny potok uchodźców do Europy i powrót do ojczyzny tych, którzy już wyjechali.

    Zrozumiałym jest, że aby wyleczyc rany wojenne, Syria potrzebuje pomocy finansowej, ekonomicznej, humanitarnejej na ogromna skalę.
    Powinniśmy określic ramy, w których moglibysmy działac w tym zakresie przy udziale państw - darczyńców i międzynarodowych organizacji finansowych.
    Teraz problemy Syrii rozpatrywane są na platformie ONZ i innych międzynarodowych organizacji w ramach stosunków międzynarodowych.
    Jak na razie, nie zawsze udaje się znaleźc zrozumienie, trudno i boleśnie jest odmawiac pozbawionym podstaw oczekiwaniom i nieuzasadnionym wyliczeniom, tym niemniej postęp jest.

    Zauważamy, że w ramach antyterrorystycznej operacji, stopniowo- chociaż nie tak aktywnie i szybko jak byśmy chcieli - poprawiają się kontakty między służbami wojskowymi. Ważnym krokiem było zatwierdzenie rosyjsko - amerykńskiego dokumentu o zabezpieczeniu bezpieczeństwa lotów nad Syrią, samolotów bojowych naszych krajów.

    Jesteśmy też bliscy temu, aby z naszymi zachodnimi kolegami rozpocząc wymianę informacji o pozycjach i przemieszczaniu się bojowników.
    To są oczywiście kroki w dobrym kierunku. Najważniejsze jest to byśmy sie traktowali jak sojusznicy we wspólnej walce i zachowywali się uczciwie i otwarcie. Tylko tak można zagwarantowac zwycięstwo nad terrorystami.

    Syria przy całej dramatycznosci swego położenia może stac się wzorem przy współpracy w imię wspólnych interesów, przy rozwiązywaniu problemów dotykających wszystkich, przy wypracowywaniu efektywnego systemu zarządzania ryzykiem.
    Takiej szansy nie mieliśmy po zakończeniu Zimnej Wojny.
    Niestety, nie było to stosowane. Była taka mozliwośc na początku tego wieku w latach dwutysięcznych, kiedy Rosja, USA i kilka innych państw juz wtedy zetknęły się z terorystyczna agresją. Korzystnego rozwoju współpracy wtedy niestety nie udło się utrzymac.
    Nie będę wracał do tego dlaczego nie udało się tego zrobic. Wydaje mi się, że wszyscy i tak wiedzą dlaczego. Teraz ważne jest aby wyciągnąc własciwe wnioski z lekcji z przeszłości i iśc do przodu.
    Wierzę, że zgromadzone doswiadczenie i dzisiejsza sytuacja pozwoli nam wreszcie dokonac właściwego wyboru - wyboru na rzecz współpracy, wzajemnego poszanowania i zaufania, wyboru w imię pokoju.

    Dziękuję bardzo za uwagę.
  • @Berehynia 13:40:03
    Zdaje sie, ze to Lew Tolstoj powiedzial, ze najwiekszym zagrozeniem dla swiata jest Dzingis Chan z ... telefonem.

    I tak sie jakos sklada, ze niemal wszystkie wynalazki ludzkiego umyslu zaczynaja swoja kariere w militariach.

    Zdaje sie, ze USA nie zlozylo broni od czasow II wojny swiatowej: wojna w Korei, Wietnamie, Kambodzy, Laosie, Nikaragui, bombardowanie Indonezji, Filipin, Albanii, Panamy; Nikaragui, Grenady Wschodni Timor awantury w Afryce: Kongo, Abisynia, Rwanda a takze wojny izraelskie ...

    Niestety, dla wielu kazda wojna to wielki zysk.

    http://www.blacklistednews.com/Defense_Contractors_Have_Scored_Over_$3.3_TRILLION_Bonanza_since_911/36073/0/38/38/Y/M.html
  • @Bogusław Jeznach 16:18:08
    Nie lubie grymasic bo niedawno jestem tutaj bywalcem i dla mnie tresc jest wazniejsza od formy ale tez sie juz przyzwyczailam do serwisu i komentarzy pod serwisem.
    Wtedy podzial informacji i komentarzy jest bardziej czytelny.
    Latwiej odpowiedziec na czyjes uwagi i dodac swoj komentarz. Kolor zielony tez jest przyjazny.

    To znakomity serwis informacyjny i swietne komentarze - to znaczy dzielenie sie informacja i opinia; nie ma chyba potrzeby poprawiac.
    U pana Jeznacha znajduje rzeczowa i kulturalna wymiane opinii co jest dla mnie bardzo wazne bo lubie sie uczyc od innych, wielu wpisowcow wie wiecej ode mnie; warto poczytac co mysla i wiedza inni.

    Sa takie blogi, ktore zajmuja sie czesto powaznym zagadnieniem na temat kto komu lepiej przylozy wachlarzem inwektyw.
    Gubi sie wtedy sens przekazywanych wiesci, ktore sa zwlaszcza teraz, dla nas Polakow, bardzo istotne dla - przynajmniej czesciowego- pojmowania swiata.
    Inwektywy pozbawiaja dyskutantow wszelkiej szansy na poczucie humoru.
    My wszyscy sie uczymy. Dobrze sie uczyc od innych. Bo kazdy cos wie i umie.

    Koniec kazania.
    Seredcznie pozdrawiam
  • @Bogusław Jeznach 00:28:40
    Naturalnie, wszystko co robi Mc Cain jest bardzo moralne. Nawet to, ze raz jest Gruzinem raz Ukraincem. W Wietnamie nie byl nawet Amerykaninem.
  • @Bogusław Jeznach
    DANTEJSKIE SCENY NA ULICACH NIEMIECKICH MIAST [WIDEO] 'Wzbogacenie kulturowe' Niemiec trwa w najlepsze: gwałty, kradzieże, przemoc, bezradność policji. Do czego jeszcze dojdzie? http://pl.blastingnews.com/europa/2015/10/wojna-domowa-w-niemczech-nadchodzi-dantejskie-sceny-na-ulicach-niemieckich-miast-wideo-00610411.html SZWECJA: IMIGRANT ZGWAŁCIŁ TRZYLATKĘ! URZĄD IMIGRACYJNY PRÓBOWAŁ TO UKRYĆ Szczyty szwedzkiej poprawności politycznej wywołują oburzenie już nie tylko w Polsce, lecz także na całym świecie. https://youtu.be/sZ6oRBxKjLo http://pl.blastingnews.com/europa/2015/10/szwecja-imigrant-zgwalcil-trzylatke-urzad-imigracyjny-probowal-to-ukryc-00618989.html
  • @Bogusław Jeznach 00:20:17 Nie musi byc czterolistna...
    W Arktucznej Koniczynie, niezależnie od świata zewnętrznego przez 1,5 roku może mieszkac i pracowac 150 tys. wojskowych. Na tyle wystarcza zapasów paliwa i żywności. Żołnierze mogą przemieszczac się po bazie podziemnymi i naziemnymi tunelami, nie wychodząc na dwór, gdzie najniższa temperatura zimą dochodzi do - 47 stopni C.
    Kompleks wojenny o pow.14 tys. m2, gotowy jest w 97 %. Baza nosi nazwę "Arktyczna Koniczyna" Арктический трилистник - od kształtu:
    http://infoglaz.ru/wp-content/uploads/1443131661_f_d3d3lnnkzwxhbm91bmfzlnj1l3vwbg9hzhmvny83lzc3mde0ndmwmjmxntnfb3jpzy5qcgvnp19fawq9njgxmjm.jpeg

    Baza położona jest na wyspie Ziema Aleksandry w Archipelagu Ziemia Franciszka Józefa - (Habsburga nomen omen). Kropotkin w 1871 chciał udac sie tam z ekspedycją, ale car nie dał na to pieniędzy. Sprawa głośna w Europie się stała no i Franz Joseph szybciutko wysłał tam swoich i nazwę nadali.
    Archipelag leży między Morzem Karskim, a Morzem Barentsa, na północ od Nowej Ziemii.
    http://barentsobserver.com/sites/barentsobserver.com/files/images/articles/FranzJOsefLand2.jpg

    Archipelag jest północną, rosyjską granicą. Na Ziemi Aleksandry jest stacja polarna Nagurskoje, a przed nią słup graniczny i tablica z napisem:
    "GRANICA ROSJI - ŚWIĘTA I NIEPRZEKRACZALNA"
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0d/RIAN_archive_642075_Frontier_station_%22Nagurskoye%22.jpg/440px-RIAN_archive_642075_Frontier_station_%22Nagurskoye%22.jpg

    W chudych 90-tych wojsko stamtąd wycofano, ale .... jak widac, powrócili...
    Wróciła Flota Północna, a teraz będzie Koniczyna... I bardzo dobrze...Tak trzymajcie Rosjanie. Rusia, Paruzja....

    Zdjęcia... z Bazy
    http://infoglaz.ru/wp-content/uploads/5386-article-wide-preview.jpg
    http://infoglaz.ru/wp-content/uploads/arktika_1_600.jpg
    http://infoglaz.ru/wp-content/uploads/0_98e8e_5b94b22a_XXXL.jpg
    http://novosti-zato.ru/uploads/posts/2015-10/1445346053_trilistnik.jpg
    i taka sobie mapka
    http://barentsportal.com/barentsportal_v2.5/images/stories/hschapter2/Figur_2_4_29.jpg
  • @Berehynia 17:50:56 poprawka .. bo miało być "Ziemi" , a nie Ziemii .... iiiiiiiii
    Dzisiaj w Rosji jest Dzień Specnazu...
    http://www.kvoku.org/blog/wp-content/uploads/2013/10/Den_specnaz_02.jpg
    https://russian.rt.com/static//2/b/d/2bdd568bb1b78791a259490c9a0d761657430002.jpg
    "Całą duszą pozdrawiam was z w Dniu Waszego Święta. Historia Specnazu - to kronika nieprzewanej odwagi i ofiarności. Przez 65 lat Specnaz przeszedł bohaterski bojowy szlak. Wy uwalniacie zakładników, Dajecie w kośc terrorystom. Dzisiaj ostro walczycie z tymi, którzy grożą rosyjskiej państwowości i bezpieczeństwu obywateli."
    Siergiej Szojgu — Minister Obrony Narodowej FR. 

    http://ren.tv/novosti/2015-10-24/shoygu-istoriya-specnaza-letopis-podviga-otvagi-i-samopozhertvovaniya
    http://m.youtube.com/watch?v=qN2ODFAgSOk
  • @Berehynia 18:43:55 Piosenka - pod gitarę - o Braciszku ze Specnazu.
    https://m.youtube.com/watch?v=_uR72LWHCPI

    http://cs624129.vk.me/v624129769/526b4/6VcOhlYw6u0.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031